Dariusz Wdowczyk: Przed karnym pomyślałem "kto jak nie Kostia?"

Piast Gliwice - Pogon Szczecin
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Piast Gliwice zremisował 1:1 ze Śląskiem Wrocław mimo że - biorąc tylko pod uwagę sytuacje strzeleckie - mógł mecz spokojnie wygrać. Z takiego obrotu sprawy nie mógł być zadowolony szkoleniowiec gliwickiego zespołu, Dariusz Wdowczyk - zwłaszcza z niewykorzystanego rzutu karnego przez Konstantina Vassiljeva.

W Gliwicach po raz kolejny mogą czuć się rozczarowani. - Futbol jest przewrotny nie zawsze się wygrywa, gdy gra się naprawdę dobrze. To kolejny taki mecz w naszym wykonaniu. Czuję zawód, bo chcieliśmy zdobyć 3 punkty. Mam nadzieję, że życie nam to odda. Gdy dziś otrzymaliśmy rzut karny to pomyślałem: "kto jak nie Kostia?". No cóż. Teraz zastanowimy się kto będzie podchodził do następnego rzutu karnego. Było sporo sytuacji bramkowych, ale choćby Sasza ich nie wykorzystał. Trening to nie mecz i mnie cieszy to, że przynajmniej mamy te okazje - powiedział po meczu trener Dariusz Wdowczyk.

 

 

- Początek drugiej połowy był zwłaszcza nieudany, bo Piast miał więcej z gry. W tym także rzut karny. Poza tym, mecz był wyrównany. Osobiście jestem zadowolony z wyniku. Musimy więcej sobie kreować sytuacji pod bramką przeciwnika. Trzeba pamiętać, że przed meczem w Gliwicach i to w ostatniej chwili wypadli nam ważni piłkarze. Poza tym trzeba pamiętać, że ta drużyna się zmieniła i potrzebuje czasu. Jakub Kosecki myślał, że "na siłę" da radę zagrać, ale poczuł ból i musieliśmy dokonać zmiany. Jestem zadowolony z postawy dwóch młodych piłkarzy, którzy weszli w drugiej części spotkania - skomentował natomiast spotkanie Jan Urban.

 

 

Z tej samej kategorii