Wojciech Cygan: Piłkarze nie chcą awansować? To dziwne teorie

Zawodnicy za awans otrzymają określone pieniądze. Nie wierzę, aby nie chcieli ich zarobić. Świadczyłoby to o jakiejś paranoi - mówi prezes GKS-u Katowice.

Konferencja Prasowa GKS Katowice
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Poprawił się panu humor po wygranej w Pruszkowie?

WOJCIECH CYGAN: Trochę tak, ale przed nami jeszcze 10 kolejek.

 

Mówiło się, że po piątkowej porażce z Podbeskidziem w klubie było bardzo nerwowo.
WOJCIECH CYGAN: Też czytałem o tym w gazetach. Na pewno nerwowo było w całej śląskiej pierwszoligowej piłce. Trzeba jednak nawet w trudnej sytuacji zachować spokój.

 

Trener był, czy jest zagrożony?
WOJCIECH CYGAN: Jerzy Brzęczek miał i ma nasze zaufanie.

 

Drużyna wyżyła się w meczu ze Zniczem, wygrywając 4:1.
WOJCIECH CYGAN: Raczej nie użyłbym słowa "wyżyła", pokazała charakter i to, że potrafi być skuteczna. Ze skutecznością były wcześniej problemy. Znicz wcale jednak nie grał tak źle. Rywal nie położył się, próbował stałych fragmentów gry, walczył... A my zagraliśmy spotkanie, które było podobne do innych naszych meczów z tego sezonu. Tym razem jednak lepiej udało się wykorzystać między innymi kontrataki.

 

Ale do spotkania z Podbeskidziem raczej nie można go porównać?
WOJCIECH CYGAN: To był inny mecz, ale w starciu z bielszczanami wcale nie zagraliśmy katastrofalnie. Rozmawiałem z wieloma osobami, które oglądały spotkanie z Podbeskidziem, i obserwowały je z mniejszymi emocjami niż ludzie związani z GieKSą. To nie było tak, że zostaliśmy skarceni przez świetnie grającego rywala. Jak się nie mylę, rywal oddał dwa strzały i zdobył dwie bramki.

 

Po piątkowym spotkaniu kibice byli wściekli. Dostało się również panu.
WOJCIECH CYGAN: Pracując w klubie trzeba się uodpornić. Sport, a zwłaszcza piłka nożna, budzą ogromne emocje. W GKS działy się już różne rzeczy, między innymi kibice przychodzili pod szatnię zawodników, ale do złamań pewnych reguł nie dochodzi. Ostatnio pojawiają się jednak zdumiewające opinie, między innymi taka, że władze klubu i władze miasta nie chcą awansu. To opinia niezgodna z rzeczywistością i bardzo niesprawiedliwa. Po to - przy wielkim zaangażowaniu miasta - przez tyle lat stawiano klub na nogi, po to rośnie w siłę sportową, marketingowo-promocyjną itp., aby dostać się do elity. My chcemy wrócić do ekstraklasy i robimy wszystko, aby tak było. Wiadomo, że w sporcie nie da się zaplanować wyniku. Nie jesteśmy drużyną, która jest kilka klas lepsza od rywali.

 

Kolejna teoria to taka, że piłkarze nie chcą awansować, bo w I lidze jest im dobrze, a w przypadku awansu wielu z nich mogłoby stracić pracę.
WOJCIECH CYGAN: Zawodnicy za awans otrzymają określone pieniądze. Nie wierzę, aby nie chcieli ich zarobić. Świadczyłoby to o jakiejś paranoi. Kolejna rzecz, przecież w przypadku pozostania w I lidze nie mogą być pewni, że kolejny sezon spędzą przy Bukowej. Mamy w zespole graczy, którzy chcą jeszcze raz spróbować gry w najwyższej klasie rozgrywkowej i większą grupę zawodników, którzy jeszcze w niej nie grali. Widzę jak przykładają się do treningów, jak grają. Nikt z nich nie odpuszcza.

 

W I lidze mamy jednak do czynienia z wyścigiem żółwi. Z czego to wynika?
WOJCIECH CYGAN: Jeden ze znajomych powiedział mi, że walka w I lidze wygląda tak, że gdy zespół jest już w czołówce I ligi, nagle kładzie się i zaczyna czołgać. Coś w tym jest. Życiowy optymista i pasjonat zaplecza ekstraklasy stwierdzi, że te zaskakujące wyniki spowodowane są wysokim poziomem rozgrywek. Ja jestem optymista i pasjonatem, ale według mnie drużyny topowe nie potrafią utrzymać odpowiedniego poziomu, nie wytrzymują presji. Przed startem sezonu przekonywano, że karty są już rozdane. Górnik Zabrze i Podbeskidzie miały rozstawiać wszystkich po kątach. Sytuacja jest inna. Chciałbym aby I liga była silna, ale na razie jest interesująca.

 

Kto zatem, poza GKS Katowice, jest na dzisiaj pana faworytem do awansu?
WOJCIECH CYGAN: Peleton jest duży, ciężko mi kogokolwiek skreślać, ale obecnie wytypowałbym trzy drużyny. Chojniczankę, która prowadzi w tabeli, Miedź, grającą u siebie spotkanie za spotkaniem i Górnika Zabrze.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KatowiczaninUżytkownik anonimowy
~Katowiczanin :
No photo~KatowiczaninUżytkownik anonimowy
A jeśli piłkarz ma długoletni kontrakt i czy awansuje, czy nie, umowa obowiązuje?
6 kwi 18:32 | ocena:50%
Liczba głosów:8
50%
50%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MłodyUżytkownik anonimowy
~Młody
No photo~MłodyUżytkownik anonimowy
do ~Katowiczanin:
No photo~KatowiczaninUżytkownik anonimowy
6 kwi 18:32 użytkownik ~Katowiczanin napisał
A jeśli piłkarz ma długoletni kontrakt i czy awansuje, czy nie, umowa obowiązuje?
Może najpierw warto poznać warunki tych umów, a potem komentować...
6 kwi 22:57 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FanGieksyUżytkownik anonimowy
~FanGieksy :
No photo~FanGieksyUżytkownik anonimowy
Panie Cygan.Pan po prostu cygani.Dobrze Pan wie,że Gieksa nie nie wejdzie w tym roku do Ekstraklasy.Czas na zmianę trenera bo widać,że nie ma trenera od paru ładnych lat żeby Gieksę wyciągnąć z 1 ligi.Może czas najwyższy o tym pomyśleć i wydać trochę kasy na porządnego trenera.Ale jak się chce wszystko na raz siatkówkę,hokej i piłkę to kasy nie ma.Trzeba się zdecydować na co się nastawić finansowo.
13 kwi 22:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii