"Dziurawa" druga linia GieKSy

Łukasz Zejdler
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w piątkowym meczu z Puszczą Niepołomice trener GKS-u Katowice Piotr Mandrysz nie będzie mógł uwzględnić w składzie dwóch pomocników - Tomasz Foszmańczyka i Łukasza Zejdlera. Obaj zmagają się z kontuzjami i na razie nie uczestniczą w treningach.

Wyprawa GieKSy do Legnicy zakończyła się połowicznym sukcesem. Drużyna z Bukowej wzbogaciła się o jeden punkt, ale tę zdobycz okupiła kontuzjami dwóch zawodników. Tomasz Foszmańczyk i Łukasz Zejdler nie dotrwali do końcowego gwizdka sędziego Piotra Idzika z Poznania. W II połowie „Fosa” ustąpił miejsca Dawidowi Plizdze, natomiast Zejdlera zastąpił Bartłomiej Kalinkowski.


Obu piłkarzy zabrakło w tym tygodniu na treningach GKS-u. - Foszmańczyk ma problem z pośladkiem - wyjaśnił szkoleniowiec katowiczan, Piotr Mandrysz. - Podejrzewamy, że ten ból jest związany z problemem z kręgosłupem, ale mądrzejsi będziemy po badaniu rezonansem magnetycznym, które zaplanowano w środę. Natomiast Zejdler ma problemy z mięśniem czworogłowym. W poniedziałek zrobiono mu badanie USG, jego wynik zadecyduje, kiedy będzie mógł wrócić do treningów.

 

Niepewność

 

- Ten rwący ból w odcinku lędźwiowym doskwiera mi od dłuższego czasu - wyjaśnia Tomasz Foszmańczyk. - To kwestia neurologiczna, dlatego w środę mam badanie rezonansem magnetycznym i wtedy dowiem się, jak będzie przebiegało leczenie i kiedy będę mógł wrócić na boisko. Na razie jestem wyłączony z treningów.


- Nawet dokładnie nie wiem, w którym momencie doznałem kontuzji - przyznał szczerze Łukasz Zejdler. - To chyba było w pierwszej połowie, ale byłem na takiej adrenalinie, że niczego nie czułem. W II połowie grałem tak długo, jak mogłem, potem ból okazał się silniejszy. Jestem już po badaniu USG, ale nie ujawnię, jakie były wyniki. Mam nadzieję, że będę do dyspozycji trenera Mandrysza już w najbliższym spotkaniu ligowym z Puszczą.

 

Równanie z niewiadomymi

 

Determinacja drugiego z piłkarzy godna jest uznania, ale optymizm 25-letniego pomocnika GieKSy chyba na wyrost. W każdym bądź razie trener Piotr Mandrysz w najbliższym spotkaniu ligowym musi liczyć się z absencją wspomnianego duetu. Czy to oznacza, że będzie miał kłopoty z zestawieniem drugiej linii? W kadrze drużyny z Bukowej jest aż 14 zawodników, lecz czy ilość idzie w parze z jakością? Na pozycji nr 10, na której gra Foszmańczyk, mógłby zagrać na przykład Dawid Plizga, natomiast Zejdler to albo pozycja nr 8 albo 6, w zależności od sytuacji na boisku. Czy w przypadku, gdy go zabraknie na placu gry, trener Mandrysz na środku pomocy jest skazany na duet Lukas Klemenz – Bartłomiej Kalinkowski? Siak, czy owak szkoleniowiec drużyny z Bukowej ma kilka zagadek natury personalnej do rozwiązania.

Druga linia GKS-u w sezonie 2017/18


I kolejka - Pogoń Siedlce: Paweł Mandrysz, Łukasz Zejdler, Bartłomiej Kalinkowski, Tomasz Foszmańczyk, Armin Cerimagić.


II kolejka - Miedź Legnica: Paweł Mandrysz, Łukasz Zejdler, Lukas Klemenz, Tomasz Foszmańczyk, Andreja Prokić.

Z tej samej kategorii