Krzysztof Markowski: Setka do pewnego momentu

Trzymałem kciuki za kolegów, bo udało nam się stworzyć fajny kolektyw i naprawdę życzyłem tym ludziom jak najlepiej - mówi były lider formacji obronnej.

Zaglebie Sosnowiec - GKS Katowice
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Łukasz ŻUREK: Trudno udźwignąć los banity?
Krzysztof MARKOWSKI: - Trudno. Tym bardziej że to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. W dodatku niemiłe. Nigdy wcześniej nikt nie podziękował mi za pracę w kwietniu. Do tej pory każdy sezon grałem „od dechy do dechy”.

Jak gospodarował pan wolnym czasem?
Krzysztof MARKOWSKI: - Przez pierwsze dwa i pół tygodnia trenowałem indywidualnie według rozpiski przygotowanej przez trenera Bartka Grzelaka. Zrobił się spory szum medialny wokół okoliczności rozstania z Zagłębiem. Chciałem, żeby to wszystko ucichło. Potem ćwiczyłem z Polonią Bytom, korzystając z uprzejmości trenera Andrzeja Orzeszka i kierownictwa klubu. Od tygodnia znów trenuję sam – biegam i odwiedzam siłownię. Nie robiłem żadnej przerwy, bo nie mam po czym odpoczywać. Przy okazji udało mi się trochę podgonić z pracami w domu i ogrodzie.

Siłą przyzwyczajenia głównym akcentem weekendu był mecz Zagłębia?
Krzysztof MARKOWSKI: - Mówiąc szczerze, nie obejrzałem ani jednego meczu Zagłębia, odkąd nie ma mnie w zespole. Cały czas byłem jednak w kontakcie z chłopakami, rozmawialiśmy po każdym spotkaniu. Ale jeśli chodzi o rolę widza, to widziałem tylko skróty i bramki w Internecie.

Chyba niełatwo trzymać kciuki za awans klubu, z którym przygoda zakończyła się tak traumatycznie…
Krzysztof MARKOWSKI: - Trzymałem kciuki za kolegów, bo udało nam się stworzyć fajny kolektyw i naprawdę życzyłem tym ludziom jak najlepiej. Wierzyłem w awans do ostatniego meczu, chociaż wtedy to już była musztarda po obiedzie. Szkoda, bo szansa na ekstraklasę wydawała się wielka.

Kto i w którym momencie sezonu popełnił największy błąd?
Krzysztof MARKOWSKI: - Mogę odpowiedzieć na to pytanie, ale jeszcze nie teraz. Nie chcę się wystawiać na strzał. Mój kontrakt z Zagłębiem ważny jest jeszcze przez dwa tygodnie. Mam do odebrania dwie wypłaty i nie uśmiecha mi się komplikowanie tematu.

A zgadza się pan z tezą, wedle której kibice małą aktywność na trybunach nadrabiali gorliwym tworzeniem rejestru klubowych intruzów? Trener Dariusz Banasik po ostatniej kolejce powiedział, że fani nie pomogli drużynie tak, jak powinni…
Krzysztof MARKOWSKI: - W słowach trenera było sporo prawdy. Na trybunach nie zasiadałem, ale pamiętam jak widownia reagowała podczas mojego ostatniego występu. Rozumiem, że kibice mają swoje prawa. Uważam jednak, że kibice powinni stanąć przed lustrem i sami odpowiedzieć sobie na pytanie, czy potrafili wesprzeć zespół tak, jak należało tego od nich oczekiwać.

W ilu procentach udało się wykorzystać czysto piłkarski potencjał drużyny?
Krzysztof MARKOWSKI: - W stu procentach dopóki drużyną dowodził Jacek Magiera. Potrafił dotrzeć do każdego zawodnika i wycisnąć z niego maksimum. Graliśmy ładnie dla oka i nie traciliśmy wielu bramek. Każdy przychodził do pracy z uśmiechem. Odejście trenera było oczywiście nieodzowne, bo oferty z Legii się nie odrzuca. Jestem jednak pewien, że gdyby reszta tamtego sztabu szkoleniowego została z nami, wszystko potoczyłoby się po naszej myśli.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~polonistaUżytkownik anonimowy
~polonista :
No photo~polonistaUżytkownik anonimowy
Ma kontrakt 2 tygodnie siano z klubu leci a na żadnym meczu nie był trochę to dziwne i do tego w moim klubie PB trenował, a później gdzie buk ?
18 cze 16:57 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AliUżytkownik anonimowy
~Ali :
No photo~AliUżytkownik anonimowy
Profesjonalista w każdym calu.... kibice mu nie pasują... pewnie lepiej grać w Odrze czy Radzionkowie gdzie kibice to w większości dziadki i nic nie krzykną, nie powiedzą a tu jak się nogę odstawiało i kibice widzieli brak zaangażowania i nie mieli problemu piłkarzykom to wykrzyczeć to be... a meczyki z najlepszymi wskaźnikami do obstawiania u buka się dziwnym trafem odpuszczało.... ciekawe no....
19 cze 12:43
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii