Kapitan Górnika przyzwyczaja się do nowej roli

Gornik Zabrze - Wisla Pulawy
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Szymon Matuszek w ostatnią sobotę po raz trzeci wyszedł na boisko w roli kapitana Górnika. Na razie wywiązuje się z niej nie najgorzej.

Choć gra Górnika w starciu z Bytovią porywająca nie była, to jednak fakt jest taki, że po raz pierwszy tej wiosny zabrzanie przywieźli z obcego boiska komplet punktów. - To było najważniejsze, radość na Święta. Nie był to najpiękniejszy mecz, ale takie też było nasze nastawienie. Nie każdy mecz mamy grać ładnie, krótkimi podaniami. Boisko nie sprzyjało rozgrywaniu piłki, mieliśmy założenia odpowiadające murawie, sposobu gry na niej i zrealizowaliśmy je w stu procentach - twierdzi Szymon Matuszek, który po raz trzeci wyszedł na boisko w roli kapitana Górnika. Na razie wywiązuje się z niej nie najgorzej.

 

- Ta funkcja wymaga tego, aby podpowiedzieć chłopakom, czy też krzyknąć na młodych, żeby się obudzili. Cieszy to, że moje gadanie i wskazówki pomogły drużynie i to jest najważniejsze - dodaje 28-letni pomocnik.

 

Zmiana kapitana to nie jedyna nowość w personaliach Górnika Zabrze. Marcin Brosz od niedawna wprowadza bowiem do pierwszego zespołu coraz więcej młodych graczy. Szkoleniowiec nie zabrał do Bytowa czterech doświadczonych zawodników, mianowicie Adama Dancha, Rafała Kosznika, Dawida Plizgi i bramkarza Grzegorza Kasprzika. Ostry kurs na młodzież dał pożądane efekty - Na pewno chłopcy zbierają doświadczenie w seniorskiej piłce, tym bardziej te punkty satysfakcjonują. Nie sztuką byłoby przyjechać tutaj ekstraklasowym zespołem z doświadczonymi piłkarzami z bogatą przeszłością. Dla “młodzieży”, spotkanie w Bytowie to możliwość ogrywania się, a dla drużyny jako całości, ważna zdobycz w kontekście miejsca w tabeli - uważa nowy kapitan.

 

Zwycięstwo Górnika na pewno ucieszyło zabrzańskich kibiców, jak również fakt, iż główni kandydaci do awansu stracili punkty. Ekipa z Roosevelta tej wiosny gra jednak w kratkę (4 zwycięstwa i 3 porażki) i zajmuje ósme miejsce w ligowej tabeli (39 pkt) ze stratą 5 "oczek" do Zagłębia Sosnowiec. - Mamy teraz dziwną serię. Z drugiej strony ta czwarta wygrana plus dwa remisy, dałyby nam czołową lokatę. Jednak pogubione mnóstwo punktów wcześniej, nie pozwalają doskoczyć na szczyt tabeli. Do tego potrzebna jest seria zwycięstw, nieprzecinana porażkami - kończy Matuszek. Okazja do kolejnej wygranej już w piątek - wtedy na własnym stadionie Górnik podejmie Wigry Suwałki.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FAN Górnika ZUżytkownik anonimowy
~FAN Górnika Z :
No photo~FAN Górnika ZUżytkownik anonimowy
I tak grać do końca, stawiać na młodych, ogrywać ich!!, w piątek tez postawiać na młodych!!
19 kwi 07:26 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Z drużynie gdzie ogrywa się młodych zawodników muszą być starsi, doświadczeni wyjadacze bo bez nich ci młodzi nie nauczą się "boiskowego cwaniactwa". Danch i Madej to dwaj najlepsi którzy się do tego nadawali. Madeja już nie ma (przez Żurka) teraz odsunięciem Dancha popełniany jest ten sam błąd.
19 kwi 20:04 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KSGUżytkownik anonimowy
~KSG :
No photo~KSGUżytkownik anonimowy
Jak się komuś nie chce albo się wypalił to na siłę nie musi grać. Brawo Brosz, brawo Matuszek!
19 kwi 15:14 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii