Buty na miarę dla pomocnika Górnika

Szymon Żurkowski był jesienią jednym z najbardziej eksploatowanych zawodników ekstraklasy. Nic dziwnego, że pojawiły się u niego problemy ze zdrowiem.

Arka Gdynia - Gornik Zabrze
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

W pierwszej części sezonu 20-letni pomocnik zagrał w prawie 30 meczach o stawkę - w lidze, Pucharze Polski i w reprezentacji młodzieżowej! A że nie kalkuluje i w każdym spotkaniu zostawia na boisku masę zdrowia, przytrafiały mu się urazy i zdrowotne kłopoty. W meczu z Koroną pod koniec października musiał opuścić boisko na początku drugiej połowy ze względu na kłopoty z plecami.

 

Pięta Szymonowa
Potem pojawił się problem z... piętą. Biegając po boisku, odczuwał spory ból w tej części stopy. Na początku zimowych przygotowań wydawało się nawet, że młode piłkarzowi będzie potrzebna dłuższa przerwa. „Zupa” pojechał jednak na pierwszy zimowy obóz do Krawarze. Nie zagrał wprawdzie w pierwszym zimowym sparingu z czeskim MFK Karvina, ale potem, podczas zgrupowania na Cyprze, regularnie pojawiał się już w składzie. W wieńczącym przygotowania starciu ze słowackim Zemplinem Mihalovce Żurkowski znów rządził i dzielił w środku pola, a popisał się przy tym efektownym trafieniem na 1:0. Ten sparing pokazał, że u progu sezonu jest w dobrej formie.

 

Medycynie też trzeba pomagać
- Jeśli chodzi o plecy, to dzięki pomocy sztabu medycznego wszystko udało się wyleczyć. B Ból pięty? Zaradziliśmy mu w szczególny sposób. Z końcówki buta... wycięliśmy plastiki i cały materiał, i mogę już teraz bez problemów biegać. Medycynie też trzeba czasami pomagać – tłumaczy z uśmiechem Szymon Żurkowski.

 

Reprezentacja czeka
Jak inni piłkarze Górnika, także i Żurkowski z niecierpliwością czeka na start ligowego sezonu i inauguracyjne spotkanie z Wisłą w Płocku. – Za nami sporo pracy na obozach i mecze sparingowe. Staraliśmy się wyeliminować błędy, które się przytrafiały. W Płocku wszystko musi funkcjonować tak, jak chcemy – podkreśla.
Młody pomocnik ma o co grać. Jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i Adama Nawałkę. Jeśli dalej będzie utrzymywał tak świetną formę, jak w zeszłym roku, w którymś marcowych towarzyskich meczów (z Nigerią we Wrocławiu i z Koreą Południową w Chorzowie) dostanie zapewne szansę debiutu w dorosłej reprezentacji. Na razie zaś napędza młodzieżówkę. W listopadzie, w grze o „być albo nie być” z Danią w Gdyni, nie tylko założył opaskę kapitana, ale też zdobył bramkę i poprowadził ekipę Czesława Michniewicza do wygranej 3:1.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
Zupa przebije w czerwcu Gumnego....pójdzie za więcej niż 6 mln euro....
9 lut 10:26 | ocena:83%
Liczba głosów:12
83%
17%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~poloksg:
No photo~poloksgUżytkownik anonimowy
9 lut 10:21 użytkownik ~poloksg napisał
A my jadymy durś
PS. A w Szopienicach ? Wiadomo kto najlepiej sika na siedząco ? To D. Buahahahah
D jak Docent Domestos,
Dominator i największy pogromca zarazków m.in, w ToiToi-ach, buhahahha......
9 lut 11:01 | ocena:60%
Liczba głosów:10
60%
40%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~poloksgUżytkownik anonimowy
~poloksg :
No photo~poloksgUżytkownik anonimowy
A my jadymy durś
PS. A w Szopienicach ? Wiadomo kto najlepiej sika na siedząco ? To D. Buahahahah
9 lut 10:21 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii