Potrafią zabiegać każdego rywala. Górnik jest świetnie przygotowany fizycznie

W niedzielnym meczu z Wisłą w Krakowie piłkarze Górnika przebiegli w sumie 117 kilometrów, aż o dziesięć więcej niż rywal. Zabrzanie biegają więcej, niż zespoły, które właśnie co awansowały do 1/8 Ligi Mistrzów.

Wisla Krakow - Gornik Zabrze
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Świetne przygotowanie fizyczne sprawia, że trener lidera ekstraklasy Marcin Brosz gra tym samym składem zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski. Imponujące się przebiegi graczy z Zabrza. Z Wisłą cały zespół miał na koncie 117 km, piłkarze „Białej Gwiazdy" aż o dziesięć mniej. „Górnicy" biegają więcej niż zawodnicy w Lidze Mistrzów! W środowych meczach, piłkarze Liverpool FC mieli na koncie, po pogromie Spartaka Moskwa, „przebieg" 112 km. Z kolei Sevilla FC, która również awansowała z grupy E Champions League, miała o dwa kilometry mniej.

 

Liczby nie są najważniejsze
Zawodnicy Górnika trenują i grają, o czym nie raz pisaliśmy w „Sporcie", w kamizelkach z czytnikami GPS. Dzięki systemowi „Catapult Sports", z którego korzystają nie tylko największe kluby piłkarskie na świece, ale też koszykarze za Oceanem, rugbiści czy przedstawiciele innych sportów, są stale monitorowani, a sztab szkoleniowy doskonale orientuje się w ich aktualnej dyspozycji. Szkoleniowiec lidera zastrzega jednak: - System nie zwiększa naszej wydolności. On jest po to, żeby określić możliwości piłkarzy. Służy do oceny i planowania. Na pewno bardzo ułatwia pracę, nie tylko pod względem statystycznym, ale głównie monitorowania i planowania – zaznacza Marcin Brosz. 

 

Pytany o dane liczbowe w poszczególnych meczach Igor Angulo, najbardziej doświadczony zawodnik w zabrzańskiej kadrze odpowiada w podobnym tonie.
- O to wszystko musisz pytać nie mnie, a naszego trenera od przygotowania fizycznego. On zna wszystkie liczby z GPS-ów. Ja nie przykładam wagi do tych wszystkich danych. Piłka to coś więcej niż tylko jakieś liczby. To działka i pole działania dla trenera od przygotowania fizycznego, nie moje – mówi krótko hiszpański napastnik.

 

Uwaga na kartki!

Na finiszu tej części sezonu trener Brosz jest świadomy sporego obciążenia i natężenia liczby gier. Pytany o to, co będzie kluczowe w piątkowym starciu z Lechią mówi: - Dobre przygotowanie naszego zespołu. Mecze się nawarstwiają, gramy co kilka dni. Ważne będą też zmiany. To taki okres, gdzie bardzo ważną rolę odgrywają nie tylko zawodnicy, którzy wychodzą na boisko w podstawowym składzie, ale też ci, którzy wchodzą w trakcie i jakie dają zmiany – podkreśla trener Górnika.

 

W przypadku jedenastki z Zabrza jest to jeszcze o tyle istotne, że prawie połowa składu zagrożona jest pauzą w kolejnym spotkaniu, wszystko z powodu trzech żółtych kartoników na koncie. Uważać muszą obrońcy: Michał Koj i Mateusz Wieteska, środkowi pomocnicy: Szymon Żurkowski i Szymon Matuszek, a także Rafał Kurzawa. W grupie pauzujących za kartki w tej kolejce jest już David Ledecky.

 

Pytany o kartki trener Brosz odpowiada: - Nie myślimy tymi kategoriami. Zawodnicy wychodząc na mecz chcą zagrać najlepiej, jak potrafią w danym momencie. Mamy grać twardo, ale fair. Jeżeli będzie jakaś sytuacja, która będzie obarczona żółtą kartką, to no cóż, w kolejce do grania czekają kolejni zawodnicy. Tutaj nic nie zmieniamy. Mamy grać tak, jak trenujemy – podkreśla szkoleniowiec lidera ekstraklasy.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Zabiegali hahahaha
9 gru 17 09:35 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii