Tęgie lanie w Zabrzu. Górnik przegrał z Cracovią 0:4

Po najsłabszych chyba tej jesieni 90 minutach, „górnicy” niespodziewanie ulegli „Pasom” i fantastyczny rok zamknęli przykrą przegraną - pierwszą w tej rundzie na własnym boisku.

Gornik Zabrze - Cracovia
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Rzut oka na meczowe jedenastki, wydrukowane przez klubowe służby prasowe, i... już było widać dokładnie, gdzie swych szans na ogranie gospodarzy szukać powinna Cracovia. Na prawej obronie zabrzan Adama Wolniewicza zastąpił Maciej Ambrosiewicz, który - niezależnie od kilku występów na tej pozycji w przeszłości i... własnych deklaracji („Dobrze się czuję w roli prawego obrońcy”) - zdecydowanie bardziej przydatny jest drużynie w środku pola. Po przeciwnej stronie boiska zaś Michała Koja - pauzującego za kartki - zastąpił Meik Karwot, grający w ekstraklasie dopiero drugi mecz (a pierwszy - w wyjściowym składzie).

 

Michał Probierz co prawda w ostatnim czasie zajęty był ogrodnictwem (vide show z doniczką) oraz przedświątecznymi porządkami w szatni, ale czas na „odrobienie lekcji” też znalazł. Jego podopieczni od pierwszych minut szans w ofensywie szukali przede wszystkim na skrzydłach. Ambrosiewicz okazał się za mało zwrotny na Javiego Hernandeza i Jaroslava Mihalika. Hiszpan de facto już w 3 min powinien mieć asystę, ale Sergei Zenjov nie wcelował w światło bramki z 10 m, choć sytuacja wyglądała na bajecznie prostą w wykończeniu. Przy drugim „zagapieniu” młodego zabrzanina - tym razem ograł go Słowak - apelacji już nie było.Niepilnowany Krzysztof Piątek przymierzył „po długim rogu”, Tomasz Loska piłkę co prawda sparował, ale wprost pod nogi zamykającego akcję Matica Finka. A że nie zdążył za nim Karwot, zrobiło się 0:1.

 

Z takich opresji Górnik już w tym sezonie wychodził. Ale... trzy minuty później zrobiło się już bardzo nieciekawie. Przypomniał o sobie Hernandez; jego centra z wolnego była równie precyzyjna, co „główka” Karwota w róg bramki. Szkoda, że własnej...

 

0:2 - rywala mającego dwubramkową przewagę „górnicy” w tym sezonie gonić musieli tyko raz i... nie dogonili: przy stanie 1:3 w Lubinie stać ich było jedynie na kontaktowego gola. Dziś zabrzanie mieli jednak jeszcze prawie 60 minut na wymyślenie czegoś, co jednak zatrzymałoby „Pasy” na zimę w strefie spadkowej.

 

By próbować tego dokonać, zabrzanie musieli przede wszystkim przenieść grę na połowę rywali, by swym obrońcom... nie dać szans na popełnianie błędów. To się udało. Gorzej było ze stwarzaniem okazji, przy których można by przetestować - niespecjalnie pewnego w swych interwencjach - Adama Wilka. Z uderzeniem Damiana Kądziora zza „szesnastki” w środek bramki sobie poradził, podobnie jak z „główką” Szymona Matuszka, którą „złapał w zęby”. Kilka minut wcześniej kapitan Górnika - po dograniu Rafała Kurzawy z wolnego oczywiście - sytuację miał jeszcze lepszą, ale... pomylił się może o pół metra.

 

Cracovia - „kradnąc” od czasu do czasu kilkanaście-kilkadziesiąt sekund na mniej lub bardziej wydumane urazy - przetrwała owe górnicze próby „powrotu do gry”, a potem do maksimum wykorzystała zabrzańskie dziury w obronie. Piątek wjechał w nią prawą stroną i dograł na 5. metr, gdzie niefortunnie interweniujący Mateusz Wieteska „nastrzelił” Javiego Hernandeza i było 0:3, a beniaminek - po raz pierwszy w 21. kolejce - posypał się ostatecznie. Druga żółta kartka Daniego Suareza, a potem właściwie bezkarna akcja Matica Finka, wykończona przez Zenjova - to były te ciosy, które święta „górników” uczynią nieco mniej wesołymi niż się zapowiadały jeszcze parę dni temu, po fantastycznych w ich wykonaniu 12 miesiącach... - Bardzo bym nie chciał jednak, by oceniano nas przez pryzmat tego meczu, ale tego wszystkiego, co działo się wcześniej - podsumował ostatnie w tym roku 90 minut podopiecznych Marcin Brosz, życząc wszystkim pogodnych świąt.

 

Górnik Zabrze - Cracovia 0:4 (0:2)

0:1 - Fink, 28 min

0:2 - Karwot, 31 min (sam.)

0:3 - Hernandez, 79 min

0:4 - Zenjov, 84 min

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 17873.

 

GÓRNIK: Loska - Ambrosiewicz, Wieteska, Suarez, Karwot - Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Wolsztyński (65, Kiklaisz; 77, Dominik Lasik), Angulo.

CRACOVIA: Wilk - Fink, Helik, Dytiatjew, Pestka - Zenjov, Drewniak, Dimun, Hernández (88, Wdowiak), Mihalík (72, Ferraresso) - Piątek (89, Sebastian Strózik).

Żółte kartki: Wieteska, Suárez - Dimun, Mihalík, Helik.

Czerwona kartka: Dani Suárez (82. minuta, Górnik, za drugą żółtą).

Komentarze (18)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Ecik:
No photo~EcikUżytkownik anonimowy
18 gru 17 21:02 użytkownik ~Ecik napisał
Pożegnaliście tak przy okazji Żurkowskiego i Angulo. Ich sumy odstępnego są śmiesznie niskie, bo po 100 tys. Euro. Z tego co wiem na pewno Żurkowski przejdzie do Bundesligi , Angulo zastanawia się nad powrotem do Hiszpanii. Pewne info od pewnego człowieka
Ty się z rozumem pożegnaj....
Albo nie, jednak się nie żegnaj - ty nie masz z czym się pożegnać - ty nigdy go nie miałeś.

Ani Angulo, ani Żurkowski, ani żaden inny zawodnik Górnika - nie mają wpisanej sumy odstępnego.
Jedynym wyjątkiem jest Loska który przy przedłużaniu kontraktu uzyskał taki zapis (1 mln.€) odstępnego.
A za Żurkowskiego w/g informacji Stanowskiego z Weszło,pl (zapalonego legionisty) który b. chętnie widziałby go w Legii najniższa cena za jaką Górnik zdecydowałby się go sprzedać to - (3 mln.€)
.http://ekstraklasa.tv
19 gru 17 04:56 | ocena:72%
Liczba głosów:18
72%
28%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN
No photo~FANUżytkownik anonimowy
do ~Ecik:
No photo~EcikUżytkownik anonimowy
18 gru 17 21:02 użytkownik ~Ecik napisał
Pożegnaliście tak przy okazji Żurkowskiego i Angulo. Ich sumy odstępnego są śmiesznie niskie, bo po 100 tys. Euro. Z tego co wiem na pewno Żurkowski przejdzie do Bundesligi , Angulo zastanawia się nad powrotem do Hiszpanii. Pewne info od pewnego człowieka
słaba prowokacja.....a w przyszłym roku zobaczymy jaki będzie koniec pierwszej i drugiej ligi....
19 gru 17 08:11 | ocena:83%
Liczba głosów:12
83%
17%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~goebels:
No photo~goebelsUżytkownik anonimowy
18 gru 17 21:08 użytkownik ~goebels napisał
gornik rozdaje karty cracovia zostaje pastuchy nie gratulacje
Dokładnie....
jedyne co po tej przegranej cieszy - to że wredne p(i)astuchy znalazły się w strefie spadkowej :)))
19 gru 17 05:36 | ocena:75%
Liczba głosów:16
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii