GKS Tychy - Chrobry Głogów 0:2. Twierdza padła

GKS Tychy - Chrobry Glogow
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Po czterech z rzędu domowych zwycięstwach pod wodzą Jurija Szatałowa, bardzo osłabionym tyszanom przyszło przełknąć gorycz porażki.

Od listopada – czyli chwili objęcia trenerskich sterów przez Jurija Szatałowa – GKS był na ligowym gruncie... czarno-biały. Na wyjeździe przegrywał wszystko jak leci, za to u siebie odprawiał z kwitkiem każdego kolejnego rywala. 3:0 z Zagłębiem Sosnowiec, 4:2 z MKS-em Kluczbork, 1:0 z Drutex-Bytovią, 2:1 z Sandecją Nowy Sącz... - Chcemy stworzyć w Tychach twierdzę – mówił kapitan zespołu Łukasz Grzeszczyk. Dzisiaj dobra seria dobiegła końca. W bardzo nieodpowiednim momencie, bo beniaminek nie dość, że stracił szansę na choć minimalne odskoczenie od strefy spadkowo-barażowej, to jeszcze uległ bezpośredniemu rywalowi w walce o uniknięcie degradacji.

 

Gwizdy dla Szweda
Problemy GKS-u rozpoczęły się na długo przed pierwszym gwizdkiem, bo w... środę, czyli dniu zaległego spotkania 19. kolejki z Sandecją. Czwarte w sezonie żółte kartki ujrzeli Jakub Świerczok i Seweryn Gancarczyk, kontuzji doznał Radosław Pruchnik... O ile zastąpienie dwóch ostatnich jakimś wielkim problemem jeszcze nie było, o tyle brak „Świeżego” w ataku to spore osłabienie. Erik Tornros, sprowadzony zimą z fińskiej ekstraklasy, na razie nie spełnia oczekiwań, spisuje się blado i nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia dla defensywy Chrobrego. Gdy w 59 minucie opuścił boisko, pożegnały go gwizdy. Jakby mało było problemów, na przedmeczowej rozgrzewce urazu doznał Mateusz Grzybek. Na prawej obronie zastąpił go Maciej Mańka – przesunięty z lewej flanki – zaś do wyjściowego składu wskoczył Jaroslav Machovec. Dla Słowaka był to pierwszy występ w wyjściowej jedenastce, odkąd podpisał kontrakt z GKS-em.

 

„Wojciech” się zabawił
Chrobry wygrał zasłużenie. Jego zapaść na starcie wiosny była zaskoczeniem, bo zespół z Dolnego Śląska kadrowo wygląda bardzo przyzwoicie, dlatego ani trochę nie dziwiło, że zimą jako cel określił miejsce w ósemce. Po środowej wygranej w Legnicy można było przypuszczać, że kryzys dobiegł końca. Dzisiaj zawodnicy Ireneusza Mamrota jakościowo po prostu przewyższali gospodarzy, przeprowadzając płynniejsze i groźniejsze akcje. Straconych goli tyszanie mogli jednak uniknąć. Pierwszy padł po rzucie rożnym. Centrował Mateusz Machaj, a w podbramkowym zamieszaniu najprzytomniej zachował się Mateusz Wieteska. Drugi z kolei to efekt straty Eugena Zasawickiego, po której Karol Danielak uruchomił Pawła Wojciechowskiego. Napastnik Chrobrego zabawił się z obrońcami i strzałem w „długi” róg nie dał szans Pawłowi Florkowi. Grupa około 100 kibiców z Głogowa, wsparta zaprzyjaźnionymi sympatykami Stilonu Gorzów, mogła rozpocząć świętowanie. Fani GKS-u kilkukrotnie „nagrodzili” z kolei gwizdami wycofanie piłki do Florka. Nawet Grzeszczyk, wykonując rzut wolny z 19 metrów, uderzył jak nie on, bo prosto w mur. Rozmiary zwycięstwa mógł jeszcze zwiększyć Wojciechowski, ale jego strzał z bliska zdołał odbić Florek.

 

GKS Tychy – Chrobry Głogów 0:2 (0:1)
0:1 – Wieteska, 33 min (bez asysty)
0:2 – Wojciechowski, 54 min (asysta Danielak)

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Widzów 4471.

 

GKS: Florek – Mańka, Boczek, Tanżyna, Machovec – Zasawicki (59. Kowalski), Mikołajewski – Mączyński, Grzeszczyk, Radzewicz (73. Błanik) – Tornros (59. Wróblewski). Trener Jurij SZATAŁOW.
CHROBRY: Gospodinow – Ilków-Gołąb, Wieteska, Michalec, Wawszczyk – Bonecki, Pawlik – Danielak (90+1. B. Machaj), M. Machaj (88. Kona), Szczepaniak – Wojciechowski (81. Sędziak). Trener Ireneusz MAMROT.
Żółte kartki: Tanżyna, Kowalski, Machovec – Pawlik.

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Co Wy z tym Sokolem co chwile? Jeśli znacie historie Gksu to powinniście wiedziec ze za przygode z Sokolem zostlismy zdecydowani do 5 ligi. Jako klub Gks Tychy od zera doszlismy do 1 ligi. Zajeło nam to aż 19 lat. Nawet klub w statystykach pomija 1,5 roczny mezalians z Sokolem bo to nie Był Nasz klub. Ja osobiscie nie chodziłem na twor sokolTychy A chodzę od dawno na mecze. Jestem za wywalczeniem awansu n murawie. Dlatego byłem w pozytywym szoku ze pogoniliscie u siebie biznesmena Króla. U nas bullera nie dało się pogonic w latach 90tych
11 kwi 07:49 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Co tam agrafki u was słychać ?
Dlaczego się pochowaliście tyscy napinacze, nikt tu się ostatnio nie spina, co z wami ?
Czyżby Sokół znów przegrał i to u siebie ? Murawę wam w Tychach wyprostowali czy co ?
10 kwi 06:24 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Rowna murawaUżytkownik anonimowy
~Rowna murawa
No photo~Rowna murawaUżytkownik anonimowy
do ~Kibic:
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
10 kwi 00:28 użytkownik ~Kibic napisał
Szatalow słaby trener kasa się liczy i tyle
Ij tam,oj tam:). Fajny gosc. Pewnie zielona trawe dowiezli z Pniew,hahaha
10 kwi 06:27 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii