Młodzieżowcy wypierają starą gwardię...

Bramkarz Tomasz Loska szybko stał się ważną postacią w Górniku.
 /  fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

W Zabrzu mamy ostry kurs na młodzież. W sobotę w Bytowie mecz kończyła najmłodsza jedenastka Górnika w tym sezonie, jak również na przestrzeni ponad 20 lat. W tej mocno liftingowanej drużynie mieliśmy aż 5 młodzieżowców...


Tomasz Loska, Marcin Urynowicz, Bartłomiej Olszewski, Maciej Ambrosiewicz i Szymon Żurkowski zastępują udanie starszych zawodników, by wspomnieć chociażby Adama Dancha, Rafała Kosznika, Grzegorza Kasprzika czy też Dawida Plizgę. Większość z nich nie miała ostatnio udanych występów i miarka trenerska się przebrała...
- Od początku mówiłem, że dawanie szansy młodym zawodnikom to nie powinno być żadne zaskoczenie – zaznacza stanowczo Marcin Brosz, który jeszcze przed sezonem mówił o tym oficjalnie i mniej oficjalnie, jednak mało kto chciał wierzyć, że na Roosevelta dojdzie do tak poważnej rewolucji pokoleniowej. Wcześniej nawet Adam Nawałka nie odważył się na tak głębokie sięganie po młodzież, w trakcie pracy na Roosevelta obecnego selekcjonera liczył się doraźny cel, czyli wynik sportowy.
- Chcę stawiać na młodych piłkarzy i ten cel konsekwentnie realizuję. Tym młodym czasami brakuje umiejętności czysto sportowych, ale w Bytowie byłem pod wrażeniem ich walki, determinacji boiskowej, zaangażowania. I tego właśnie po nich oczekiwałem, takiego Górnika chciałbym oglądać. Szczególnie budujący był pomeczowy obrazek wielkiej radości w szatni i podziękowań kibicom. Oni przejechali za Górnikiem prawie całą Polskę, by dopingować swoją ukochaną drużynę i chciałbym im za to gorąco podziękować – dodaje szkoleniowiec zabrzan.
Zmiana warty na Roosevelta to proces rozłożony na dłużej, by nie doszło do zbyt dużego wstrząsu, a młodzi gracze potrafili udźwignąć na swoich barkach ciężar odpowiedzialności za wynik. Sezon 2016/17 zespół rozpoczął od przegranej 0:1 w wyjazdowym spotkaniu z Miedzią. Gdy spojrzymy na skład znajdziemy w nim tylko jednego młodzieżowca, mianowicie bramkarza Mateusza Kuchtę. Teraz było ich aż pięciu. Dodajmy, że ze wspomnianej drużyny, która zagrała w Legnicy tylko Bartosz Kopacz, Szymon Matuszek, Rafał Kurzawa i Marcin Urynowicz mieli okazję wystąpić w Bytowie. Pozostali gracze, którzy rozpoczęli rozgrywki są kontuzjowani, odeszli z Górnika, ewentualnie grają w III-ligowych rezerwach. Jak Mateusz Kuchta, Konrad Nowak i Aleksander Kwiek. Los tego ostatniego jest przesądzony, o powrocie do pierwszej drużyny nie ma mowy. Kuchta i Nowak, którzy dobrze rokują, są natomiast w kręgu zainteresowań Brosza. Zmiany są bardzo głębokie i radykalne, jednak większość kibiców zaakceptowała je, wierząc w to, że w tej nowej sytuacji zespół powalczy skutecznie o awans do ekstraklasy. W piątkowym meczu z Wigrami Suwałki można się spodziewać kolejnej ofensywy młodej gwardii Górnika...


Miedź Legnica - Górnik Zabrze 1:0 (0:0) 29.07.2016
GÓRNIK: Kuchta - Matuszek, Kopacz, Szeweluchin (74. Kwiek), Kurzawa - Nowak (60. Przybylski), Danch, Grendel, Gergel, Plizga - Urynowicz (46. Skrzypczak).

 

Bytovia – Górnik 0:1 (0:1) 15.04.2017
GÓRNIK (skład, który kończył mecz): Loska – Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Karwot – Urynowicz, Matuszek, Olszewski, Ambrosiewicz, Żurkowski – Angulo.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~FAN Górnika ZUżytkownik anonimowy
~FAN Górnika Z :
No photo~FAN Górnika ZUżytkownik anonimowy
Kopacza też już wymienić, i tak odejdzie, nie ma co na niego stawiać....ale ogólny kierunek bardzo dobry!!!
20 kwi 09:02 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MarianoUżytkownik anonimowy
~Mariano :
No photo~MarianoUżytkownik anonimowy
Dobry tekst panie Jurku
21 kwi 11:52
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii