Beniaminek z Opola coraz bliżej zaplecza ekstraklasy

Jan Furlepa
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: własne

Dzisiaj w Opolu spotkają się dwa najlepszy zespoły II ligi w rundzie wiosennej - miejscowa Odra i Puszcza Niepołomice. Wygrana gospodarzy postawi ich w bardzo komfortowej sytuacji, praktycznie jedną nogą będą już w pierwszej lidze, chociaż ich szkoleniowiec Jan Furlepa jest bardzo ostrożny i niczego nie przesądza.

Dzisiaj w Opolu miejscowa Odra w meczu na szczycie II ligi podejmie Puszczę Niepołomice. Zespół trenera Tomasza Tułacza zajmuje w tej chwili w tabeli 3 miejsce, tracąc do lidera 8 punktów. Wczoraj na boisku Odry leżała kilkucentymetrowa warstwa śniegu, ale szkoleniowiec tej drużyny Jan Furlepa był pewien, że mecz dojdzie do skutku. - Moim zdaniem rozegranie spotkania nie jest zagrożone - stwierdził. - Śnieg na pewno stopnieje, a poza tym prognoza pogody przewiduje, że deszcz przestanie padać. Co nie zmienia faktu, że boisko będzie do gry bardzo ciężkie. Szczęście w nieszczęściu, że będzie ono takie samo dla obu zespołów.


Trener Furlepa będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników z kadry, nikt bowiem nie musi pauzować z powodu żółtych kartek, żaden piłkarz nie narzeka też na kontuzję. - Nie będę ukrywał, że mam jeszcze dylematy natury personalnej - przyznał trener lidera z Opola. - Zastanawiam się nad obsadą dwóch pozycji. W poprzednim meczu z Radomiakiem w stosunku do wcześniejszego spotkania z Siarką dokonałem dwóch roszad w wyjściowym składzie. Teraz też mogą być dwie zmiany, jedna albo… żadnej. Decyzję podejmę półtorej godziny przed rozpoczęciem meczu, może być uzależniona ona od stanu murawy.


Do zakończenia rywalizacji w II lidze pozostało jeszcze siedem kolejek, więc trudno jeszcze cokolwiek przesądzać. Ale w przypadku wygranej Odra jedną nogą będzie już na zapleczu ekstraklasy. - Ten mecz jeszcze niczego nie wyjaśni - wzbrania się Jan Furlepa. - W przypadku zwycięstwa z pewnością przybliży nas do I ligi, ale jeszcze nie zagwarantuje awansu. Pozostanie przecież jeszcze sześć meczów, w których można zdobyć 18 punktów. Nie wolno też zapominać, że Puszcza to bardzo dobry zespół. Wiosną zdobyła tyle samo punktów co my, czyli dziewiętnaście. Po prostu w sobotę zagrają dwa najlepsze zespoły w rundzie wiosennej.


Szkoleniowiec Odry bardzo wysoko ocenia swojego najbliższego przeciwnika. - Puszcza to zespół wybiegany, który potrafi kreować grę, układać ją po swojemu - powiedział Jan Furlepa. - Oglądałem ich mecz z Rakowem Częstochowa, zagrali bardzo dobrze i uprzykrzali życie rywalowi, stosując bardzo wysoki pressing. Przegrali w końcówce, bo nie pilnowali remisu, tylko chcieli wygrać. Z nami też będą chcieli wygrać, więc zapowiada się interesujący pojedynek, bo mój zespół nie potrafi grać na remis, jest nastawiony na grę wybitnie ofensywną. Widzę, że chłopcy są bardzo mocno skoncentrowani i zmobilizowani, dlatego skróciłem jeden z treningów, by się nie „przemotywowali”. Liczą na wygraną, ale być może remis też będzie dla nas korzystnym wynikiem. Wszystko zależy od okoliczności i przebiegu spotkania.

 

 

Z tej samej kategorii