Trzy debiuty w Piaście. Jak wypadli nowi?

Sparing. Piast Gliwice - Pniowek Pawlowice. 14.01.2016
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

W Łęcznej w drużynie lidera zaprezentowali się trzej nowi zawodnicy: Maciej Jankowski, Martin Bukata i Kristijan Ipsza.

Na to, że przeciwko Górnikowi Łęczna zadebiutują pozyskani zimą zawodnicy, zanosiło się od dłuższego czasu. Baczni obserwatorzy zimowych sparingów lidera mogli dostrzec, że największe szanse gry od pierwszych minut mają Maciej Jankowski i Kristijan Ipsza. Ten pierwszy jeszcze przed sobotnim meczem mówił nam, że coraz lepiej rozumie się z nowymi kolegami. - Nie odczuwam presji przed początkiem sezonu. Czuję się bardzo dobrze, stopniowo zaczyna to wyglądać coraz lepiej na boisku, zrozumienie przychodzi z czasem. Konkurencja jest w naszym zespole spora – stwierdził Maciej Jankowski.

 

Ostatecznie to właśnie Jankowski, jako jedyny, wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie lidera na Łęczną. Były napastnik Wisły grał w ataku wraz z Martinem Neszporem. Od początku było jednak widać, że współpraca „Jankesa” z czeskim zawodnikiem to jeszcze nie to, co kibice i sami piłkarze chcieliby oglądać. Nowy napastnik Piasta bardzo chciał, starał się, ale podejmował złe decyzje i grał niedokładnie. Jakby tego było mało, został ukarany żółtą kartką, a że w Wiśle miał już trzy, nie zagra w najbliższym spotkaniu Piasta z Pogonią (piątek, godz. 20.30). Nic więc dziwnego, że trener Radoslav Latal zmienił Jankowskiego jako pierwszego. Na obronę byłego snajpera Ruchu i Wisły należy podkreślić, że zarówno on, jak i Neszpor byli odcięci od podań i sami musieli się cofać, aby powalczyć o piłkę. Poza tym w sobotę ofensywna gra całego Piasta mocno szwankowała. Nie było nie tylko prostopadłych podań do napastników, ale i dokładnych dośrodkować z gry i ze stałych fragmentów gry.

 

W drugiej części meczu zadebiutowali inni piłkarze - Słowak Martin Bukata oraz Chorwat Kristijan Ipsza. Obaj może nie zagrali spektakularnie, ale wywiązali się z powierzonych im zadań. W defensywie nie popełnili większych błędów, często powstrzymując ataki Górnika, dzięki czemu Piast nie poniósł porażki w Łęcznej. Potwierdziło się, że Bukata to typ piłkarza bardzo podobny do kapitana Radosława Murawskiego. Ipsza z kolei jest dobry w pojedynkach powietrznych i potrafi wyprowadzić piłkę spod własnego pola karnego. - Nie mogłem się doczekać, żeby rozegrać pierwszy mecz. Przerwa była bardzo długa, ale na szczęście dobiegła końca i bardzo się cieszę, że trener dał mi szansę. Przede wszystkim chciałem wejść na murawę i pomóc drużynie – opowiadał o swoich wrażeniach Martin Bukata. – Niestety, nie zagraliśmy tak dobrze, jakbyśmy chcieli. Był to dosyć wyrównany mecz. Akcje przenosiły się z jednej połowy na drugą. Staraliśmy się grać jak najlepiej w obronie, żeby nie stracić bramki. Kilka razy ratować nas musiał Kuba Szmatuła, a innym razem piłka trafiła w poprzeczkę. Szkoda, że nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji – smucił się Słowak, cytowany przez oficjalną stronę internetową Piasta.

 

Bukata przy odrobinie szczęścia mógł zadebiutować w barwach Piasta już jesienią, jednak zamieszanie z rozwiązaniem jego kontraktu w Koszycach sprawiło, że doczekał się gry dopiero w lutym. - Sytuacja była dla mnie dość skomplikowana. Przyjechałem do Polski, później musiałem wrócić na Słowację. Potem znów wróciłem i zaraz musiałem wyjeżdżać. Cały czas starałem się skupiać tylko na sobie. Czasami pewne rzeczy są od nas niezależne. Na szczęście nie odpuszczałem i dużo trenowałem, w Polsce i na Słowacji. Dwa ostatnie obozy sprawiły, że czuję się dobrze przygotowany do sezonu – podkreślał 22-letni pomocnik.

 

Debiutanci w liczbach
Maciej Jankowski - 61 minut, 0 strzałów, 18 podań, 13 celnych podań
Martin Bukata - 35 minut, 0 strzałów, 13 podań, 9 celnych podań
Kristijan Ipsza - 14 min, 0 strzałów, 6 podań, 5 celnych podań

 

Plebiscyt PS

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~: /Użytkownik anonimowy
~: / :
No photo~: /Użytkownik anonimowy
Gdyby Jankowski poszedł do legii ( i legła zagrała by jak Piast) to by mowili ze zagrał dobry mecz a ze gra w Gliwicach to pisza wszystko by ta atmosfere popsuc
16 lut 15:33 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Parówa piastunekUżytkownik anonimowy
~Parówa piastunek :
No photo~Parówa piastunekUżytkownik anonimowy
Piast powstał za komuny , patriotyczny klub sportowy wspierany przez milicje. Syf w którym nikt nie chciał grać. Inne gtsy czy wksy odnosiły sukcesy , tylko nie biedny poszkodowany piast . Kibice piasta byli milicjanci i ćpuny z pkp. Opowiedzcie lepiej , czemu jesteście gorsi od rusa ? sprzedaliscie sie biliscie polaków parówy patrioci .Palantynieudacznikiistninetowy piast istniejecie dzięki netowy .
17 lut 08:29 | ocena:100%
Liczba głosów:3
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~garuparuUżytkownik anonimowy
~garuparu
No photo~garuparuUżytkownik anonimowy
do ~Rafał:
No photo~RafałUżytkownik anonimowy
16 lut 17:54 użytkownik ~Rafał napisał
Piast miał swoją chwilę która już minęła.
Rafał smaruj wroty na Roosevelta!
Won do 1 ligi i oszczędźcie wstydu Śląskowi !!!!
16 lut 18:25 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii