„Tylko spokój nas uratuje” - przekonuje obóz GieKSy

Sobotnia porażka 1:2 z Pogonią Siedlce wywołała duży rezonans wśród kibiców przy Bukowej. W Polsce mówiono natomiast więcej o wydarzeniach pomeczowych.

GKS Katowice - Pogon Siedlce
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Mówiono w kategoriach... zdecydowanie przesadzoną reakcją fanów po ledwie jednym spotkaniu. Klub - czemu trudno się dziwić - oficjalnie nie komentował zachowania grupki widzów; „kuluarowo” komentowano je jako wyraz frustracji niepowodzeniem w sezonie minionym.

 

Problem w organizacji

„Zero ambicji” - krzyczeli zgromadzeni w sobotni wieczór na parkingu przed klubowym budynkiem. „Bez komentarza” - odpowiadała większość piłkarzy, wychodzących z budynku już po opadnięciu emocji. Być może na kibicowską ocenę wpłynął nie tylko końcowy wynik, ale i wrażenie, że w ostatnich 30 minutach - kiedy losy meczu zostały odwrócone - katowiczanie jakby wolniej od rywala biegali i przegrywali większość potyczek opartych na cechach wolicjonalnych. - Złudzenie - odpowiadał jednak trener Piotr Mandrysz, pytany o tę sprawę. - Nie mamy problemu z fizycznością. Mamy problem w organizacji gry. Musimy posiadać piłkę przez dłuższy okres, a tego w sobotę nie było. I to jest rzecz, która nas boli najbardziej - wyjaśniał.

 

Ale to już było...

Boli w kategoriach sportowych. Ale równie bolesna okazała się wspomniana „demonstracja”. - Przyznam, że pierwszy raz w życiu miałem do czynienia z taką sytuacją - tłumaczył tego dnia Tomasz Midzierski. On akurat dołączył do katowickiej ekipy dopiero tego lata, miał więc prawo nie wiedzieć, że np. trzy lata wcześniej parę szyb pękło pod naporem fanów próbujących dostać się do budynku po meczu trzeciej kolejki GKS - Termalica Nieciecza (1:2, u steru gości... Piotr Mandrysz, a w składzie m.in. Sebastian Nowak i Tomasz Foszmańczyk). Równie gorąco było we wrześniu 2015 roku, po derbowym remisie z Rozwojem Katowice. Takie sceny - przecież z kategorii przekraczania cienkiej granicy między troską o losy drużyny a nieakceptowalną w sporcie presją fizyczną - nie są więc nowością dla tych GieKSiarzy, którzy grają tu od kilku sezonów.

 

„Nie rozdzierajmy szat”

- Nie będziemy do nikogo strzelali, ale nie będziemy siebie kamieniowali. Tylko spokój nas może uratować. I przyszykowanie się do ciężkiej walki - to jeszcze raz cytowany już Tomasz Midzierski. On doskonale zdaje sobie sprawę z zadania stojącego przed GKS-em generalnie (spełnienie marzeń o awansie), ale i w ten weekend. Cztery sezony spędził przecież w Miedzi, więc doskonale zna gorący legnicki teren - a właśnie tam zagra jego nowy zespół w sobotę. Czy tym razem z efektem punktowym? - Porażka z Pogonią boli. Ale nie rozdzierajmy szat po pierwszej kolejce. Nie awansuje się do ekstraklasy jako mistrz jesieni, ale mistrz całego sezonu - zauważa przytomnie Dawid Plizga. I wie, co mówi, bo w przeszłości trzy awanse już przeżył. Ten ostatni - ledwie kilka tygodni temu. - A Górniku w pierwszych sześciu meczach zdobyliśmy tylko cztery punkty - przypomina.

 

„Rozmowa motywująca”

Wydarzenia z sobotniego wieczoru miały tymczasem swój „ciąg dalszy”. 48 godzin po nich kilkunastoosobowa grupa sympatyków GKS-u pojawiła się bowiem na treningu zespołu. Nikt w drużynie nie chce tego faktu komentować; pada co najwyżej stwierdzenie - cokolwiek eufemistyczne w tych okolicznościach - „rozmowa motywująca”. W przypadku tego typu „akcji” nie sposób jednak przewidzieć, jakie będzie ich przełożenie na wynik boiskowy. W nie każdym przecież przypadku presja negatywna musi być skuteczna; częstokroć odnosi przeciwny skutek, paraliżując człowieka jej poddanego...

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~MałyUżytkownik anonimowy
~Mały
No photo~MałyUżytkownik anonimowy
do ~Gieksa Tauzen:
No photo~Gieksa TauzenUżytkownik anonimowy
3 sie 11:53 użytkownik ~Gieksa Tauzen napisał
Przegrany mecz z 2 ligowcem z Tarnobrzegu i 1 kolejka z Siedlcami w ciągu tygodnia . Mało ??? To dopiero początek i małe upomnienie. Prawdziwe tsunami się dopiero zacznie przy Bukowej jak nie będzie wygranych z Sosnowcem. Opolem , Chorzowem,Częstochową.
A to, że z Chorzowem nie będzie to prawie pewne...
3 sie 12:13
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Gieksa TauzenUżytkownik anonimowy
~Gieksa Tauzen :
No photo~Gieksa TauzenUżytkownik anonimowy
Przegrany mecz z 2 ligowcem z Tarnobrzegu i 1 kolejka z Siedlcami w ciągu tygodnia . Mało ??? To dopiero początek i małe upomnienie. Prawdziwe tsunami się dopiero zacznie przy Bukowej jak nie będzie wygranych z Sosnowcem. Opolem , Chorzowem,Częstochową.
3 sie 11:53
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BatonangUżytkownik anonimowy
~Batonang :
No photo~BatonangUżytkownik anonimowy
Transfery a nie jakis kedziora co 12 bramek strzelil w kalllrierze 36 jak takie cos da nam gwarancje bramek
3 sie 10:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii