Życiowa szansa Adama Wilka. Czy wskoczy do bramki Cracovii?

Jeszcze niedawno bramkarz Cracovii poważnie rozważał odejście w zimie do niższej ligi. Teraz jest faworytem do miejsca w bramce „Pasów”.

Sandecja Nowy Sacz - Cracovia Krakow
 fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

Adam Wilk pojawił się w ekstraklasie bardzo niespodziewanie. Jeszcze rok temu był w Cracovii bramkarzem numerem cztery, za Grzegorzem Sandomierskim, Krystianem Stępniowskim i Rafałem Dobrolińskim. By nie marnować czasu, wiosnę spędził więc w II-ligowej Legionovii, gdzie bronił regularnie. Po powrocie nowy trener Michał Probierz wszystkich zaskoczył, w pierwszych trzech kolejkach sezonu stawiając na Wilka kosztem Sandomierskiego. Później wychowanek doznał kontuzji, a gdy ją wyleczył, wrócił do roli zmiennika. Jeszcze w październiku, tuż po tym, jak awaryjnie zastąpił kontuzjowanego Sandomierskiego w meczu z Sandecją Nowy Sącz (1:1), Wilk raczej nie spodziewał się, że w klubie, w którym się wychował, zrobi błyskawiczną karierę. Podkreślał wtedy, że cztery występy w ekstraklasie, które zdążył uzbierać, są dla niego bardzo ważne, bo... trenerzy z niższych lig będą teraz na niego inaczej patrzeć, gdy przyjdzie do rozmów o wypożyczeniu. 20-letni Wilk zastanawiał się bowiem, czy tej zimy znów nie odejść na wypożyczenie do niższej ligi, by wykorzystać ostatnie pół roku, gdy będzie mógł grać jako młodzieżowiec. Probierz miał jednak wobec niego inne plany.

 

Lepsze statystyki

Na grudniowe derby Krakowa młody bramkarz wrócił między słupki, mimo że dotychczasowy numer jeden nie doznał kontuzji. Trener uznał po prostu, że coś trzeba zmienić. Wilk puścił cztery bramki, ale szkoleniowiec nie tylko nie obarczył go winą za porażkę, ale wręcz zapowiedział, że w Zabrzu także wystąpi. Niedługo później okazało się, że Sandomierski został wystawiony na listę transferową. Probierz podkreśla, że nie jest przypadkiem, że w 175 meczach w ekstraklasie 28-letni bramkarz tylko 50 razy zachował czyste konto. Tymczasem w tym sezonie Wilk dwa razy nie puścił gola, choć grał tylko w sześciu meczach. Sandomierski zagrał na zero z tyłu tylko raz w piętnastu meczach. To dlatego musi sobie szukać nowego klubu.

 

Przed Wilkiem otworzyła się więc życiowa szansa. Zwłaszcza że Probierz zapowiada, że nie będzie chciał w zimie pozyskać bramkarza. Trener Cracovii nie przesądza, że to 20-latek będzie na pewno numerem jeden na wiosnę, ale jest do tego głównym kandydatem. Za rywali będzie miał Krystiana Stępniowskiego, 25-latka, którego wypożyczenie do Pogoni Siedlce zostało skrócone. Piłkarz, który już osiem razy wystąpił w Cracovii, na początku sezonu był numerem jeden I-ligowca i bronił w siedmiu meczach. Później jednak doznał kontuzji. Z młodszymi rywalami będzie rywalizował doświadczony, 35-letni Michal Peszkovicz, który jesienią był przez większość czasu numerem trzy i zagrał tylko w jednym meczu Pucharu Polski.

 

Malarczyk już nie przerasta

W Cracovii, odwrotnie niż w pozostałych klubach z dolnej części tabeli, za wyniki z jesieni płaci nie trener, a piłkarze. „Pasy” są jedynym klubem z ostatniej szóstki ligi, który nie zmienił w tym sezonie szkoleniowca. Probierz pozbywa się więc zimą nie tylko tych, którzy nie łapali się do składu (Deleu, Sebastian Steblecki, Tomasz Vestenicky, Mateusz Szczepaniak), ale też tych, którzy grali na tyle regularnie, że są współwinni kiepskiej rundy. Oprócz Sandomierskiego, przeznaczeni do odejścia są także Jakub Wójcicki, skrzydłowy, który nie strzelił ani jednego gola i zaliczył tylko jedną asystę, oraz Piotr Malarczyk. Prezes Janusz Filipiak powiedział kiedyś o stoperze, że „przerasta polską ligę”. Probierz jednak chciał się z nim rozstać już w sierpniu, po meczu z Górnikiem Zabrze (3:3), w którym środkowy obrońca popełnił fatalne błędy. Malarczyk uznał wówczas, że woli powalczyć o miejsce w składzie. Czekał na szansę pięć tygodni, ale gdy wskoczył, miejsca już nie oddał. Popełnił jednak na tyle dużo błędów, że kolejnej okazji do rehabilitacji już w Cracovii nie dostanie.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JozinUżytkownik anonimowy
~Jozin :
No photo~JozinUżytkownik anonimowy
Przeciez ten Wilk to jakis dramat!!!
max 2 liga!
12 sty 21:17
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii