Dyrektor BVB: Klopp pasuje do Dortmundu jak d... do wiadra

Carsten Cramer
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Newspix
Michał Trela 23-02-2015 | 22:57

Autor:

Bez Piszczka i Kuby nie bylibyśmy trzecim najpopularniejszym klubem w Polsce - mówi Carsten Cramer, szef marketingu BVB.

Jak ważnym rynkiem jest Polska dla Borussii Dortmund?

Carsten CRAMER: - Bardzo, bardzo ważnym. Przede wszystkim dlatego, że od dekad mamy bliskie związki z Polską. Nawet w latach 60. mieliśmy w drużynie piłkarzy z waszego kraju. Aktualnie są oczywiście Łukasz Piszczek i Kuba Błaszczykowski, dwaj fantastyczni zawodnicy, ale do niedawna sporo bramek strzelali dla nas choćby Robert Lewandowski czy Ebi Smolarek. Poza tym, regiony Zagłębie Ruhry i Górny Śląsk są podobne. Jedna trzecia ludności Zagłębia Ruhry ma polskie korzenie, więc muszą być podobne. A dla nas, zawsze, gdy myślimy o ekspansji w innym kraju, jest ważne, aby istniał pomiędzy nami a nim realny związek. Nie ma sensu jechać tam, gdzie nie wiadomo, do których drzwi zapukać i do czego się odnieść.

 

W Polsce nie macie tego problemu?

Carsten CRAMER: Absolutnie. Sami byliśmy niesamowicie zaskoczeni, gdy graliśmy przeciwko Śląskowi Wrocław zeszłego lata. Był środowy wieczór, a normalnie na mecze Śląska w ekstraklasie przychodzi 8-9 tysięcy widzów. Tymczasem wtedy stadion był prawie pełny. Znamy oglądalność meczów Borussii w polskim Eurosporcie. Wiemy, że jesteśmy po Barcelonie i Realu Madryt najpopularniejszym klubem zagranicznym w waszym kraju. To pokazuje, jak ważne jest, żebyśmy dbali o polskich kibiców. Nie zawsze trzeba jechać w daleki, wielki świat, gdy szczęście leży tak blisko. Szczególnie sąsiednie kraje, jak Austria, Szwajcaria, Polska, Holandia, Belgia, są dla nas ze względu na historię i bliskie związki, ważne.

 

Koniec kłopotów Borussii, początkiem problemów Błaszczykowskiego?

Więcej filmów obejrzysz w naszej specjalnej sekcji wideo!

 

Jak duża w tym zasługa piłkarzy znad Wisły?

Carsten CRAMER: Na 100 procent bez Piszczka i Błaszczykowskiego tak wielka popularność u was nie byłaby możliwa. Naturalnie, ich ojczyzną jest Śląsk, ale piłkarsko myślę, że w Dortmundzie czują się już jak u siebie w domu. I są najlepszymi reklamami Borussii. Gdy Kuba po rocznej przerwie wrócił na stadion, z miejsc wstało 80 tysięcy ludzi i fetowało go prawie tak, jak publiczność np. w Warszawie na meczach reprezentacji Polski. Dlatego jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, że mamy ich u siebie.

 

Nie jest w takim razie to przypadek, że swoją pierwszą szkółkę piłkarską w Polsce otwieracie w Goczałkowicach?

Carsten CRAMER: To nie jest typowe miejsce dla takiego projektu, pewnie byłoby korzystniej otworzyć ją w stolicy kraju, ale to nie jest też typowa szkółka piłkarska. Nie chcemy tu przyjechać po to, by wyciągnąć ludziom z portfeli możliwie jak najwięcej pieniędzy. Wszystko, co robimy, jest zorientowane na pracę u podstaw. Chcemy ludzi ciągnąć w górę, a nie tylko przyjechać, wyjść na środek boiska, pomachać do kibiców i skasować pieniądze. Uznaliśmy, że ojciec Łukasza Piszczka, w jego rodzinnej miejscowości, będzie najlepszą, najbardziej autentyczną osobą, do promowania Borussii Dortmund. Stwierdziliśmy, że akurat tam będzie to bardziej przekonujące niż gdziekolwiek indziej w Polsce, nawet jeśli mówilibyśmy o miejscu, w którym bylibyśmy szalenie popularni. W Goczałkowicach dzieci będą miały rzeczywisty przykład, że stamtąd da się dojść do Borussii.

 

Planujecie coraz mocniej wchodzić do Polski?

Carsten CRAMER: Zdecydowanie, chcemy być coraz bardziej aktywni w waszym kraju. Wspieramy wiele działań polskiego Eurosportu, właściwie co dwa lata rozgrywamy mecze towarzyskie w Polsce - graliśmy ostatnio z Legią Warszawa, Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław. Wprowadzamy powoli język polski jako "urzędowy" Borussii, co znaczy, że pojawi się polskojęzyczna strona oficjalna oraz będziemy pisać i mówić po polsku w mediach społecznościowych. Mocno liczymy tutaj na pomoc Piszczka i Kuby. Idziemy krok po kroku, coraz dalej. Sukcesywnie rozbudowujemy ten klub, także w kierunku waszego kraju.

 

Wspominał pan o dużym znaczeniu Piszczka czy Błaszczykowskiego. Kto jeszcze jest chodzącą reklamą klubu z Dortmundu?

Carsten CRAMER: Trzeba zacząć od Juergena Kloppa. On jest absolutnie najbardziej wiarygodnym ucieleśnieniem naszego klubu. Jest taki, jacy chcielibyśmy być jako klub. Pasuje do Borussii jak d... do wiadra. Lepiej już się nie da. A wśród piłkarzy wielkie znaczenie odgrywają ci, którzy są ludźmi z Dortmundu lub z okolic. To pasuje do nas, że Marco Reus, który mógł podpisać kontrakt w dowolnym topowym klubie świata, zdecydował się zostać u nas, bo uznał, że BVB jest dla niego czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Ma w nas intensywne przeżycia piłkarskie, a może nawet prawdziwą miłość. Podobnie jest choćby z Kevinem Grosskreutzem.

 

Prezesi klubów z Górnego Śląska często narzekają, że drużyn piłkarskich w regionie jest tak dużo, że trzeba na każdym kroku rywalizować ze sobą o kibiców i sponsorów. W Zagłębiu Ruhry sytuacja jest podobna. Czy inne kluby z regionu mają problem, że ich sąsiadem jest Borussia?

Carsten CRAMER: Słyszałem, że na Śląsku jest z tym problem. U nas - zależy. Jeśli porównywać z Bayernem Monachium, to na pewno tak. Bayern jest właściwie jedynym, bezkonkurencyjnym reprezentantem Bawarii w Bundeslidze. Inne kluby z tego regionu odgrywają zdecydowanie mniejszą rolę. Bayern nosi w nazwie klubu nazwę kraju związkowego, a my nie nazywamy się "Zagłębie Ruhry Dortmund" czy "Nadrenia-Północna Westfalia Dortmund". Ale sponsorów i kibiców nie szukamy tylko w swoim regionie. Jesteśmy klubem z Zagłębia Ruhry, ale fanów mamy w całych Niemczech. Do tego co kolejkę przyjeżdża do nas około 1000 Anglików i 800 Polaków. Sięgamy więc także zdecydowanie poza granice regionu. To samo tyczy się kwestii sponsorskich. Wspierają nas firmy z całych Niemiec.

 

A z Polski?

Carsten CRAMER: Współpracujemy z firmą Oknoplast, Drutex zapewnił sobie usługi Jakuba Błaszczykowskiego. Byłem zaskoczony, że polscy producenci okien są tak szaleni na punkcie futbolu. Oprócz tego współpracujemy z producentem napojów Oshee, rozmawiamy z browarem Tyskie. Polskie firmy też chcą współpracować z Borussią.

 

To zasługa działu marketingu, że na waszym stadionie jest najwyższa średnia frekwencja w Europie?

Carsten CRAMER: Jesteśmy przede wszystkim klubem piłkarskim. Dział marketingu jest tylko tym, który raz na jakiś czas przeciera ekran i dba o to, żeby był czysty i dobrze udekorowany. Śląsk i Zagłębie Ruhry znajdują się w fazie dużych przemian społecznych i gospodarczych. Przenikają się w tych regionach różne kultury, religie, narody. Futbol nazwałbym rodzajem latarni morskiej. Na stadionie spotykają się wszyscy. Wystarczy tylko "zapalić światło", a ludzie wszystkich kultur i wyznań chcą iść w tym kierunku i być tego częścią.

 

Po frekwencji na trybunach tego nie widać, ale na was, pracowników klubu, jakoś wpływa to, że Borussii tak słabo idzie w tym sezonie na boisku?

Carsten CRAMER: To, co robimy, zawsze podporządkowuje się temu, co dzieje się z drużyną. Ale nie zawsze chodzi tylko o wynik, lecz także o to jak gramy i przeżywamy futbol. Oczywiście, łatwiej jest zdobywać fanów i sponsorów dla mistrza Niemiec niż dla 15. drużyny w lidze, ale nasze wskaźniki ekonomiczne nie upadły wraz ze słabą grą Borussii w tym sezonie. Myślę, że nawet jeśli sportowo nie idzie, jesteśmy z ludźmi szczerzy. Bo uważamy, że BVB to coś więcej niż tylko drużyna piłkarska i chodzi w niej o coś więcej niż tylko oglądanie co tydzień, czy wygrała czy przegrała.

 



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~BvB_Fan09Użytkownik anonimowy
~BvB_Fan09
No photo~BvB_Fan09Użytkownik anonimowy
do ~Mat:
No photo~MatUżytkownik anonimowy
23 lut 15 16:03 użytkownik ~Mat napisał
Jesteś kibicem Borussii tylko dlatego że grają tam polacy
Też jestem kibicem Dortmundu ale nie dlatego że grają tam polacy. Kibicuje im ponieważ sami potrafią nie tylko tworzyć talenty ale też mają dobre oko do zawodników którzy mają w sobie potencjał. Rzeczywiście jest dużo ludzi którzy sympatyzują z tym klubem ze względu na Kubę i Łukasza ale są też ludzie którzy patrzą na inne cechy. Pozdrawiam :D
23 lut 15 18:02 | ocena:94%
Liczba głosów:16
94%
6%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bloggerUżytkownik anonimowy
~blogger :
No photo~bloggerUżytkownik anonimowy
Piszczek i Błaszczykowski, a także oczywiście Lewandowski przyczynili się do ogromnego wzrostu popularności BVB w Polsce, na czym będą oni korzystać jeszcze przez wiele lat,
23 lut 15 18:26 | ocena:90%
Liczba głosów:10
90%
10%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AleksUżytkownik anonimowy
~Aleks :
No photo~AleksUżytkownik anonimowy
Jestem kibicem Dortmundu na dobre i kiedy mają problemy a trenera mają super
23 lut 15 15:41 | ocena:83%
Liczba głosów:30
83%
17%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~semmelUżytkownik anonimowy
~semmel :
No photo~semmelUżytkownik anonimowy
W ostatnich latach polska kadra sporo zawdzięcza BVB.
http://bialysemmel.blogspot.com
23 lut 15 18:12 | ocena:63%
Liczba głosów:8
63%
38%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MatUżytkownik anonimowy
~Mat
No photo~MatUżytkownik anonimowy
do ~Aleks:
No photo~AleksUżytkownik anonimowy
23 lut 15 15:41 użytkownik ~Aleks napisał
Jestem kibicem Dortmundu na dobre i kiedy mają problemy a trenera mają super
Jesteś kibicem Borussii tylko dlatego że grają tam polacy
23 lut 15 16:03 | ocena:63%
Liczba głosów:27
63%
37%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~dddUżytkownik anonimowy
~ddd
No photo~dddUżytkownik anonimowy
do ~Aleks:
No photo~AleksUżytkownik anonimowy
23 lut 15 15:41 użytkownik ~Aleks napisał
Jestem kibicem Dortmundu na dobre i kiedy mają problemy a trenera mają super
jestem kibicem bvb może mi nie uwierzycie ale od ponad trzydziestu lat i zawsze mi się ta drużyna podobała tak jak tobie nigdy w nich nie wątpiłem nawet jak teraz grali słabiej to wolałem oglądać ich mecze niż grającego nudny jak flaki z olejem bayern
23 lut 15 20:42 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~goscUżytkownik anonimowy
~gosc :
No photo~goscUżytkownik anonimowy
a jak nie grali tam polacy to osiagneli najwiekszy sukces.a po drodze dostli dwie bramy od j.dembinskiego:)) pamietam to jakos i od w tedy imkibicuje
23 lut 15 20:01 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~GunnerUżytkownik anonimowy
~Gunner :
No photo~GunnerUżytkownik anonimowy
Ich ojczyzną jest Śląsk???
To pan redaktor tak przetłumaczył, czy Niemiec tak powiedział? :o
24 lut 15 14:06 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Mat przesadzasz Heja BVB!Użytkownik anonimowy
~Mat przesadzasz Heja BVB!
No photo~Mat przesadzasz Heja BVB!Użytkownik anonimowy
do ~Mat:
No photo~MatUżytkownik anonimowy
23 lut 15 16:03 użytkownik ~Mat napisał
Jesteś kibicem Borussii tylko dlatego że grają tam polacy
nie każdy taki jest...
23 lut 15 19:53 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza: