Jak Kante Angulo na Górnika namówił...

Wisla Plock - Cracovia krakow
 fot. Rafal Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Kiedy Igor miał trafić do klubu z Zabrza, zatelefonował do mnie i pytał, jak w nim jest - mówi o zeszłorocznym transferze lidera klasyfikacji strzelców ekstraklasy Jose Kante, piłkarz Wisły Płock.

33-letni Igor Angulo jest obecnie najskuteczniejszym i najlepszym piłkarzem na boiskach ekstraklasy. Po awansie Górnika Zabrze w szeregi najlepszych, w siedmiu ligowych meczach zdobył już 10 bramek, zaliczając przy tym dwa hat tricki; jeden przeciwko Wiśle Kraków (3:2) na początku rozgrywek, a drugi w ostatnim starciu z Wisłą Płock (4:0). Jak sam podkreśla, w swojej bogatej karierze na początku rozgrywek nigdy nie był jeszcze aż tak skuteczny. Jego regularność nie jest jednak przypadkowa. W poprzednim sezonie, pochodzący z Bilbao piłkarz, wywalczył przecież koronę króla strzelców I-ligowych rozgrywek, zdobywając dla zabrzan 17 bramek, które walnie przyczyniły się do powrotu do ekstraklasy.

 

Solidne rozeznanie
Miesiąc temu minął rok, odkąd doświadczony napastnik - rodem z Kraju Basków - zawitał do Zabrza. Jak się okazuje Angulo - przed przyjazdem do Polski - zrobił solidne rozeznanie, czego może się spodziewać i co w naszym kraju może go czekać. Co oczywiste, kontaktował się z zawodnikami, których kojarzył z Hiszpanii. Jednym z nich był Jose Kante. Urodzony w Sabadell piłkarz, zimą 2016 roku - podobnie jak Angulo - trafił do Górnika z południa Europy. Wcześniej grał na Cyprze. Półrocznego pobytu w Zabrzu nie mógł jednak zaliczyć do udanych. 14-krotny mistrz Polski walczył wtedy o utrzymanie w gronie najlepszych, a Kante miał być tym, który będzie trafiał do siatki rywala. Nie udało mu się spełnić oczekiwań. W 16 ligowych grach nie zdołał zdobyć bramki, a po spadku Górnika trafił do Wisły Płock. W klubie z Mazowsza błysnął w poprzednim sezonie, zdobywając 10 bramek w 32 meczach. Dzięki temu trafił nawet do reprezentacji Gwinei, skąd pochodzą jego rodzice.

 

Telefon do kolegi
Przed przenosinami do Polski Angulo zasięgnął jego rady, odnośnie występów w Zabrzu. - Kiedy Igor miał trafić do klubu z Zabrza, zatelefonował do mnie i pytał, jak w nim jest. Wypytywał o klub, o warunki. Powiedziałem jak było. Sam nie miałem najlepszych wspomnień. Wiadomo, był to okres, kiedy spadliśmy z ligi. Grałem wiele meczów, a nie potrafiłem trafić do siatki. Nie układało się to wtedy tak, jakbym chciał. Nie chodzi o klub, o kibiców, ale o to, jak mi szło. Powiedział mu wtedy, jak jest. Wspomniałem mu o nowym stadionie, świetnych kibicach i dodałem, że Zabrze to miejsce, w którym można się rozwinąć i pokazać z dobrej strony, choć ja - jak mówię i jak mu wtedy powiedziałem - nie miałem najlepszych doświadczeń - mówi Jose Kante.
- Czyli można powiedzieć, że za pańską radą Angulo trafił do Górnika? - pytamy z uśmiechem reprezentanta Gwinei.
- Może w jakimś małym sensie. Nie mówiłem mu, żeby nie przychodził, czy odradzałem taki ruch. Powiedziałem mu, jak to było w moim przypadku i tyle. Przekazałem mu moja opinię. Nic więcej - tłumaczy nam napastnik Wisły.
Przy okazji ostatniego meczu Górnika z jedenastką z Płocka, Kante miał wreszcie możliwość spotkania się i porozmawiania z Angulo. Choć akurat on meczu w Zabrzu - w przeciwieństwie do snajpera zabrzan - nie zaliczył do udanych. Pod koniec spotkania, za faul i drugą żółtą kartkę, musiał bowiem opuścić plac gry.

 

Kontakt na Messengerze
Okazuje się, że Angulo, który z niejednego piłkarskiego pieca jadł chleb, a na swoim koncie ma grę nie tylko w rodzinnej Hiszpanii, ale też we Francji, na Cyprze i w Grecji, nie tylko Jose Kante wypytywał o Górnika. Kontaktował się też z kapitanem zabrzańskiego zespołu Szymonem Matuszkiem, który w poprzedniej dekadzie na Półwyspie Iberyjskim grał w IV-ligowym UD Horadada, a także - razem z Kamilem Glikiem i Krzysztofem Królem - w trzecim zespole Realu Madryt. - Zanim do nas trafił, kontaktował się ze mną na Messengerze. Wiedział, że grałem w Hiszpanii. Pytał o Górnika, o to, jakie są w nim warunki, jak to wszystko wygląda. Po przyjeździe szybko się odnalazł. Zresztą zaczął zdobywać bramki, a to najlepszy sposób na wkupienie się do drużyny. Igorowi się u nas podoba, dobrze czuje się w Zabrzu - mówi Matuszek.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MarioUżytkownik anonimowy
~Mario :
No photo~MarioUżytkownik anonimowy
Jak wynika z artykułu Kante odradzał grę w Górniku (proszę czytać między wierszami) przyznam rację poprzednikowi karma wraca, w Zabrzu nie będziemy miło wspominać Kante inna rzecz że skuteczność jego patrząc przez pryzmat historii jest słąba więc poprzedni sezon w Wiśle czyli 10 na 35 jest wyjątkiem aczkolwiek to i tak ... nie urywa
8 wrz 20:40 | ocena:100%
Liczba głosów:8
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Nie róbcie z tego zdrajcy Kante takiego bohatera.
Po spadku uciekł z Zabrza jak szczur nie kontaktując się nawet z zarządem by im tą o swojej decyzji zmiany klubu przekazać.
Czerwona kartka w meczu akurat z Górnikiem to karma jaka go spotkała za to co zrobił.
8 wrz 12:24 | ocena:94%
Liczba głosów:16
94%
6%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii