Starsi? Tak! Ale to nie zgrane karty

Paweł Piceluk - nowy zawodnik Rakowa.
 /  fot. Pawel Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Krystian Wójcik i Paweł Piceluk występowali już w I lidze w barwach dwóch klubów, a teraz wracają na ten szczebel jako zawodnicy drużyny spod Jasnej Góry.

Od roku Raków sprowadza albo zawodników młodych, albo ciut starszych, lecz nie są to zgrane karty. Raczej osoby, które mają coś jeszcze w piłce do udowodnienia i przeprowadzka do Częstochowy jest dla nich szansą. Z tej ścieżki w klubie spod Jasnej Góry nie zamierzają zbaczać również po awansie do I ligi, o czym najlepiej świadczą transfery [Krystiana Wójcika] i Pawła Piceluka.

 

Spodziewał się ofert
Blisko 28-letni środkowy pomocnik występował w przeszłości na zapleczu ekstraklasy w barwach Górnika Łęczna (2008-09) i Pogoni Siedlce (2014-15), a teraz wróci na ten szczebel. Zapracował na to postawą w Legionovii. W minionym sezonie zagrał we wszystkich 34 meczach II ligi, strzelając aż 13 goli.
- Miałem udany sezon w Legionovii, dlatego spodziewałem się propozycji z innych klubów. Nad przyjściem do Rakowa długo się nie zastanawiałem. Rozmawiałem z trenerem i prezesem. Ich wizja przekonała mnie do przeprowadzki pod Jasną Górę. Raków ma bardzo mocny skład, dobrych zawodników, dlatego spodziewam się dużej rywalizacji o miejsce w podstawowej jedenastce – przyznaje Wójcik.

 

Minimalizują ryzyko
27-latek, pochodzący z Włodawy na Lubelszczyźnie, został przez częstochowian wykupiony.
- Krystian jest zawodnikiem jak na swój wiek bardzo doświadczonym. W Legionovii był wiodącą postacią nie tylko w ostatnim sezonie, ale też wcześniejszym, gdy miał wokół siebie lepszych graczy. To o czymś świadczy. Jest w takm wieku, że to dla niego optymalny moment, by wrócić do I ligi. Jest głodny gry, gotowy do tego w mentalny i sportowy sposób. Zwiększy nam pole manewru na pozycjach nr 8 i 10. Trzymaliśmy rękę na pulsie i szybko się dogadaliśmy, korzystając z klauzuli odstępnego – tłumaczy Piotr Przeniosło, szef skautingu Rakowa.
I dodaje: - Minimalizujemy ryzyko. Sprowadzani zawodnicy są przez nas monitorowani od dłuższego czasu. Jesteśmy świadomi ich możliwości piłkarskich, ale też intelektualnych, osobowościowych. Chcemy być przekonani, że pasują do naszego zespołu.
Piceluk w minionym sezonie strzelił 11 goli dla II-ligowej Olimpii Elbląg. Od 2014 do 2016 roku biegał z kolei po boiskach III ligi, zdobywając przez ten okres 65 bramek! W przeszłości na zapleczu ekstraklasy występował w Warcie Poznań (2012) i Stomilu Olsztyn (2013).

 

Zdążyć przed 19 czerwca
Po awansie z Rakowem pożegnało się siedmiu zawodników (Kamil Czapla, Łukasz Kmieć, Filip Kowalczyk, Peter Mazan, Tomasz Płonka, Łukasz Siedlik i Karol Żmijewski). Zakontraktowani zostali na razie tylko Wójcik i Piceluk. - A myślę, że to nie koniec ruchów kadrowych in minus. Z niektórymi zawodnikami trwają rozmowy co do warunków rozstania. Mamy też wyselekcjonowaną grupę tych, których chcemy pozyskać. Działamy tak, by trener już na pierwsze zajęcia, 19 czerwca, miał praktycznie kompletną kadrę. Wtedy zostawimy może 2-3 wolne miejsca – zaznacza Przeniosło.

Z tej samej kategorii