Michał Listkiewicz: Polski piłkarz w czeskim klubie? To kwestia czasu

Konferencja Sport Twoja Szansa
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Czeski futbol ma bardzo solidne fundamenty; szczególnie wyróżnić trzeba szkolenie młodzieży. Porównując tutejsze mecze juniorów z naszą Centralną Ligą Juniorów, widzę ogromną różnicę na korzyść Czechów - mówi były prezes PZPN, obecnie szef komisji sędziowskiej Czeskiego Związku Piłki Nożnej.

MICHAŁ CHWIEDUK: Czechy wpisały się mocno w codzienność Michała Listkiewicza?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Pracuję w Czechach już ponad rok i zostanę na pewno na kolejny sezon, a może i następny, więc rzeczywiście tu się zadomowiłem. To ciekawy kraj do życia; natomiast jeśli chodzi o piłkę, Czesi mają teraz sporo problemów: brak prezesa związku, drobne kłopoty finansowe. Generalnie natomiast czeski futbol ma bardzo solidne fundamenty; szczególnie wyróżnić trzeba szkolenie młodzieży. Porównując tutejsze mecze juniorów z naszą CLJ, widzę ogromną różnicę na korzyść Czechów.

 

Wspomniał pan o braku prezesa federacji. Czy jego brak wpływa negatywnie na pana pracę?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Mój wydział jest autonomiczny; zagwarantowałem sobie w umowie, że komisja sędziowska będzie pozbawiona jakichkolwiek nacisków czy poleceń z góry. Mamy duże wsparcie klubów, ligi, mediów, sponsorów. Działamy więc spokojnie, ale wiadomo, że brak szefa nie pomaga w pracy. Miroslav Pelta (zatrzymany w maju w sprawie rozliczeń dotacji przyznawanych przez Ministerstwo Szkolnictwa, Młodzieży i Sportu - dop. red.) wyszedł już z aresztu i działa w FK Jablonec. Związkowe wybory odbędą się w grudniu.

 

Najważniejsze pańskie zadania w tym momencie?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Na razie wymieniliśmy 1/3 sędziów w Het Lidze. Teraz skupiamy się na sprawdzaniu arbitrów z drugiej i trzeciej ligi. Gdy zobaczymy, że ktoś jest dobry, przetestujemy go w trzech spotkaniach to będziemy od razu wpuszczali do wyższej ligi. Kontynuujemy też wprowadzanie systemu VAR, robimy to już od roku. Naszego specjalistę, Romana Hrubesza, niedawno zaproszono do Polski na wykłady i szkolenia. Jako szef kolegium jestem z tego dumny.

 

Planujecie wymianę czeskich sędziów z polskimi?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - To już się dzieje na niskich szczeblach rozgrywkowych, w województwach dolnośląskim i lubuskim. Wymianą sędziów najwyższych lig musiałaby być wspólną inicjatywą związków. Prezes Boniek ze swoim czeskim odpowiednikiem, którego na razie nie ma, musiałby wydać odpowiednią decyzję. Natomiast zapraszamy się wzajemnie na mecze towarzyskie młodzieżówek czy juniorów (Bartosz Frankowski sędziował na przykład spotkanie U21 Czechy - Słowacja - dop. red.).

 

Czy w parze z wysokim poziomem szkolenia czeskiej młodzieży idzie też rozwój infrastruktury?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Hm... Są cztery bardzo ładne stadiony: Slavia i Sparta Praga, Viktoria Pilzno i Teplice. Jest jeszcze Banik Ostrawa, ale to stadion typowo lekkoatletyczny. Na przeciwległym biegunie są obiekty Bohemiansa czy Zlinu, które nie pasują do nowoczesnej otoczki. Czesi natomiast mają bardzo dobrą bazę treningową. Takiej, jaką ma Sparta Praga na legendarnym stadionie Strachov, może zazdrościć jej cała polska liga! Państwo bardzo pomaga w tworzeniu tej infrastruktury, ale także w utrzymaniu trenerów młodzieżowych. Nie muszą dorabiać na taksówce czy w szkole, jako nauczyciele WF-u. Bardzo mi się podoba też, że w kategoriach juniorskich gra się nie dla wyniku, tylko dla frajdy i doskonalenia techniki. Wyniki są więc 5:3 czy 4:2. Walczy się do końca, czego nie ma u nas. W Polsce dominuje zasada, że jak drużyna juniorów prowadzi 1:0, to zaczyna murować bramkę, byleby tylko dowieźć wynik, bo trenera rozlicza się z każdej wygranej.

 

W obecnym okienku transferowym mogliśmy zauważyć prawdziwą bitwę transferową pomiędzy Spartą a Slavią. Spodziewał się Pan tego?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Wiadomo, że Slavia jest dotowana z chińskich pieniędzy, stoi też za tym polityka (prezesem klubu jest Jaroslav Tvrdik, były Minister Obrony Czech - dop. red.). Te wzmocnienia więc nie dziwią. Zresztą liga czeska - sklasyfikowana na wysokim, 11, miejscu w Europie, jest dobrym „oknem wystawowym“ na Europę. Fastav Zlin, jako zdobywca pucharu, awansował od razu do fazy grupowej Ligi Europy - to są duże pieniądze „na dzień dobry“. Pozostałe drużyny też startują z innego pułapu niż polskie. Transfery czeskich piłkarzy, głównie na Zachód, przynoszą klubom większe pieniądze, niż w Polsce. Chociaż w tym okienku przykład Lecha Poznań pokazuje, że z wolna zaczynamy gonić Czechów.

 

Czy większe pieniądze w stołecznych klubach spowodują, że doczekamy się transferów z Polski do Czech?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Myślę, że to tylko kwestia czasu, ale...tylko dobry piłkarz może trafić do tych zespołów. Dotąd nie było tego kierunku, bo zarobki w Czechach są o wiele niższe; no, może poza takimi klubami, jak Sparta czy Slavia. Z kolei Viktoria Pilzno jest porównywalna z naszymi zespołami.

 

Zestaw beniaminków wprowadzi koloryt do ligi?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Bardzo dobrze, że wróciły do ekstraklasy Banik i Sigma Ołomuniec. Są to kluby z porządnymi stadionami i zapleczem kibicowskim. Poziom na pewno się wyrówna. Do tej pory Praga, Pilzno czy Teplice dominowały. Za to wschód Czech czy Morawy były pozbawione klubów. Jedyna Karvina w poprzednim sezonie, rodzynek z tego rejonu, zrobiła wyśmienity, jak na beniaminka, wynik. Na pewno bliskość czeskiej ligi jest też plusem dla polskich kibiców. Będą mogli bez problemów przyjechać z Górnego czy Dolnego Śląska jej na mecze. Ja w każdym razie z całego serca bardzo ją polecam.

 

Transfer Milana Barosza do Banika może być magnesem dla polskich kibiców?

MICHAŁ LISTKIEWICZ: - Oglądałem jego występy w Libercu - to po prostu profesorski poziom. Jego bramki i asysty są wisienką na torcie. Takiego zawodnika chce się oglądać.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Czesi podsyłają szrot do ekstraklasy
28 lip 01:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ediUżytkownik anonimowy
~edi :
No photo~ediUżytkownik anonimowy
Bo w Czechach WF nie jest ostatnim z przedmiotów a państwo dotuje trenerów młodzieżowych. Czeska liga nigdy nie dogoni naszej jeżeli chodzi o kasę,kibiców i stadiony. Listkiewicz kłamie tam jest tylko 1 nowoczesny stadion Slavii. Sparta ma stary stadion a Teplice dość nowy ale nie porównywalny z polskimi niedawno budowanymi.
27 lip 22:52
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~dddddddUżytkownik anonimowy
~ddddddd :
No photo~dddddddUżytkownik anonimowy
Jaka kwestia czasu właśnie piszecie że Łukasz Pielorz będzie grał we Frydek Mistek
27 lip 20:29
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii