Górnik rozbił w Zabrzu Wisłę Płock. Hat-trick Angulo

Gornik Zabrze - Wisla Plock
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Zabrzanie w efektownym stylu pokonali u siebie kolejnego rywala. Igor Angulo zaliczył hat-tricka, a Rafał Kurzawa miał trzy decydujące podania!

Gospodarze po raz pierwszy w tym sezonie zagrali w innym składzie niż w poprzednich sześciu kolejkach, bo za żółte kartki pauzował Adam Wolniewicz. Na prawej obronie zastąpił go środkowy pomocnik Maciej Ambrosiewicz a miejsce młodego gracza w drugiej linii zajął Szymon Matuszek. Dla kapitana drużyny był to pierwszy mecz w wyjściowym składzie w tym sezonie. Środkowy pomocnik przez kilka miesięcy leczył uraz stawu skokowego a później wchodził jedynie jako rezerwowy. W piątek grał dobrze i pomógł drużynie w efektownej wiktorii.

 

Ślązacy w I połowie często uderzali z dystansu. Szymon Żurkowski pokazał, że ma parę w... nogach. Seweryn Kiełpin mocno się natrudził przy atomowych uderzeniach nastolatka. W 38 minucie przypomniał o sobie - po raz pierwszy - Igor Angulo, który w dwóch ostatnich spotkaniach nie trafił do siatki. Rafał Kurzawa po raz kolejny dobrze dośrodkował z rzutu rożnego, a hiszpański goleador głową wpakował piłkę do siatki.

 

 

Sześć minut później tysiące kibiców znowu oglądało świetną współpracę duetu Kurzawa – Angulo. Pomocnik podał do snajpera, a najlepszy napastnik polskiej ligi... w powietrzu uderzył piłkę, która po chwili zatrzepotała w siatce.

 

 

Druga połowa też rozpoczęła się znakomicie dla 14-krotnych mistrzów Polski. Znowu podaniami czarował Kurzawa. Mateusz Wieteska głową zdobył swoją premierową bramkę w ekstraklasie a Angulo nadal był pazerny na kolejne trafienie. W 58 minucie przelobował Seweryna Kiełpina (otrzymał wcześniej podanie od Łukasza Wolsztyńskiego) i zaliczył drugi hat-trick w tym sezonie, poprzedni w starciu z Wisłą Kraków, także na Arenie Zabrze. Wielkie powody do dumy ma Kurzawa – osiem asyst w 7 meczach (!) to imponująca liczba. W Zabrzu żartują, że pomocnik rywalizuje z... Angulo. Hiszpan ma już na koncie 10 goli, a Kurzawa go goni, tyle że pod względem asyst. Rozgrywający trafił też w piątkowym spotkaniu w poprzeczkę. W ostatnich minutach na boisko wszedł 18-letni Dariusz Pawłowski, dla którego był to debiut w ekstraklasie.

 

 

 

Dziś wyjątkowo „Trójkolorowych” prowadził... Jan Żurek. Marcin Brosz i jego asystent Marek Kasprzyk obserwowali starcie z trybun. Obaj szkoleniowcy zostali ukarani przez Komisję Ligi za to, że podczas ostatniego meczu ligowego z Cracovią (3:3) głośno protestowali przeciwko zaskakującym decyzjom sędziego Pawła Raczkowskiego. Brosz otrzymał jedno spotkanie pauzy, jego współpracownik dwa. Zakładano, że w piątek zespołem z ławki będzie kierował trener bramkarzy Marek Matuszek. Jednak postawiono na doświadczonego Żurka, który pracuje w Zabrzu jako trener-koordynator grup młodzieżowych. Coachem pierwszej drużyny był jeszcze w poprzednim roku, gdy zabrzanie walczyli o utrzymanie.


Żurek bronił wtedy często hiszpańskiego napastnika Jose Kante, który w 16 meczach dla walczącego o ligowy byt Górnika nie strzelił ani jednego gola. Snajper pudłował w najprostszych sytuacjach. W piątek kibice przyjęli go gwizdami a Kante niewiele pograł. Miejscowi szybko stopowali Hiszpana, wygarniali mu piłkę, grali agresywnie. Kante wpakował piłkę do siatki, ale... ręką. Sędzia słusznie ukarał go żółtą kartką. W 68 minucie otrzymał drugą kartkę za faul i musiał zejść do szatni.

 

Górnik Zabrze - Wisła Płock 4:0 (2:0)

1:0 - Angulo, 38 min

2:0 - Angulo, 44 min

3:0 - Wieteska, 53 min

4:0 - Angulo, 58 min

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 20054.

Piłkarz meczu – Igor Angulo.

 

GÓRNIK: Górnik Zabrze: Loska – Koj, Suarez, Wieteska, Ambrosiewicz – Kurzawa, Żurkowski, Matuszek, Kądzior (68. Wolsztyński) – Angulo (86. Pawłowski), Wolsztyński (78. Urynowicz). Trener Jan Żurek.

WISŁA: Kiełpin – Stępiński, Byrtek, Łasicki, Stefańczyk – Merebaszwili (60. Varela), Rasak (46. Szymański), Furman (76. Dźwigała), Michalak – Piątkowski, Kante. Trener Jerzy Brzęczek.

Żółte kartki: Kanté, Varela, Łasicki.
Czerwona kartka José Kanté (69., za drugą żółtą).

Komentarze (13)

Napisz komentarz
No photo
No photo~curesUżytkownik anonimowy
~cures :
No photo~curesUżytkownik anonimowy
Można lubić Górnika lub nie, ale jedno trzeba przyznać. Jest to jakaś jaskółka, powiew świeżości w naszej gnuśnej, pięknie opakowanej, ale pustej niczym wydmuszka w środku lidze. Można przyciąnąć ludzi na trybuny, grać futbol na tak, skuteczny i zarazem efektowny, dając przykład tłustym i znudzonym kotom, jak Legia czy Lech.

Z drugiej strony to dość przerażające, że zespół, który rzutem na taśmę awansował do tzw. ekstraklasy, obecnie rozdaje w niej karty, mimo że jakoś istotnie się nawet nie wzmocnił. Świadczy to o tragicznie słabym poziomie tzw. ekstraklasy, co potwierdzają ostatnie wyczyny naszych klubów w starciach z "potentatami" z Mołdawii, Kazachstanu czy Azerbejdżanu.
25 sie 20:23 | ocena:95%
Liczba głosów:21
95%
5%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Jak tam płaczki zza miedzy (gliwice chorzów) widziały jak się gra w piłkę na \G/. Śląsku ?
134I\G/Or AN\G/OOOOOOLOoooo
to najlepszy snajper Górnika od czasów Andrzeja Pałasza.
Rafał Kurzawa dzisiejszym meczem otwarł chyba sobie drogę do reprezentacji.
aaaa.... czy Raczkowski widział jak się sędziuje ?
25 sie 20:48 | ocena:94%
Liczba głosów:16
94%
6%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~olek ziembaUżytkownik anonimowy
~olek ziemba :
No photo~olek ziembaUżytkownik anonimowy
nie bylo sendziego Raczkowsgiego to nikt nie okrat z puktöw gornika zabrze piekny mecz wykonaniu mlodzierzy z ZABRZAszacunek pozdrawiam .
25 sie 20:27 | ocena:95%
Liczba głosów:20
95%
5%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii