Wygrać udało się tylko raz

Tylko Robert Podoliński znalazł sposób na piłkarzy z Łęcznej.
 /  fot. Paweł Berek  /  źródło: Pressfocus

Co powinieneś wiedzieć przed meczem Górnik Łęczna - Podbeskidzie Bielsko-Biała (godz. 14.45)

* Zespół Podbeskidzia tylko raz wygrał w Łęcznej. Najlepszy rezultat na Lubelszczyźnie „górale” odnotowali w sezonie regularnym ekstraklasy 2015/16. Pokonali wówczas Górnika 2:1. Bramki bielszczanie strzelali po przerwie, bo wcześniej prowadzenie – po trafieniu z karnego Tomasza Nowaka – objęli gospodarze. Ale gole Adama Mójty i Mateusza Szczepaniaka dały „góralom” komplet punktów. Tamten mecz był ligowym debiutem Roberta Podolińskiego na stanowisku trenera Podbeskidzia. Poza tamtą wygraną bielszczanie w Łęcznej grali sześciokrotnie. Raz bezbramkowo zremisowali, a ponadto ponieśli pięć porażek.

* - Na pewno przydałoby się naszemu zespołowi zwycięstwo z takim rywalem, jak Górnik Łęczna. Myślę, że możemy odgryźć się za tamtą porażkę sprzed kilkunastu miesięcy. Trzeba robić swoje, podtrzymać krótką passę dwóch meczów bez porażki i robić swoje – powiedział Kacper Kostorz, ofensywny pomocnik Podbeskidzia. Przypomnijmy, że piłkarz ten jako ostatni powrócił do zespołu po zgrupowaniu reprezentacji.

- Cieszę się, że mogę już normalnie trenować z drużyną. Jestem bardzo zadowolony, czuję się optymalnie. Czekam z niecierpliwością, aby wybiec na boisko. Jest pełna mobilizacja. Potrzebujemy punktów, jak tlenu i myślimy o trzech „oczkach”. Zespół Podbeskidzie mocno się zmienił. Na początku sezonu w zespole tym panowała duża dezorganizacja, ale to już za nimi. Jest nowy trener. Przede wszystkim skupiamy się jednak na sobie – powiedział [Radosław Pruchnik], pomocnik Górnika Łęczna.

* Obecnie w kadrze Górnika Łęczna znajduje się dwóch piłkarzy, którzy grali w Podbeskidziu. To Łukasz Mierzejewski i Maciej Szmatiuk. Zimą 2013 roku bielski klub chciał pozyskać jeszcze jednego piłkarza, który obecnie gra w ekipie z Lubelszczyzny. Wojciech Borecki, ówczesny prezes „górali”, rozmawiał z Jagiellonią Białystok o wypożyczeniu Łukasza Tymińskiego. Ostatecznie jednak do transferu nie doszło, a kilka dni później „Tymek” został piłkarzem chorzowskiego Ruchu.

Przypuszczalne składy
GÓRNIK: Prusak – Kasperkiewicz, Sosnowski, Kosznik, Szewczyk – Sasin, Tymiński, Szysz, Bonin – Pitry, Suchanek.
PODBESKIDZIE: Fabisiak – Oleksy, Malec, Wiktorski, Moskwik - Hanzel, Rakowski - Sobczak, Ilijew, Sierpina – Tomczyk.

Z tej samej kategorii