Los znów podaje dłoń rezerwowemu Piasta

Gornik Zabrze - Piast Gliwice
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Wobec przymusowej pauzy Jakuba Szmatuły, przed Dobrivojem Rusovem otwiera się kolejna szansa na grę w ekstraklasie. Tym razem na dłużej.

Gdy zimą 2015 roku Piast za spore pieniądze (ok. 100 tys. euro) kupił utalentowanego Słowaka, wszyscy spodziewali się, że na długi czas może być numerem jeden w klubie z Okrzei, a gra w Piaście będzie tylko przystankiem w drodze do wielkiej kariery.

 

Pech i szczęście

Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Nie dość, że Rusov najpierw nie mógł się odnaleźć w swoim pierwszym zagranicznym klubie, to trafił na eksplozję formy konkurenta, czyli Jakuba Szmatuły. Zdecydowanie starszy bramkarz przez kolejne sezony „wpuszczał” Rusova do bramki sporadycznie. Najwięcej ligowych spotkań „Dobo” rozegrał właśnie na początku przygody z Piastem i, co ciekawe, zadebiutował w meczu z... Górnikiem Zabrze. Tak się złożyło, że właśnie w niedawnych derbach, zakończonych zamieszaniem i czerwoną kartką dla Jakuba Szmatuły, który otrzymał karę 4 spotkań dyskwalifikacji, Rusov wszedł na końcówkę i był blisko obrony pierwszego rzutu karnego wykonywanego przez Igora Angulo. Ale już w drugiej próbie przechytrzył Hiszpana.

 

- Szkoda pierwszego karnego, bo dobrze wyczułem Angulo, ale i tak był to bardzo precyzyjny i mocny strzał tuż przy słupku. Wiedziałem, jak on uderza, dlatego czekałem do ostatniego momentu. W drugim przypadku ryzykowałem - zawodnicy wykonujący karne często zmieniają sposób ich egzekwowania - ale on chyba źle uderzył. Gdybym złapał pierwszą "jedenastkę", to byśmy zremisowali - przekonuje Dobrivoj Rusov, któremu nie po raz pierwszy w nagłej sytuacji przyszło zmienić Jakuba Szmatułę. Tak było w poprzednich sezonach. - Nie jest to korzystne dla bramkarza, gdy nierozgrzany od razu musi wejść do gry. Myślę wszakże, że Kuba nie zasłużył na tak dotkliwą karę - mówi Słowak o ostatnim meczu z Zabrzu.

 

Zostanie czy odejdzie?

Wobec pauzy Szmatuły, sztab szkoleniowy będzie miał do wyboru Rusova i dwóch niedoświadczonych golkiperów - Krzysztofa Kurka i Jakuba Freitaga. Siłą rzeczy to wychowanek Lokomotiva i Spartaka Trnava będzie pewniakiem do gry. Trener Waldemar Fornalik widział Rusova w akcji już w niedawnym meczu pucharowym z Chrobrym, który Piast przegrał 1:2. W Zabrzu pokazał się jednak ze zdecydowanie lepszej strony, bo oprócz obronionego rzutu karnego, 24-latek w ostatnich minutach wybronił kilka groźnych strzałów piłkarzy Górnika. - To dla mnie kolejna już szansa w Piaście, będę się starał i mam nadzieję, że wraz z tym przyjdą punkty - przyznaje „Dobo”, któremu z końcem roku wygasa kontrakt z Piastem. Nowej umowy wciąż nie ma, więc jego przyszłość w Gliwicach stoi pod znakiem zapytania. - Nie chcę w tej chwili mówić o przyszłości czy kontrakcie. Skupiam się na grze. To moja praca - odpowiedział nam Rusov.

 

Walka o miejsce w składzie w ogóle jednak nie nadszarpuje przyjaźni Słowaka z Polakiem, co potwierdza każdy z nich. - Jestem w Piaście ponad 3 lata. Wykonuję swoją robotę najlepiej jak potrafię. Zawsze życzymy sobie wszystkiego najlepszego. Gdy Kuba bronił, trzymałem za niego kciuki, a teraz, gdy ja grałem, było na odwrót - przyznaje Rusov. - Poza boiskiem jesteśmy kumplami, nie ma ani grama złości, wszystko między nami jest w porządku. Wzajemnie się wspieramy. Taka jest specyfika tej pozycji, że drugi z nas nie może wejść na 15-20 minut w meczu. Rywalizacja wychodzi nam na dobre - podkreśla Szmatuła.

 

Dobrivoj Rusov w Piaście

Sezon 2014/2015 (wiosna)

Ekstraklasa – 5 meczów, 9 straconych goli

Puchar Polski – 1 mecz, 2 stracone gole

 

Sezon 2015/2016

Ekstraklasa – 0 meczów

Puchar Polski – 1 mecz, 2 stracone gole

 

Sezon 2016/2017

Ekstraklasa – 4 mecze, 5 straconych goli

Puchar Polski – 1 mecz, 0 straconych goli

Eliminacje Ligi Europy – 1 mecz, 0 straconych goli

 

Sezon 2017/2018

Ekstraklasa – 3 mecze, 7 straconych goli

Puchar Polski – 1 mecz, 2 stracone gole

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Rzeczywiście dobry - w 17 meczach puścił tylko 28 goli.
Teraz pójdą ostro aż strach się bać, awans mają pewny ....
Pozdrówcie smRodow w 1 lidze... o ile bankRuci wam nie zwieją :)))
11 paź 12:30 | ocena:63%
Liczba głosów:8
63%
38%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii