Z zambijskiego buszu na trening Górnika!

Niecodzienny kibic pojawił się na wczorajszych zajęciach zespołu Górnika. Dzięki uprzejmości trenera Marcina Brosza, trening pierwszej drużyny obserwował śląski salwatorianin Artur Zając.

Młody ksiądz wyświęcony został rok temu. Od razu zdecydował się na wyjazd na misje do Afryki, co było jego marzeniem. - Ksiądz salwatorianin pochodzący z mojej rodzinnej parafii, przyjaciel moich rodziców, kilka lat spędził na misjach w Tanzanii, jako rektor naszego seminarium w Morogoro. Często przyjeżdżając na urlop i odwiedzając naszą rodzinę opowiadał o misjach w Afryce. Imponowało mi to i chciałem, tak jak on, w przyszłości wyjechać na misje. Przed święceniami prowincjał, czyli przełożony naszego zgromadzenia zakonnego pyta, gdzie chciałbym pracować jako ksiądz, gdzie bym się widział. Czasem pozytywnie rozpatrują nasze marzenia. W moim przypadku tak właśnie było. Nasze zgromadzenie zakonne otworzyło nową placówkę misyjną w Zambii i brakowało im drugie księdza, aby rozpocząć misję. Zgłosiłem się – opowiada zakonnik Artur Zając.
W dalekim Mungu nie tylko odprawia msze święte, ale też… gra w piłkę możną! – Mungu liczy około pół tysiąca ludzi. To wioska w buszu. Mamy jednak dwa piłkarskie zespoły. W jednym z nich, w Mungu United sam gram, oczywiście kiedy mogę, bo obowiązki nie zawsze na to pozwalają – tłumaczy.
Gra na pozycji napastnika. - Styl gry mocno różni się od naszego w Polsce. Często jest to gra indywidualna poszczególnych zawodników. Mianowicie, jak ktoś jest już 30 metrów od bramki, to strzela nie patrząc, że można podać koledze obok, którego nikt akurat nie kryje. Ciężko przyzwyczaić się, że chłopaki z drużyny podają piłkę koledze wokół którego jest kilku obrońców, mając obok siebie innego, wolnego. Często są to górne piłki, mało gra się ziemią. Z drugiej strony boisko jest bardzo nierówne. Są miejsca, że biega się pod górkę – opowiada.
Salwatorianin pochodzi z Tarnowskich Gór, a konkretnie z Rept Śląskich. Jako, że jest zapalonym fanem Górnika, to krótki urlop w domu wykorzystuje m.in. na oglądanie ligowych meczów zabrzan. Wybiera się też na niedzielne spotkanie z Arką.
W Mungu ma flagę Górnika. Teraz zabierze też podarowaną przez piłkarzy i sztab szkoleniowy koszulkę, a także pamiątkowe zdjęcia z piłkarzami. W środę wraca na misje do Zambii, gdzie, jak mówi, jest teraz chłodniej niż w Polsce.

 

Fot. Michał Chwieduk / źródło: Fokusmedia

Artur Zając, zakonnik, który otworzył nową placówkę misyjną w Zambii, odwiedził piłkarzy Górnika Zabrze.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
~gliwiczanin :
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
Górnik jest WIELKI i ma kibiców na całym świecie a jutro 3 KOMPLET na Arena Zabrze im Ernesta Pohla < 22 000 widzów !!! Dla kibiców Górnika the sky's the limit !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
12 sie 18:47 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii