Adam Danch: Górnik pokazuje charakter

Adam Danch
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

W zabrzańskiej jedenastce grał przez 10 lat. Z Górnikiem przeżył wzloty i upadki. W ostatniej kolejce przyszło mu zagrać przeciwko drużynie, której w ostatnich latach był kapitanem. - Na początku były duże emocje - przyznaje Adam Danch.

Wychowanek Wawelu Wirek, który piłkarskiego abecadła uczył się w Gwarku Zabrze, przy Roosevelta pojawił się wiosną 2007 roku. W barwach Górnika występował i w ekstraklasie i w I lidze. W ligowej elicie zaliczył 222 meczów, w których zdobył 9 bramek. Pierwszoligowy bilans Dancha w barwach jedenastki z Zabrza, to 51 występów.

 

W kwietniu, razem z Rafałem Kosznikiem i Dawidem Plizgą, został odsunięty przez trenera Marcina Brosza od pierwszego zespołu. Pod adresem zawodników posypały się najgorsze komentarze, łącznie z takimi, że obstawiali ligowe spotkania u bukmacherów. Danch oczyścił się w niekonwencjonalny sposób, poddając się badaniu wariografem. W czerwcu znalazł sobie nowego pracodawcę, podpisując dwuletni kontrakt z Arką. W drużynie prowadzonej przez Leszka Ojrzyńskiego z miejsca stał się zawodnikiem wyjściowego składu.

 

W niedzielę przyjechał do Zabrza już w innej roli. Fani nie zapomnieli o zawodniku, który przez lata był jednym z symboli Górnika. Został uhonorowany pamiątkową koszulką, a na trybunach pojawił się transparent: „Adam Danch – dziękujemy”. - Dochodziły mnie słuchy, że kibice coś szykują. Zresztą już wcześniej spoglądałem w terminarz, żeby wiedzieć, kiedy zagramy w Zabrzu. Jak mi się tutaj grało? Do stadionu jestem przyzwyczajony, tyle spotkań zaliczyłem przecież na Arena Zabrze. Na początku były jednak duże emocje, wiadomo, człowiek chciał jak najlepiej wypaść. Potem jednak skupiałem się wyłącznie na grze i na tym, co dziej się na boisku – tłumaczy Adam Danch.

 

Po meczu z Górnikiem (1:1) obrońca żółto-niebieskich nie mógł odżałować, że jego nowy zespół nie wywiózł z ciężkiego terenu kompletu punktów. Była na to spora szansa, bo przecież po trafieniu w końcówce przez Rubena Jurado gdynianie prowadzili. W chwilę później wyrównał jednak skuteczny w ostatnim czasie w zespole Górnika Rafał Wolsztyński. - To był mecz walki. Mieliśmy sytuacje i bramki można było zdobyć już wcześniej. Niestety, nie udało się trafić do siatki rywala i stało się, jak stało. Poszła wrzutka w nasze pole karne, wyskoczyłem do piłki, która przeszła mi po głowie, trafiła do Rafała Wolsztyńskiego i padła bramka. Trudno. Teraz trzeba się skupić na kolejnych meczach i zacząć wygrywać, bo na remisach nie da się daleko zajechać – podkreśla obrońca Arki. Gdynianie z pięciu ligowych meczów aż cztery zremisowali i zajmują 6 miejsce w tabeli.

 

Dodajmy, że Danch po meczu w Zabrzu paradował z mocno podbitym lewym okiem. Nie był to jednak efekt meczu przeciwko swojemu byłemu klubowi, a efekt starcia w spotkaniu przeciwko Koronie kilka dni wcześniej. - Ze mną wszystko jest w porządku. Teraz trzymam kciuki za to, żeby do siebie szybko doszedł też Tadziu Socha - podkreśla obrońca gdynian, mając na uwadze zderzenie głowami Michała Koja i kapitana Arki w II połowie meczu w Zabrzu, które skutkowało tym, że obaj obrońcy zostali odwiezieni do szpitala.

 

Pomimo przeprowadzki nad morze 29-letni piłkarz dalej z uwagą śledzi to, co dzieje się w Zabrzu. – Spędziłem tutaj 10 lat, a więc większość swojej kariery. Obserwuję oczywiście, jak idzie Górnikowi. Dobrze weszli w sezon i pokazują charakter. To młody zespół, w którym jeden walczy za drugiego i to przynosi punkty. My sprawiliśmy im wiele kłopotów. Szkoda jednak, że nie wystarczyło to do zwycięstwa - zaznacza Danch.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ZenekUżytkownik anonimowy
~Zenek :
No photo~ZenekUżytkownik anonimowy
Janek,może nadszedł czas, żebyś zaczął komentowanie parad miłości? Ewentualnie spróbuj sił jako stylista. Ciepli robią tam kariery. Narzekania nie czynią cię ekspertem. Ligę mamy jaką mamy. Ale każdy klub,jak nawet w Andorze ma swoich zwolenników.
18 sie 22:43 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
17 sie 10:22 użytkownik ~Janek napisał
Kluby ekstraklasy i charakter.....pokazały w PUCHARACH
Znajomy z zagranicy zapytał mnie czy to prawda że jest taki pan który rozdawa koguty i króliki po meczu co miałem mu odpisać
17 sie 11:55 | ocena:75%
Liczba głosów:4
25%
75%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~D:
No photo~DUżytkownik anonimowy
17 sie 11:11 użytkownik ~D napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Bo poziom ekstraklasy jest tak dramatyczny i od lat nie zmienia się to.poza tym że na to chodzą już tylko idioci!
17 sie 11:49 | ocena:100%
Liczba głosów:4
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii