Ekipa Brosza pisze swoją historię

Marcin Brosz
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

- Grałem w meczu, który ostatni raz zakończył się wygraną Górnika w Warszawie. To było w 1998 roku. Nie chciałbym jednak, aby wracano tak daleko pamięcią i mam nadzieję, że w niedzielę napiszemy nową kartę w historii – mówi trener Marcin Brosz.

Szkoleniowiec Górnika dopiero od dzisiaj będzie miał do dyspozycji piłkarzy, którzy przebywają na zgrupowaniach reprezentacji Polski. Są to Damian Kądzior i Rafał Kurzawa (pierwsza reprezentacja), a także „młodzieżowcy": Tomasz Loska, Mateusz Wieteska oraz Szymon Żurkowski.
- Już się przygotowujemy do meczu z Legią, myślimy o nim, ale jeszcze
jest trochę czasu. Cieszymy się z tego, co się dzieje w klubie i na trybunach. Byłem pod wrażeniem, kiedy w kilka godzin rozeszło się prawie 2 tysiące biletów na mecz w Warszawie. Wiemy, że kibice będą z nami – podkreśla Marcin Brosz.

 

Już raz wygrał w Warszawie
Szkoleniowiec uczestniczył w meczu, który zakończył się wygraną Górnika na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Było to w październiku 1998 roku, a zabrzanie wygrali 1:0. Brosz w 69 minucie zastąpił na boisku w środku pomocy Dariusza Dźwigałę. Zwycięskiego gola zdobył wtedy w samej końcówce inny rezerwowy Tomasz Sobczak. Od tamtego czasu jedenastka z Zabrza nie potrafiła wygrać z Legią na jej terenie, notując w tym czasie pięć remisów i przegrywając 11 razy.
Tyle tylko, że statystyki, a ligowa rzeczywistość z udziałem Górnika, to w tym sezonie dwie różne rzeczy.
Przy okazji niedawnego starcia z Lechem, w Poznaniu przypominano bilans trenera Brosza przeciwko „Kolejorzowi", siedem meczów, ani jednej wygranej, a prowadzone przez niego zespoły nie zdobyły nawet bramki. Tak było do ostatniej kolejki, kiedy Górnik w świetnym stylu ograł ekipę z Wielkopolski 3:1.

 

Ten zespół się rozwija
- W przerwie na mecze reprezentacji postanowiliśmy się skupić na regeneracji głów. Piłkarze dostali więcej czasu na spotkania z najbliższymi, oczywiście nie zapominając o wykonywaniu ćwiczeń. Przed nami ważne mecze w tym roku, chcemy podtrzymać formę nie tylko motoryczną, ale i ten entuzjazm, który nas cechował na początku rozgrywek – mówi Brosz.
Jak będzie w takim razie w meczu na szczycie z Legią w niedzielę? - Naszym celem jest odpowiednie przygotowanie do każdego kolejnego starcia. To się nie zmieni, znacie mnie, tak pracujemy. Nie zaznaczamy sobie na mapie klubów, które pokonaliśmy. Każdy mecz jest trudny i ostatnie spotkania mogły dla nas zakończyć się dużo gorzej. Zdobyliśmy w trzech meczach siedem punktów, ale mogło być zupełnie inaczej. Lech przyjechał bardzo dobrze przygotowany i mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Przeciwnicy coraz lepiej przygotowują się do meczów z nami, w większym stopniu skupiają się na nas. Musimy się jeszcze bardziej rozwijać, dalej mocno pracować, żeby nadal tak punktować – mówi trener Brosz, który w ostatnim czasie ma wielkie powody do zadowolenia i satysfakcji.
- Widać jak ten zespół się rozwija. Pamiętam, gdy trener Jan Kowalski, po meczu z Karviną, usiadł ze mną i powiedział, że widzi ogromny postęp. On patrzył z dystansem, sam wypuścił wielu zawodników do ekstraklasy. Nic dodać, nić ująć, gdy słyszy się takie słowa od takiej osoby – podkreśla szkoleniowiec Górnika.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Wygramy, zachowamy fotel lidera i zdobędziemy mistrza. Ino K.S.\G/.KS.
14 lis 17:12 | ocena:81%
Liczba głosów:16
81%
19%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Żurkowski U-21 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL
14 lis 19:53 | ocena:85%
Liczba głosów:13
85%
15%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii