Kompania (okradzionych) braci: tylko remis Górnika z Cracovią

Cracovia Krakow - Gornik Zabrze
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Po raz drugi w tym sezonie w skandaliczny sposób Paweł Raczkowski odebrał punkty Górnikowi, dyktując - jak w Białymstoku - dwa karne przeciwko zabrzanom.

Zaczęło się dla Cracovii znakomicie. Żaden z defensorów Górnika nie przeciął fantastycznego prostopadłego podania Mateusza Szczepaniaka z koła środkowego, a Sergei Zenjov z 16 m zdołał zmieścić piłkę w krótkim rogu - między słupkiem a palcami rąk wyciągniętego jak struna Tomasza Loski. - Tak szybko stracona bramka zdenerwowała nas - mieliśmy przecież od początku narzucić swoje warunki - ale i podbudowała; zmotywowała do walki - przyznawał w przerwie Michał Koj. Zabrzanie rzeczywiście podjęli walkę. Niespełna kwadrans później wyrównać mógł - powinien! - Szymon Żurkowski. Doskonale obsłużony przez Rafała Kurzawę z rzutu rożnego, fatalnie jednak - niepilnowany! - chybił z 16 metrów. Nieszablonowo rozegrany korner miał być ostrzeżeniem dla krakowian przed stałymi fragmentami gry „górników”.

 

Ale nie był, bo „Pasy” jeszcze przez kilkanaście kolejnych minut grały „swoje” i szukały okazji do podwyższenia prowadzenia. Loska zachował jednak czujność przy uderzeniach z dystansu Krzysztofa Piątka (17 min) i - mimo rykoszetu od... brzucha Kurzawy - Zenjova (36 min). W 21. - byłby pewnie bez szans, ale - po kapitalnej wrzutce Piątka - głową koszmarnie chybił z bliska Ołeksij Dytiatjew. W tym momencie wydawało się, że tylko kwestią czasu - i „dobrego trafienia w piłkę” - są kolejne gole dla krakowian.

 

Tymczasem tuż przed przerwą Górnik fantastycznie wrócił do gry. - Piłka była mocna, mogła zaskoczyć kolegów... - wzdychał w przerwie Mateusz Szczepaniak, który kornera w wykonaniu Kurzawy oglądał z linii środkowej. Piłka - uderzana wzdłuż linii bramkowej - minęła bezkarnie czterech krakowian, a dośrodkowanie - głową z metra - zamknął Michał Koj. Pięć minut później Łukasz Wolsztyński zmarnował okazję „jeden na jeden”, ale kilkanaście sekund skutecznie dobił do siatki piłkę, sparowaną przez Grzegorza Sandomierskiego po „główce” Igora Angulo.

 

Gdy w 71 min drugi z braci podwyższył na 3:1 wydawało się, że nic się zabrzanom już nie stanie. Ale... od czegóż jest w lidze Paweł Raczkowski? Dwoma czerwonymi kartkami i dwoma „jedenastkami” odebrał Górnikowi punkty w Białymstoku. W piątek szukał pretekstu, by scenariusz powtórzyć - i znalazł. Na dodatek mecz - po słusznych protestach - na trybunach skończyli obaj trenerzy gości: Marcin Brosz i Marek Kasprzyk.

 

Skrót meczu

 

Cracovia - Górnik Zabrze 3:3 (1:2)

1:0 - Zenjov, 3 min

1:1 - Koj, 39 min (głową)

1:2 - Ł. Wolsztyński, 45 min

1:3 - R. Wolsztyński, 71 min

2:3 - Piątek, 85 min (karny)

3:3 - Piątek, 90+4 min (karny)

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 8346.

CRACOVIA: Sandomierski - Wójcicki, Malarczyk (79. Helik), Dytiatjew, Sowah - Czovilo, Drewniak - Szczepaniak (70. Wdowiak), Mihalik (64. Hernandez), Zenjov - K. Piątek. Trener Michał PROBIERZ.

GÓRNIK: Loska - Wolniewicz, Suarez, Wieteska, Koj - Kądzior (62. R. Wolsztyński), Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa - Ł. Wolsztyński (66. Urynowicz), Angulo (81. Matuszek). Trener Marcin BROSZ.

Żółte kartki: Sowah, Dytiatjew, Wójcicki - Żurkowski, Wolniewicz, R. Wolsztyński, Loska, Wieteska, Suarez; czerwona - Wolniewicz (90+4. druga żółta).

Komentarze (31)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~kibic Ekstraklasy:
No photo~kibic EkstraklasyUżytkownik anonimowy
18 sie 23:56 użytkownik ~kibic Ekstraklasy napisał
Kibole z Zabrza zawsze byliście płaczusiami. Taaaaaaka krzywda się dzieje jak biją Górnika. Ale Górnik jak ma cufa to wszystko w porządku. O pierwszych 20 minutach meczu zapomnieliście. Tam powinno być 4:0 dla Cracovii.
Zawsze byliście kundelkami co to za
Wiesz ebulu co łączy Ruch z Górnikiem i dzieli z twoim P(i)astuchem ?
Ruch od PZPN dostał przed sezonem (oficjalnie) -5 pkt.
Górnik od PZPN dostał w sezonie (nieoficjalnie) -5 pkt. (w 3 meczach zabrali nam tyle sędziowie).
Ruch i Górnik klepią biedę - zmagają się z długami i PZPN-em.
Piast nie ma zabranego nawet 1 pkt. Nie ma długów, biedy nie klepie i nie czepia się go PZPN.
Ruch z czasem stanie na nogi i wróci do Ex.
Górnik jest w czubie tabeli Ex. i ma się coraz lepiej.
Piast ma to wszystko czego nie ma KSG i HKS a jest na dnie i pędzi drogą ku spadkowi.
Jak spadnie to nie będzie was widać i słychać znów przez jakieś 60 lat.
19 sie 05:40 | ocena:86%
Liczba głosów:21
86%
14%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KolanijoUżytkownik anonimowy
~Kolanijo :
No photo~KolanijoUżytkownik anonimowy
czy ma ktos kontrole nad tym mafijnym zwiazkiem, krory kradnie w tak skandaliczny sposob znowu punkty Gornikowi, to nie ma n ic wspolnego ze sportem, rozwalic te uklöady i ta mafie w PZPN, liga zawsze na tle Europy taka slaba skoro bandytyzm, zlodziejstwo przekladane jest nad walke sportowa. Cenzure sprawuje tu tez PZPN, dlaczego nie publikujecie szczerych i spontanicznych komentarzy..
18 sie 23:44 | ocena:93%
Liczba głosów:28
93%
7%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~WidzUżytkownik anonimowy
~Widz :
No photo~WidzUżytkownik anonimowy
To jest wielki skandal jak sędzia cały wysiłek drużny zniweczył brawo Górnik był drużyną zdecydowanie lepszą,czas na zdecydowaną decyzje wobec tego szmaciarza sędziego w tej chwili nie można mówic o przypadku bo zrobił identycznie to samo w dwóch meczach,ale czy stac tą mafijną organizacje żeby wyciągnąc konsekwencje wobec warszawskiego gnoja.Brawo Górnik.
19 sie 13:28 | ocena:92%
Liczba głosów:12
92%
8%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii