Milik ukoi nerwy? Transfer za 35 mln euro

Arkadiusz Milik niebawem zamieni te barwy na błękitne.
 /  fot. Olaf KRAAK  /  źródło: AFP

Szybka decyzja w sprawie transferu polskiego napastnika miała udobruchać kibiców Napoli, wściekłych na Gonzalo Higuaina po jego odejściu do Juventusu.

Rekordowy tego lata transfer Gonzalo Higuaina (do Juventusu Turyn za 90 mln euro) prawdopodobnie zdecydował też o przyszłości Arkadiusza Milika. Prawdopodobnie, bo Polaka już przypisano do Napoli, ale wczoraj agent piłkarza Przemysław Dawid Pantak w portalu „Gazzamercato” stwierdził: - Prawda jest taka, że jestem w Amsterdamie z Milikiem i prawdą też jest, że byłem w Neapolu na rozmowach z zarządem „azzurrich”. Ale na razie niczego nie podpisaliśmy i nic nie jest pewne. Jedyna pewna rzecz to taka, że Milik zagra z PAOK w Salonikach w rewanżu Ligi Mistrzów i na sto procent koncentruje się na tym meczu.

 

Zasłona dymna
W pierwszym spotkaniu w Amsterdamie był remis 1:1, Milika nie było nawet wśród rezerwowych. Jeśli wystąpi w rewanżu, nie będzie mógł w tej edycji zagrać w Napoli, które ma zapewnione miejsce w fazie grupowej. Agent Milika wyznaje zasadę „transfery lubią ciszę”, ale tu chyba z dymną zasłoną przesadził. Włoskie media nie mają wątpliwości: „Milik należy do Napoli” – pisze na tytułowej stronie „Corriere dello Sport”. W podobnym tonie jest informacja w „La Gazzetta dello Sport”. „Sky Sport” twierdzi jednak, że pozyskanie Milika nie oznacza rezygnacji Napoli z Argentyńczyka Mauro Icardiego z Interu. Tu podobno rozmowy trwają nadal, a to już mniej ciekawa perspektywa dla naszego napastnika. „Maurito” zna doskonale calcio. Gra tam od czterech lat, najpierw w Sampdorii, teraz w Interze, ma ustaloną markę.

 

Skok wartości
Na wieść o rejteradzie Higuaina do Juventusu kibice Napoli wpadli we wściekłość. „Gniew ludu” skłonił prezesa klubu Aurelio De Laurentiisa do natychmiastowego działania. Ponieważ negocjacje w Interem w sprawie Icardiego przeciągały się i nie rokowały na razie pomyślnego zakończenia, sięgnięto po Milika. 40 mln euro za Icardiego nie mogło zadowolić Interu (oczekiwał 50 mln), ale 35 mln dla Ajaksu za Milika to już inna bajka. Jest to transferowy rekord Ajaksu i Holendrzy natychmiast na to przystali. Pozyskali Milika za 2,8 mln euro z Bayeru Leverkusen, czyli Polak zyskał na wartości ponad 12-krotnie! Bayer otrzyma z transferu 20 procent i wzbogaci się o 7 mln euro. 650 tysięcy otrzyma Rozwój Katowice, ponad 300 tysięcy Górnik Zabrze. Pierwszy poinformował o tej propozycji nie do odrzucenia holenderski dziennik „De Telegraaf”, cytowany następnie przez włoskie media.

 

Nie jest „bomberem”
Milik jest rozpoznawalny w Europie, ale Włosi jednak niewiele o nim wiedzą. Wymieniają wiek, 24 gole zdobyte w ostatnim sezonie dla Ajaksu i tyle. Przychodzi z Holandii, której futbol mocno ostatnio podupadł. Wprawdzie włoskie media piszą o nim „bomber polacco”, ale do bombardiera mu daleko i nie tylko ostatnie finały Euro 2016 były tego dowodem. Trener Napoli Maurizio Sarri wie, że po odejściu Higuaina musi rozłożyć ofensywne akcenty, bo nie ma już takiego łowcy goli. Jeśli Milik nie zmarnuje szansy, jaką na początku sezonu otrzyma i zdobędzie 2-3 bramki, będzie mógł liczyć na regularne występy. Dużo zależeć będzie od dogadania się ze Słowakiem Markiem Hamszikiem, kapitanem i reżyserem gry, który negocjuje nowy kontrakt.

 

Łasicki w rozjazdach
Poza Milikiem w Napoli jest 8 napastników. Połowa z nich to reprezentanci: uczestnicy Euro 2016 Belg Dries Mertens i Włoch Lorenzo Insigne, ponadto Hiszpan Jose Callejon (wcześniej Real Madryt) oraz Mauro Gabbiadini, który w kadrze Italii na finały mistrzostw Europy się nie znalazł. To jedyny środkowy napastnik. Pozostali – Węgier Soma Novothny, Nicolao Dumitru, Gennaro Tuttino i Roberto Insigne, młodszy brat Lorenzo – są zawodnikami na wypożyczenia. Podobnie jak polski obrońca Igor Łasicki, od czterech lat związany z Napoli. Zaliczył debiut i na tym się skończyło. Był wypożyczony do zespołów niższych klas - Gubbio, Maceratese, w tym roku do Rimini.

 

Tęsknota za Maradoną
W Neapolu od ponad ćwierć wieku marzą o nawiązaniu do czasów [Diego Maradony], który prowadził zespół do obu mistrzowskich tytułów, Pucharu i Superpucharu Włoch, Pucharu UEFA. Marzenia miały się spełnić w ostatnich 2-3 latach, gdy tworzono w Neapolu mocny zespół, aby utrącić Juventus. Nic z tego. Mistrzowski tytuł co roku wędruje do Turynu, Napoli pozostają niższe poziomy w tabeli. Stąd taka frustracja kibiców po tym, co zrobił Higuain. – To boli, nikt nie myśli teraz o fanach, w moich czasach byłoby to niemożliwe. Nasz sport to teraz wielki biznes, wiele zależy od prezesa, który chce jak najwięcej zarobić – stwierdził Maradona. Napoli pozyskało go z Barcelony za 10,5 mln dolarów. Inne czasy…

Z tej samej kategorii