Dziewczyna jedzie do Makengo

Pilka nozna. Sparing. Zaglebie Sosnowiec - Legia Warszawa. 25.03.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Francuski snajper Zagłębia nie będzie już sam. W Sosnowcu niebawem pojawią się jego najbliżsi.

W sobotnim sparingu z Legią Warszawa (1:2), po ponadmiesięcznej przerwie, kibice znów zobaczyli na murawie Terence’a Makengo. Francuski snajper Zagłębia uporał się już z kontuzją mięśnia dwugłowego i jest do dyspozycji sztabu szkoleniowego.

 

– Cieszymy się, że wrócił do zdrowia, ale widać, że to jeszcze nie ta dyspozycja, która powinien demonstrować – mówi trener Dariusz Banasik. – W ostatnim tygodniu mocno dostał w kość. Wytrzymał obciążenia i z dnia na dzień prezentuje się lepiej. Spodziewaliśmy się, że po intensywnym treningu może w meczu z Legią za świeżo nie wyglądać. Ale też nie ma co się nad nim roztkliwiać. Musi pracować równie ciężko jak pozostali.

 

W szatni Zagłębia nie wszyscy mówią po angielsku, więc Makengo nie należy do najchętniej konwersujących zawodników. Już niebawem jednak będzie posługiwał się na co dzień swoim ojczystym językiem. Do Polski wybiera się bowiem dziewczyna piłkarza wraz z ich dwumiesięczną córeczką.

 

- Będą w najbliższych dniach – uśmiecha się szeroko Makengo, który zgolił bujną czuprynę i przypomina obecnie amerykańskiego rapera. – Nie mogę się już doczekać. Cieszę się też, że nareszcie jestem zdrowy. Nic mi nie dolega, mogę walczyć – czekam więc na kolejną szansę.       

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~gigiUżytkownik anonimowy
~gigi :
No photo~gigiUżytkownik anonimowy
super artykuł.
a ja dziś zjadłem banana i wypiem czekoladę
29 mar 14:53 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii