Najwyższa pora, aby zacząć bić na alarm

Cracovia - Zaglebie Lubin
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Jakub Wójcicki przestrzega przed myśleniem, że „Pasy” mają jeszcze sporo czasu, by wyjść z trudnej sytuacji.

Jakub Wójcicki dobrze wie, jak wygląda walka o utrzymanie. Nie dość, że rok temu przeszedł ją z Cracovią, to przed ponad dwoma laty spadł z ligi z Zawiszą Bydgoszcz. Dlatego zdaje sobie sprawę, że sytuacja „Pasów” robi się już niebezpieczna. - Ostrzegam kolegów, bo zdaję sobie sprawę, że każdy punkt może okazać się na wagę złota. Dziś strata jednego czy dwóch „oczek” nie wydaje się niczym strasznym, a potem przez to spada się z ligi. Zwłaszcza że teraz nie ma podziału i trzeba być gotowym na to, że po fazie zasadniczej będziemy mieć tyle punktów, ile nazbieramy - mówi 29-latek.
Zdaniem prawego obrońcy, wszyscy w Krakowie są tego świadomi. - Każdy z nas o tym myśli. Nie jest tak, że przechodzimy obok tego obojętnie. Punktów jest bardzo mało. Mamy kilku zawodników, którzy przez to przechodzili. Nikt tu spokojnie nie podchodzi do sytuacji, w jakiej jesteśmy. Każdy to przeżywa. Trzeba bić na alarm, ale i pracować, by wyjść z tej sytuacji. Różnice punktowe na dole są na tyle małe, że dwa wygrane mecze z rzędu mogą wiele zmienić. My musimy złapać serię wygranych, bo to doda pewności siebie i poprawi sytuację w tabeli – podkreśla.
W poprzednim, też nie najlepszym przecież dla „Pasów” sezonie, Cracovia była zespołem, który najczęściej w lidze wymieniał między sobą piłkę. Aktualnie jest pod tym względem na ostatniej pozycji. Co się zmieniło? - To przez brak pewności siebie - twierdzi Wójcicki. - Musimy brać na siebie więcej odpowiedzialności. Gdy wyniki są lepsze, większość zawodników pewniej się czuje, chętniej wychodzi po piłkę. W trudnym momencie nie każdy umie sobie z tym poradzić - przyznaje. Znaczenie ma też zmiana założeń. - Trener Michał Probierz ma taką wizję, że chcemy jak najszybciej dostać się do bramki. Nie zawsze nam to wychodzi - tłumaczy doświadczony piłkarz. Jego zdaniem, przed drużyną kluczowy mecz. - Po przerwie gramy z Pogonią, naszym sąsiadem w tabeli. Jeśli go wygramy, możemy wyskoczyć ze strefy spadkowej. To będzie ważne spotkanie dla układu dołu tabeli - kończy.

 

Z tej samej kategorii