Michał Probierz: Nie jestem cudotwórcą

Michał Probierz
 fot. Jakub Piasecki  /  źródło: Cyfrasport

- Pracuję w Krakowie niespełna trzy tygodnie. Dla mnie też mecz z Piastem jest zagadką – mówi trener „Pasów”.

Michał TRELA: Jest pan zadowolony z tego, co udało się zrobić latem?
Michał PROBIERZ: - Tak. Sprawdziliśmy wszystkich zawodników w kadrze, juniorów, graczy rezerw. Przyjrzałem się około 45 piłkarzom. Niektórzy z nami jeszcze trenują. Wszyscy przeszli szczegółowe badania, są pod pełną kontrolą. Zrobiliśmy wszystko, by było profesjonalnie. Budujemy siłownię, która będzie funkcjonowała w ośrodku treningowym. Zawodnicy mają śniadania w klubie. Nie wszyscy młodzi prowadzą się tak, jak powinni, więc dla nas to okazja kontrolowania pewnych spraw. Pod koniec lipca będzie robiony drenaż murawy boiska treningowego. W następnej fazie wymieniona zostanie sztuczna murawa. Zrobiliśmy wiele w różnych aspektach.

A kwestia wzmocnień?
Michał PROBIERZ: - Wszyscy mówili, że Probierz dostał milion euro na transfery, ale nie mówili, że 850 tysięcy poszło na samego Jaroslava Mihalika. Za milion euro się nie kupuje piłkarzy. Chcielibyśmy wziąć kogoś z Realu, ale nie wyszło. Szymon Drewniak i Adam Deja mogą podnieść wartość. Deja jest bardzo solidny i ograny. Podobnie jak Drewniak. Michal Peszkovicz to uzupełnienie konkurencji w bramce. Linia obrony szwankowała, więc została kompletnie zmieniona. Siergiej Zenjov to reprezentant kraju. Wszyscy zawodnicy regularnie grali. Chcielibyśmy jeszcze lewonożnego skrzydłowego, bo kogoś takiego brakuje.

Mecz z Piastem to dla pana zagadka?
Michał PROBIERZ: - Oczywiście. Nie jestem cudotwórcą. Pracuję w Krakowie niespełna trzy tygodnie. W sparingach nie zawsze mogliśmy pozwolić zawodnikom grać w dłuższym wymiarze czasu. Mecz jest pewną niewiadomą. Nie ma co tego ukrywać. Też będziemy się jeszcze uczyć zawodników, ale zrobimy wszystko, by grał optymalny skład. Piast to mocny zespół. Jeden z lepszych. To stabilny klub, z dobrym trenerem. Dwa lata temu byli wicemistrzem. Wielu zawodników nie odeszło, a Konstantin Vassiljev to mocny punkt zespołu. Bardzo go cenię. To fantastyczny człowiek, ale umarł król, niech żyje król. Każdy ma swoje życie. Nie mam za bardzo czasu na towarzyskie rozmowy.

Jak wygląda sytuacja kadrowa w drużynie?
Michał PROBIERZ: - Wielu zawodników jest kontuzjowanych, przez co w sparingach grali niektórzy zawodnicy, których nawet kibice Cracovii nie znają. Wielu zawodników wróciło później ze zgrupowań reprezentacji, co też nie ułatwiało przygotowań. Diego Ferraresso, Sebastian Steblecki, Tomasz Vestenicky, Jakub Wójcicki jeszcze nie mogą zagrać. Damian Dąbrowski musi przejść operację, dlatego wzięliśmy Deję. Mam jednak nadzieję, że pozostali pokażą to, co robili na treningach. Mamy swój pomysł na grę.

 

Z tej samej kategorii