Dymisja nagrodą za awans? Niepewna przyszłość trenera Odry Opole

Jan Furlepa
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Trener Jan Furlepa w ciągu półtorarocznej pracy w Odrze Opole wywalczył z drużyną dwa awanse - najpierw z III do II ligi, a w tym sezonie na zaplecze ekstraklasy. Teraz - według nieoficjalnych przecieków - nie poprowadzi beniaminka I ligi w nadchodzącym sezonie. Przed kilkoma laty w identyczny sposób potraktował go Energetyk ROW Rybnik.

Kibice beniaminka I ligi z Opola na forach internetowych przemycają informację, że w nowym sezonie ligowym ich drużyny nie poprowadzi już Jan Furlepa. 61-letni szkoleniowiec w ciągu półtorarocznej pracy w Odrze wywalczył z drużyną dwa awanse - najpierw z III do II ligi, a w tym sezonie na zaplecze ekstraklasy.


Klub nie wydał żadnego komunikatu na temat zmiany trenera, ale jak zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, w każdej pogłosce jest ziarenko prawdy. Próby telefonicznego kontaktu ze szkoleniowcem spaliły na panewce, bo Jan Furlepa od niedzieli jest na urlopie. Mamy nadzieję, że po powrocie z wakacji trener zabierze głos w tej sprawie.


Gdyby nieoficjalne (na razie) przecieki znalazły potwierdzenie w rzeczywistości, nie byłyby to pierwszy przypadek, w którym to Jan Furlepa dostał kopniaka za dobrze wykonaną robotę. W sezonie 2010/2011 prowadzony przez niego Energetyk ROW Rybnik w cuglach wygrał III ligę opolsko-śląską (wyprzedził o 7 punktów Skałkę Żabnica) i awansował do grupy zachodniej II ligi. Jednak zamiast prolongaty kontraktu, otrzymał wilczy bilet.


Jego następca - Damian Galeja - wytrwał na stanowisku niespełna trzy miesiące, od 24 czerwca do 7 września. Pod jego wodzą drużyna z Rybnika w 7 kolejkach zdobyła zaledwie trzy punkty i wylądowała w tabeli na samym dnie. Z odsieczą pospieszył wówczas trener Ryszard Wieczorek i uratował zespół przed degradacją do III ligi.

 

Z tej samej kategorii