Ze Śląska tak blisko do wielkiej piłki w Raju

Dosłownie dwa kilometry od polskiej granicy zobaczyć można w meczach ligowych najlepsze czeskie zespoły: Viktorię Pilzno, Spartę i Slavię Praga. Przyjeżdżają do Karwiny. Pojechał tam i „Sport”.

Odra Wodzisław przez czternaście lat gry w ekstraklasie na dobre zadomowiła się na piłkarskich salonach, mając w tym czasie nawet epizod w europejskich pucharach. Zespołowi z Bogumińskiej przyklejono w tym czasie łatkę klubu złożonego z zawodników niechcianych gdzie indziej: przykłady Mariusza Pawełka, Łukasza Sosina, Macieja Korzyma, Adama Czerkasa czy Marcina Radzewicza mówią same za siebie. Teraz podobną historię zaczyna pisać Miejski Klub Futbolowy Karwina - zespół z partnerskiego miasta Wodzisławia, oddalonego od niego o 23 kilometry.

Karwina to prawie 60-tysięczny, położony przy polsko-czeskiej granicy, ośrodek górniczy. Wraz z okolicznymi miastami tworzy Zagłębie Ostrawsko-Karwińskie (OKD – Ostravsko Karvinskie Doly), obecnie jako jedyne w tym kraju wydobywające węgiel kamienny. W kopalniach spółki OKD pracuje wielu Polaków, a w samej Karwinie żyje około 8% ludzi narodowości polskiej. Lubiany w Polsce aktor Jan Monczka, znany z głównej roli w serialu „Tulipan”, pochodzi właśnie z Karwiny i to tu pobierał pierwsze szlify aktorskie.
W Karwinie przez lata dominującym sportem była piłka ręczna. Miejscowy HC Banik to 9-krotny mistrz Czech, grający w handballowej Champions League i zajmujący w obecnych rozgrywkach piąte miejsce. Występuje w nim polski bramkarz, Przemysław Witkowski, wypożyczony z NMC Górnik Zabrze. Ostatnie lata to jednak chudy okres w historii klubu, a ostatnie mistrzostwo Czech zostało wywalczone w 2010 roku.

Małymi krokami do elity

W cieniu piłkarzy ręcznych rósł za to w siłę wspomniany MFK Karvina, który powstał w 2003 roku w wyniku fuzji FC Karvina i TJ Jakl Karvina. W 2006 roku klub awansował do Morawsko-Śląskiej Futbolowej Ligi (trzeci poziom rozgrywkowy), natomiast dwa lata później - na zaplecze czeskiej ekstraklasy. Przez lata zespół był ulubionym sparingpartnerem dla polskich drużyn w okresie letnim i zimowym, a stałymi rywalami Czechów były Rozwój Katowice, Wisła Kraków, Ruch Chorzów czy Zagłębie Sosnowiec. Warto również wspomnieć o dobrym szkoleniu młodzieży w Karvinie, czego dowodem są Dawid Błanik czy Maciej Ambrosiewicz - Polacy tu pobierający lekcje futbolu, a znani z występów na polskich I-ligowych boiskach.

Przed startem sezonu 2014/15 nastąpiło ważne dla przyszłości klubu wydarzenie. Stery pierwszego trenera objął Jozef Weber, znany wcześniej z pracy w Bohemians 1905 Praga. W pierwszym sezonie jego pracy MFK skończył rozgrywki na siódmym miejscu. Przed kolejnym poczyniono duże zmiany w kadrze. Do drużyny dołączyli m.in. Lukas Budinsky, Jan Moravec, Pavel Dreksa czy Jan Sisler, którzy z miejsca stali się ważnymi graczami w talii Webera. Drużyna szła jak burza, a końcowa faza to jej popis: skończyła rozgrywki na pierwszym miejscu, awansując - razem z FC Hradec Kralove - do „ePojisteni.cz 1 ligi” - to oficjalna nazwa czeskiej ekstraklasy, o czym przed sezonem nikt w Karvinie nie marzył. Webera okrzyknięto cudotwórcą; wypełnił swój dwuletni kontrakt, notując w tym czasie 29 zwycięstw, 18 remisów i 11 porażek. Włodarze klubu- na czele z dyrektorem sportowym, Lubomirem Vlkiem, byłym reprezentantem Czechosłowacji - nie wahali się przedłużyć jego umowy o kolejne dwa lata.

Z tej samej kategorii