Zagłębie wciąż na prostej do awansu. "Mniej uwagi na rywalach, więcej na sobie"

Zaglebie Sosnowiec - Stal Mielec
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Założyliśmy sobie taki cel, żeby do ostatniej kolejki przystąpić z miejsca premiowanego awansem i jak na razie jesteśmy na dobrej ku temu drodze - mówi trener gości, Dariusz Banasik.

W sześciu ostatnich potyczkach wyjazdowych sosnowiczanie za każdym razem zdobywali przynajmniej jednego gola. Zbiorczy bilans bramkowy prezentuje się korzystnie – 12:6. Do Głogowa udają się po punkty, które sprawią, że przed ostatnia serią gier nadal wszystko będzie zależało od nich. Zremisowanego meczu ze Stalą Mielec (1:1) nikt już przy Kresowej nie rozpamiętuje…

 

Słowackie skalpy
- Nie podchodzimy do tego w ten sposób, że ten remis coś nam komplikuje – oznajmia szkoleniowiec Zagłębia, Dariusz Banasik. - W najbliższej kolejce drużyny wciąż zainteresowane awansem grają między sobą i siłą rzeczy punkty też potracą. Założyliśmy sobie taki cel, żeby do ostatniej kolejki przystąpić z miejsca premiowanego awansem i jak na razie jesteśmy na dobrej ku temu drodze. W meczu ze Stalą mogliśmy zaryzykować i iść na całość. Zaczekajmy jednak z oceną tego jednego punkty. Za chwilę może się okazać, że to dla nas bardzo cenna zdobycz.


Bramkę w potyczce ze Stalą zdobył Martin Pribula, umacniając pozycję najlepszego strzelca drużyny. Najwięcej goli strzelał już podczas zimowych sparingów, teraz tylko potwierdza swoje snajperskie walory. W pięciu ostatnich kolejkach do siatki rywali trafiał w sumie pięciokrotnie. Gdyby nie jego skuteczność na przestrzeni minionego miesiąca, sosnowiczanie mieliby dzisiaj pięć punktów mniej i plasowaliby się w połowie tabeli – praktycznie bez szans na awans. Słowacki skrzydłowy zachowuje jednak skromność i podkreśla, że na obecną pozycję zapracowała cała drużyna.

 

Zamiast wirażu
- Od meczu ze Zniczem Pruszków nasza forma jest w miarę stabilna – zauważa trener Banasik. - To był przełomowy moment rundy. Od tamtej pory regularnie punktujemy i nie spadliśmy poniżej trzeciego miejsca. Ostatnie trzy mecze wyjazdowe to był dla nas koszmar. Mimo to przywieźliśmy z nich sześć punktów. Przetrwaliśmy wszystkie słabsze momenty i cały czas jesteśmy na prostej.
Czy to oznacza, że do samej mety Zagłębie będzie mknąć już bez niespodziewanych wirażów? - Nie mam ani dobrych przeczuć, ani obaw – odpowiada prezes klubu, Marcin Jaroszewski. – Doświadczenie uczy, że życie i tak zawsze pisze swój scenariusz. Po prostu czekam na niedzielny mecz. Po nim będziemy wiedzieć więcej niż dzisiaj.

 

Poczta pantoflowa
Naprzeciw sosnowiczan stanie drużyna, która o ligowy byt nie musi się już martwić. A jeśli wierzyć przybierającym na sile pogłoskom, o właściwy poziom motywacji głogowian zadbać mają… inni rywale Zagłębia, również nadal walczący o promocję do krajowej elity. Pocztą pantoflową roznosi się wieść, że Chrobry na zwycięstwie na pewno nie straci.

 

W sosnowieckiej ekipie wszyscy skupiają się jednak na aspekcie czysto sportowym. - Muszę powiedzieć, że w ostatnim czasie coraz mniej uwagi przywiązujemy do rywali – oznajmia trener Banasik. - Bardziej koncentrujemy się teraz na tym, co sami mamy do wykonania na boisku. Wiemy jednak, że Chrobry to drużyna dobrze poukładana przez trenera Ireneusza Mamrota. Do tego zaawansowana technicznie. Raczej nie zamuruje własnej bramki, tylko postawi na otwarty futbol. A z takimi zespołami w piłkę grać lubimy.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~zgredekUżytkownik anonimowy
~zgredek :
No photo~zgredekUżytkownik anonimowy
takie życie trenerze, że nie liczy się wasza gra. Ponieważ Ruch spada, baronowie chcą mieć śląski klub w Ekstraklapie. Obserwuję z ciekawością kto wygra: sport czy układy?
26 maja 22:27 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~tomek, SosnowiecUżytkownik anonimowy
~tomek, Sosnowiec
No photo~tomek, SosnowiecUżytkownik anonimowy
do ~zgredek:
No photo~zgredekUżytkownik anonimowy
26 maja 22:27 użytkownik ~zgredek napisał
takie życie trenerze, że nie liczy się wasza gra. Ponieważ Ruch spada, baronowie chcą mieć śląski klub w Ekstraklapie. Obserwuję z ciekawością kto wygra: sport czy układy?
Śląski klub to jest Piast Gliwice, a Zagłębie jak sama nazwa wskazuje to klub Zagłębiowski. Jeśli tylko miałbyś minimalne pojęcie o piłce to nie napisałbyś takiej bzdury, chyba że to marna prowokacja...
27 maja 15:19
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii