Najazd „Torcidy” na Kluczbork. „Chętnych były cztery tysiące!”

KLUCZBORK - GORNIK
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Już w sobotę mecz MKS Kluczbork – Górnik, który obejrzy z trybun komplet widzów. Ponad 1000 kibiców przyjedzie z Zabrza. Goście już teraz mocno chwalą klub z Opolszczyzny, który specjalnie dla nich podjął się nawet... modernizacji stadionu.

W sobotę w Kluczborku szykuje się wielkie piłkarskie święto. Mecz MKS-u z Górnikiem obejrzy komplet (oficjalnie – 2500) widzów. Niemal połowa z nich przyjedzie z Zabrza. Klub z Opolszczyzny udostępni fanom 14-krotnych mistrzów Polski całą trybunę odkrytą i specjalnie dla nich zmodernizuje stadion.

- Poprzesuwaliśmy bufory przy sektorze gości. Przenieśliśmy czy dostawiliśmy nowe ogrodzenia, by po prostu ten tysiąc kibiców Górnika się zmieścił. Zgodnie z wymogami, zamontowaliśmy w dotychczasowym sektorze buforowym krzesełka. Przenosimy reklamy. Po prostu, wykonujemy drobne prace, które umożliwią nam przeprowadzenie zawodów na tak małym stadionie dla tak dużej liczby osób. Bardzo pomaga nam oczywiście MOSiR. Jak zwykle, w Kluczborku robimy wszystko, by było dobrze, ale jak najtaniej albo za darmo – mówi nam Wojciech Smolnik, prezes MKS-u.

To oczywiście nie jest jedyny ukłon w stronę zabrzan. Drobna logistyka związana jest z tymi kibicami kluczborskiego klubu, którzy mają wykupione karnety na trybunę odkrytą i trzeba będzie „przenieść” ich na sektory pod dachem.
Stadion w sobotni wieczór będzie pełny, ale jeszcze wczoraj każdy chętny mógł kupić bilet. To też w pewnym sensie odpowiedź na pytanie, czy gospodarze nie wypełniliby trybun po prostu swoimi kibicami, zamiast przyjmować aż tak wielką grupę ze Śląska.

- Graliśmy w tym sezonie wiele razy u siebie i jakoś kompletu nie było. Oczywiście, nie porównuję Górnika Zabrze do innych rywali, ale nie jest tak, by teraz brakowało biletów. Każdy mieszkaniec Kluczborka, jeśli tylko ma taką ochotę, może się w niego zaopatrzyć. Z moich informacji wynika, że Górnik i tak bardzo mocno wyselekcjonował swoich kibiców. Bo chętnych na ten wyjazd było cztery tysiące! - opowiada z uśmiechem prezes Smolnik.

Przy Roosevelta są bardzo wdzięczni kluczborskim działaczom. - Jest za co dziękować. Trzeba podkreślać, że nasza współpraca przy okazji tego meczu układa się wzorcowo. MKS jest bardzo dobrze zarządzany, niektórzy w ekstraklasie mogliby uczyć się od tak małego klubu – przekonuje Dawid Florek ze Stowarzyszenia Kibiców Górnika.

Nieraz – również na łamach „Sportu” - pisaliśmy już, jak bardzo gościnnym i przyjaznym dla wszystkich miejscem jest na I-ligowej mapie Kluczbork.
- Tam pracują bardzo życzliwi ludzie. Są wyrozumiali, traktują kibiców gości jak swoich. Kierownik ds. bezpieczeństwa MKS-u, pan Edward Folmer, przyjechał do Zabrza, siadł w klubie, umówił się na wydruk biletów... A dwa dni później, będąc w drodze na mecz do Nowego Sącza, razem z prezesem raz jeszcze odwiedzili Górnika, już z wejściówkami. Naprawdę, szacunek za takie podejście, wyrozumiałość i otwartość! - podkreśla Florek.

Odkąd sięga pamięcią, sytuacja, by działacze przeciwnego klubu osobiście dostarczali kibicom Górnika wejściówki, zdarzyła się wcześniej tylko raz. - W sezonie 2009/10, gdy Górnik występował w I lidze. Wtedy też graliśmy w Kluczborku. Pamiętam, że pan Edek przywiózł nam bilety na motorze – opowiada z uśmiechem przedstawicieli fanów klubu z Zabrza.

Jak informuje nas Dawid Florek, wyjazdowa lista „Torcidy” na Kluczbork zamknęła się na 1200 osobach. Dotrą do miasta pociągiem specjalnym, a z dworca przemarszerują na stadion. Do tej liczby doliczyć też trzeba 40 fanów z Klubu Kibica Niepełnosprawnego oraz kilkudziesięciu partnerów biznesowych.

- Oczywiście, nie każdemu w Kluczborku udostępniają taką część stadionu – przyznaje nasz rozmówca. - Standardowa liczba biletów dla kibiców gości to nieco ponad 300. Usłyszeliśmy jednak, że przed kilkoma laty zrobiliśmy na mieszkańcach Kluczborka wielkie wrażenie; do dziś wspominają nasz doping i zachowanie. A skąd w naszych szeregach takie zainteresowanie tym wyjazdem? Te mecze, które drużyna rozegrała wiosną, rozbudziły nadzieje kibiców, że jeszcze możemy powalczyć o ekstraklasę. Poza tym, to bliska podróż, a w dodatku w ostatnim czasie odwiedzamy małe sektory, wykorzystując pełne pule wejściówek. Nie wiem też, czy nie przeważyła ta słynna kluczborska bułka, którą są częstowani kibice gości...

Czy MKS Kluczbork w sobotę zdoła urwać jakieś punkty Górnikowi Zabrze?

Komentarze (11)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
~KSGliwice :
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
Mały WIELKI klub MKS Kluczbork Panie Wojciechu Smolnik SZACUNEK. Teraz pomyślcie jakby większość klubów była tak zorganizowana. Przecież taki mecz to nie tylko promocja dla miasta ale też zarobek bo te < 1000 przyjezdnych kupiło bilety a także kupi na miejscu sporo wusztów jak się godo na Śląsku.
30 mar 20:09 | ocena:85%
Liczba głosów:13
85%
15%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~pepeUżytkownik anonimowy
~pepe
No photo~pepeUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
30 mar 14:08 użytkownik ~Janek napisał
Kto jedzie na taki mecz?Ktoś kto nie zna się na piłce,chce przydymić,odpalić race wywalić jakiś śmietnik!Przecież na takie coś nie pójdzie prawdziwy kibic który lubi piłkę nożną bo co to będzie miało z tym wspólnego?!
Janek jak zawsze najlepszy "fachowiec" - czy ty jeszcze oprócz hejtu cos umiesz?
30 mar 14:17 | ocena:80%
Liczba głosów:10
80%
20%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
Kluczbork, szkoda, że sportowo tak odstają....z Górnikiem będą chcieli się pokazać, tam nie będzie łatwo....
30 mar 13:11 | ocena:73%
Liczba głosów:11
73%
27%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii