Wojciecha Osyry pomysł na GieKSę. „Kibice nie chcą już słyszeć: budujemy”

GKS Katowice - Ruch Chorzow
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Wyliczaliśmy już na naszych łamach kandydatów rozpatrywanych w kontekście posady dyrektora sportowego przy Bukowej. Jeden z nich - Wojciech Osyra - oficjalnie przyznał, że w tej sprawie prowadził w ostatnim czasie rozmowy w „ratuszu”.

To była - mówiąc językiem korporacyjnym - „rozmowa kwalifikacyjna”?

WOJCIECH OSYRA: Nie. Ponieważ czuję się bardzo związany emocjonalnie z klubem, przedstawiłem swój program naprawczy - a raczej swoją wizję - tego, co funkcjonuje obecnie w GieKSie. Zrobiłem to w czterech obszarach: akademii piłkarskiej; skautingu i wykorzystania w nim byłych GieKSiarzy; współpracy z kibicami oraz współpracy z pierwszym trenerem w zakresie doboru zawodników. Każdy z nich - moim zdaniem - wymaga przebudowy. Przy czym o ile na przykład w przypadku akademii czy systemu skautingu można poczekać na efekty, o tyle w przypadku doboru zawodników do drużyny efekty potrzebne są od zaraz. Zamiast programu długofalowego, na sukces wśród seniorów można dać maksimum półtora roku. Czternaście lat czekania na ekstraklasę w GKS-ie to zdecydowanie za dużo.


Mówi pan: „półtora roku”, a nie pół!?
WOJCIECH OSYRA: Na pewno nie wolno skreślać jeszcze obecnego sezonu. Wierzę w trenera Mandrysza, ale oczywiście wielkie znaczenie dla ewentualnej realizacji celu będą mieć teraz ostatnie kolejki, rozgrywane w tym roku.


Jeśli wypadną pomyślnie, a GieKSa nie będzie mieć wielkiej straty do liderów, sugerowałby pan znaczącą rewolucję w szatni zimą?
WOJCIECH OSYRA: Znaczącą może nie. Ale na pewno, w porozumieniu z trenerem oczywiście, dobór piłkarzy uwzględniający - poza czynnikiem jakości czysto piłkarskiej - aspekt mentalny i charakterologiczny. Zbyt wielu zawodników - moim zdaniem - właśnie ze względu na zbyt małą odporność na presję nie sprawdzało się przy Bukowej, mimo znakomitych recenzji i doskonałych występów w innych klubach.


Zmiany - nawet niezbyt wielkie - to nowe koszty; niemałe, jeśli uwzględni się powyższe wymagania stawiane ewentualnym nowym graczom...
WOJCIECH OSYRA: Dlatego nie mówię o rewolucji. Spróbujmy wykorzystać potencjał tych ludzi, którzy przy Bukowej są. Przykład poprzedniego sezonu, w którym w pewnym momencie bukmacherzy i statystycy dawali Górnikowi nie więcej niż 1 procent szans na awans pokazuje, że w tej lidze każdy scenariusz jest możliwy. Na pewno natomiast plan awansu do ekstraklasy musi być krótkofalowy, to znaczy - jak powiedziałem - maksymalnie półtoraroczny. Kibice - których na trybunach jest coraz mniej - muszą dostać jasny sygnał: „Sukces tu i teraz”. Nie chcą już słyszeć: „budujemy”.


Jak rozumiem ze zdania „Wierzę w trenera Mandrysza”, ewentualne zmiany nie zaczynałyby się od roszady na stanowisku szkoleniowca?
WOJCIECH OSYRA: Myślę, że nie. To dobry fachowiec, osiągający sukcesy w postaci awansu z wieloma drużynami. Jest w stanie to zrobić i w Katowicach.


Powiedział pan o „wykorzystania byłych GieKSiarzy” w pracy na rzecz klubu. Myśli pan, że daliby się namówić na współpracę - w jakiejś roli - np. Marek Świerczewski czy Kazimierz Węgrzyn?
WOJCIECH OSYRA: Chciałbym wykorzystać potencjał i emocje każdego z GieKSiarzy, niezależnie od wieku. Zarówno tych, którzy już dawno pokończyli kariery - swoją drogą nazwisko Kazka, jako przykład, wymieniłem osobiście w trakcie rozmów w urzędzie - jak i młodych trenerów, pracujących dziś w akademii. Słowem - wszystkich tych, którzy coś dla GKS-u zrobią również z powodów innych, niż tylko pieniądze.

Więcej na temat:GKS Katowice, Wojciech Osyra
Czy Wojciech Osyra to dobry kandydat na dyrektora sportowego GieKSy?

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KWLdo kibicUżytkownik anonimowy
~KWLdo kibic :
No photo~KWLdo kibicUżytkownik anonimowy
Widac gościu ,że to twój kompleks ale wcale mnie to nie dziwi bo będąc kibicem na prowincji interesuje cie co dzieje sie w wielkim mieście bo jak wytłumaczysz to ,że czytasz każdy artykuł o o gieksie i każdy komentujesz . Widzę,że interesuje cie co dzieje sie w klubie całego miasta No ale nic dziwnego mając tylko swoich piłkarzyki na ostatnim miejscu w tabeli i żadnej perspektywy .dlatego nie pisz ,,przestańcie pisac i tym klubie „ bo nie miałbyś wtedy nic do powiedzenia. Jakby cie to ni interesowało to byś sie tu nie napinal Napinajcie na swoich stronkach CAŁA GUEKSA RAZEM. Jutro na hokej w sobotę dziewczyny graja o kolejny komplet pkt a wieczorem na żółto zielono czarne Szopienice na siatkówkę bez pozdrowien
26 paź 12:59 | ocena:89%
Liczba głosów:9
89%
11%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Axel Użytkownik anonimowy
~Axel :
No photo~Axel Użytkownik anonimowy
Osyra to Gieksiarz z krwi i kości, brakuje takich ludzi, zaangażowanych emocjonalnie. Myślę, że to będzie człowiek, który dołoży serducho do pracy w klubie a nie będzie tylko kolejnym figurantem.
26 paź 11:00 | ocena:92%
Liczba głosów:13
92%
8%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MysłowiczaninUżytkownik anonimowy
~Mysłowiczanin
No photo~MysłowiczaninUżytkownik anonimowy
do ~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
26 paź 09:26 użytkownik ~Kibic napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
jesteś chorym człowiekiem, musisz się leczyć i zaprzestać mysleć o GieKSie, która musiała ci dużo krzywd wyrządzić...

Osyra? Jestem na tak
26 paź 14:40 | ocena:78%
Liczba głosów:9
78%
22%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii