Pomocnik GieKSy wciąż w niepewności

Tomasz Foszmańczyk
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

W sobotę pierwszoligowiec z Bukowej zagra mecz sparingowy z przebywającą na zgrupowaniu w Rybniku-Kamieniu Cracovią. Tymczasem doświadczony pomocnik katowiczan Tomasz Foszmańczyk wciąż poszukuje specjalisty, który znajdzie kurację, która pozwoli piłkarzowi pozbyć się dolegliwości i wrócić na boisko.

Po dwóch zwycięskich meczach z Rakowem Częstochowa (3:1) i Chojniczanką (1:0), drużyna z Bukowej w niedzielę podzieliła się punktami z beniaminkiem z Opola. W potyczce z Odrą stosunkowo szybko opuścili murawę Grzegorz Goncerz (56 min) i Paweł Mandrysz (61 min). - Tych zmian nie wymusiły kontuzje - uspokaja trener GieKSy, Piotr Mandrysz. - Po prostu w ciągu ośmiu dni rozegraliśmy trzy mecze i musiałem robić rotacje, bo znam możliwości chłopaków. We wszystkich ostatnich spotkaniach ligowych trzy razy postawiłem na ten sam skład, więc niektórym miało prawo trochę brakować sił. W meczu z Odrą zabrakło Mateusza Kamińskiego, który w poprzedniej kolejce z Chojniczanką miał silnie stłuczony mięsień czworogłowy. Po niedzielnym pojedynku na urazy uskarżali się Andreja Prokić i Adrian Frańczak, ale nie są to na tyle groźne kontuzje, by eliminowały ich z następnego meczu ligowego z Wigrami Suwałki, który zagramy 9 września.


W poniedziałek piłkarze GKS-u Katowice mieli wolne, natomiast we wtorek trener Mandrysz zaaplikował im podwójne zajęcia. O godz. 11.30 mieli - w dwóch grupach - ćwiczenia na siłowni, natomiast o 17.00 rozpoczęli trening na boisku. - Można powiedzieć, że to był trening integracyjny z kibicami - powiedział Piotr Mandrysz. – W ramach akcji, którą klub przeprowadził jeszcze w poprzednim sezonie. Najpierw 10 bramkarzy „wziął w obroty” Janusz Jojko, a potem ośmiu zawodników z zewnątrz, czyli kibiców, trenowało z moimi 12 piłkarzami. Byli to ci, którzy mniej do tej pory grali. Ci zawodnicy, którzy zagrali z Odrą Opole, mieli wolne popołudnie. Od następnego meczu ligowego dzielą nas dwa tygodnie, będzie to doskonała okazja, by wkomponować nowych zawodników do zespołu. Taki na przykład Adrian Błąd nie mógł zagrać, bo nie było czasu na normalne treningi, mecz gonił mecz. W sobotę zagramy sparing z Cracovią, która przebywa na zgrupowaniu w Rybniku-Kamieniu. W tej grze kontrolnej wystawię dwa składy.


Na razie w treningach GieKSy nie uczestniczy doświadczony pomocnik, TomaszFoszmańczyk. - To mało prawdopodobne, bym zagrał za dwa tygodnie z Wigrami - powiedział niepocieszony „Fosa”. - Dotychczasowe leczenie nie przyniosło skutku, a przynajmniej efektów, jakich się spodziewałem. Dlatego szukam innych specjalistów, by znaleźć optymalną i skuteczną kurację. Na razie w ogóle nie ćwiczę, to tzw. rehabilitacja statyczna. Nie stosuję też żadnych środków przeciwbólowych, bo to nie miałoby sensu. Nie chodzi o to, by na chwilę zahamować skutki, lecz pozbyć się przyczyny moich dolegliwości. Na Bukowej jestem na każdym meczu mojej drużyny. Ciągnie mnie oczywiście na boisko, ale łatwiej to znoszę, gdy chłopcy wygrywają mecze. W trzech ostatnich zdobyliśmy 7 punktów, więc jest znacząca poprawa. Uważam, że apogeum formy piłkarzy GKS-u przyjdzie po przerwie na mecze reprezentacji Polski.

 

Z tej samej kategorii