Wielkie racowisko, wielki wstyd. Ruch żegna się z ekstraklasą remisem

Michał Koj
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Mecz przy Cichej był dwukrotnie przerywany! Spora część miejscowych kibiców zachowała się skandalicznie. Wrzucili na murawę dziesiątki rac świetlnych.

Po meczu w Gdyni, gdzie Rafał Siemaszko wpakował piłkę ręką do siatki, a sędziowie nie zauważyli tego, cześć kibiców Ruchu uważała, że „Niebiescy” powinni zagrać w rezerwowym składzie, podejść do starcia z Górnikiem na luzie i w ten sposób zemścić się na Arce. Sztab szkoleniowy był jednak innego zdania. W porównaniu do feralnego meczu sprzed tygodnia doszło tylko do dwóch zmian i to wymuszonych.


Zabrakło Łukasza Surmy, który pauzował za kartki. Piłkarz, który pod koniec miesiąca będzie obchodził 40 urodziny, rozstaje się z klubem. Ruch nie przedłuży z nim umowy. Na zapleczu ekstraklasy zamierzają stawiać na innych graczy. Defensywny pomocnik nie zamierza jednak jeszcze kończyć kariery. Nieoczekiwanie poza osiemnastką znalazł się Jarosław Niezgoda. - Napastnik jest kontuzjowany – przekonywał Witold Jajszczok, rzecznik prasowy klubu. Snajper kilka godzin przed spotkaniem dowiedział się o powołaniu na zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej na zgrupowanie w Arłamowie przed Młodzieżowymi Mistrzostwami Europy. Nominację otrzymał także Łukasz Moneta.

 

Tuż przed pierwszym gwizdkiem, jeden z kibiców zaczął krzyczeć: Dzisiaj możecie przegrać! Franek Smuda czyni cuda! Dodając kilka niecenzuralnych słów na Arkę Gdynia.


Otrzymał nieliczne oklaski. Ultrasi przez cały mecz śpiewali, wiele razy „pozdrawiając” Arkę i sędziego Tomasza Musiała. Dostało się także miejscowym graczom. Już w przerwie fani, siedzący na trybunie głównej, krzyczeli w ich stronę: „Wypier...”. Po niecałej godzinie gry kibice wrzucili na boisko race! Sędzia musiał przerwać spotkanie! Po chwili mecz wznowiono, ale ponownie na murawie wylądowały środki pirotechniczne. Sędzia nakazał piłkarzom zejść do szatni. Po kwadransie zawodnicy wrócili i mecz rozpoczął się w drugiej połowie po raz trzeci!

 

Jak padały wcześniej bramki dla Górnika? Javier Hernandez z połowy boiska podał do wbiegającego w pole karne Bartosza Śpiączki. Snajper łatwo uciekł Michałowi Helikowi i technicznym uderzeniem wpakował piłkę do siatki. Stoper chorzowian rozegrał wczoraj swój 50 mecz w barwach Ruchu. Helik latem ma opuścić drużynę. W czerwcu wygasa mu umowa, a nowej nie przedłużył. Piłkarzem interesują się czołowe drużyny ekstraklasy. Pod koniec pierwszej połowy wynik podwyższył Grzelczak. Później Górnik odpuścił, a chorzowianie zdobyli dwie bramki.

 

Dla czternastokrotnych mistrzów Polski był to czwarty spadek w historii. Na dodatek klub na pewno otrzyma karę. W tym smutnym sezonie nie popisali się działacze, piłkarze, ale fatalnie wypadła także na koniec spora część kibiców Ruchu. Niebiescy i Górnik starać się teraz będą o licencję na pierwszą ligę. Kluby muszą przedstawić Komisji Licencyjnej nową prognozę finansową.

 

Skrót meczu

 

Ruch Chorzów – Górnik Łęczna 2:2 (0:2)
0:1 – Śpiączka, 16 min (asysta Hernandez)
0:2 – Grzelczak, 43 min (bez asysty)
1:2 – Visnakovs, 90+12 min (bez asysty)
2:2 – Koj 90+17 (bez asysty)
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 5962.
Piłkarz meczu – Bartosz ŚPIĄCZKA.


RUCH: Hrdliczka – Konczkowski, Grodzicki, Helik, Koj – Trojak (86. Visnakovs), Urbańczyk – Przybecki (90+20. Słoma), Nowak (53. Walski), Moneta – Arak. Trener Krzysztof WARZYCHA.
GÓRNIK: Małecki – Matei, Sasin, Gerson, Leandro – Drewniak (86. Tymiński), Atoche (90+19. Jarecki) – Bonin, Hernandez (90+9. Piesio), Grzelczak – Śpiączka. Trener Franciszek SMUDA.
Żółte kartki: Gerson (27. faul), Sasin (34. faul).

Komentarze (22)

Napisz komentarz
No photo
No photo~JokerUżytkownik anonimowy
~Joker :
No photo~JokerUżytkownik anonimowy
Mam nadzieję, że to początek końca klubu zdominowanego przez niemiecką V kolumnę na Śląsku. Skończyły się miliony z Canal +, a długi trzeba spłacać. Co prawda klub ten wielokrotnie oszukał wierzycieli ale teraz już nikt nie da się nabrać na obietnice bez pokrycia.
3 cze 13:12 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
W zeszłym roku, jak nabijaliście się z Górnika, jakie to święto nastało na całym góRnym Śląsku po naszym spadku, napisałem dokładnie takie słowa :
"żebyście się nie zdziwili jak za rok spotkamy się na mijance i wy spadniecie a my awansujemy"
No i co ?
Pierwsze stało się faktem a jutro na 99% potwierdzi się to drugie. Nie chce mi się już was specjalnie drażnić i dołować, pisać żeby pokazać wam jak bardzo się cieszę z waszego spadku i choć po tym fakcie w moim sercu smutku żadnego nie czuję to radował się będę dopiero jak jutro mój Górniczek awansuje.
Zapamiętajcie peRfumiki jedno - kozacy giną pieRwsi bo kaRma wRaca. naRka.
3 cze 01:22 | ocena:65%
Liczba głosów:23
65%
35%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JokerUżytkownik anonimowy
~Joker :
No photo~JokerUżytkownik anonimowy
Kolejny raz raś-owska tłuszcza pokazała, że w polskiej piłce nie powinno być miejsca dla chorzowskiego marginesu.
3 cze 13:04 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii