Janusz Paterman: Mamy z miastem wspólny biznes

- Nie wyobrażam sobie, żeby miasto nie wywiązało się z obietnicy, którą złożyło. Na coś się umówiliśmy; i to umawiały się nie dzieci, a dorośli ludzie. Włożyliśmy w spółkę pieniądze i oczekujemy, by miasto też włożyło to, do czego się zobowiązało - mówi prezes Ruchu Chorzów.

Pilka nozna. Sparing. Ruch Chorzow - Podbeskidzie Bielsko-Biala. 27.01.2018
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

MACIEJ GRYGIERCZYK: Jeśli do końca lutego spłacicie ponad 2-milionowe zadłużenie, Komisja ds. Licencji Klubowych ostatecznie odbierze drużynie nie sześć, a jeden punkt. Jak jego brak może wpłynąć na walkę o utrzymanie?

JANUSZ PATERMAN: - Każdy punkt może okazać się tym decydujący. Odwołaliśmy się jednak od tej decyzji. Pytanie, czy będzie to odwołanie skuteczne. Czekamy na ostateczny werdykt. Walczymy!

 

W grudniu zapowiadaliście wejście do klubu dużego sponsora o ekstraklasowym poziomie wsparcia. Czy oficjalnie można już powiedzieć coś więcej?

JANUSZ PATERMAN: - Oficjalnie – jeszcze nic. Walczymy. Są procedury, które trzeba przejść, ale jesteśmy dobrej myśli. Ten sponsor będzie.

 

Mówił pan, że zaprezentujecie go na przełomie lutego i marca.

JANUSZ PATERMAN: - To nadal realny termin.

 

A co z drugim, nieco mniejszym sponsorem?

JANUSZ PATERMAN: - Będzie nim Pepsi-Cola. Umowa leży już u mnie na biurku. Dogrywamy jeszcze wysokość kontraktu. Myślę, że będzie obowiązywała przez dłuższy okres, około trzech lat. To kwestia do ustalenia, czy znajdzie się na koszulkach. Przede wszystkim będzie jednak na stadionie. Mamy też nasz sklep, czyli „Grzybka”, który kiedyś był oklejony logiem Pepsi. To była fajna reklama, a teraz do tego wrócimy i zostanie odnowiona. Przez te trzy-cztery lata, dopóki nie będziemy mieli nowego stadionu, musimy o niego zadbać. Wiemy, że nie będzie wyglądał super, ale zrobimy wszystko, by prezentował się przynajmniej przyzwoicie.

 

To, że przyjęty został układ restrukturyzacyjny spółki, ułatwia rozmowy ze sponsorami?

JANUSZ PATERMAN: - Z pewnością tak, ale pozostaje jeszcze kwestia prawomocności tego układu. Czekamy na uprawomocnienie. To będzie oficjalne zamknięcie tego etapu. Jesteśmy dobrej myśli. Nic się już nie powinno złego w tym temacie wydarzyć.

 

Deklarowaliście, że na 2018 rok spółka konstruuje 12-milionowy budżet. Co z pieniędzmi z miasta? Liczyliście, że wyłoży 5 milionów, ale radni zwracają uwagę, że 3 miliony miały być pokryte ze zwrotu pożyczki. Nie trafiły jednak z powrotem ze spółki do miasta, bo w układzie zostały przekonwertowane na akcje.

JANUSZ PATERMAN: - Nie wyobrażam sobie, żeby miasto nie wywiązało się z obietnicy, którą złożyło. Na coś się umówiliśmy; i to umawiały się nie dzieci, a dorośli ludzie. Włożyliśmy w spółkę pieniądze i oczekujemy, by miasto też włożyło to, do czego się zobowiązało. Nie chciałbym jednak, byśmy byli bez przerwy odbierani jako klub, który tylko czeka na miejskie pieniądze. Miasto posiada w spółce określone udziały i mamy wspólny biznes, jakim jest Ruch Chorzów. To nie jest dosypywanie do prywatnego gara, a nasza wspólna sprawa. Jeśli powiedziało się „A”, to trzeba też powiedzieć „B”.

 

Czyli liczycie na te 5 milionów?

JANUSZ PATERMAN: - W układzie sytuacja jest klarowna. A te pieniądze, które mamy dostać, to pieniądze na życie i utrzymanie zespołu. Mówimy o 5 milionach. W którym momencie będziemy je dzielili na akcje, jest sprawą całkowicie otwartą.

 

Co z Ruchem na Stadionie Śląskim? Ujawniliście, że myślicie o nim w kontekście majowych derbów z GKS-em Katowice i Zagłębiem Sosnowiec.

JANUSZ PATERMAN: - Trudno powiedzieć. Rozmawiamy. Wybiorę taki wariant, który będzie bezpieczny dla klubu, drużyny i kibiców. Najważniejsze będzie dla mnie zdanie trenera i zawodników. To decydująca sprawa, gdzie będą chcieli grać. Musimy zdobywać punkty, a to, czy zarobimy na takich meczach więcej czy mniej nie jest decydującą kwestią. Skoro drużyna i kibice czują się lepiej przy Cichej, to zagramy przy Cichej. Do Stadionu Śląskiego możemy się zgłosić w każdej chwili. Rozmawiamy od dłuższego czasu, ale nie jest to prosta sprawa. Nie jesteśmy do końca przekonani, że by nam to wyszło, a nie chcę też ryzykować.

 

To znaczy?

JANUSZ PATERMAN: - Na samym obiekcie musielibyśmy zatrudnić do pilnowania porządku 700 stewardów. Powiedzmy sobie szczerze: Stadion Śląski to nie tylko trybuny, ale też park, wielki teren. To wszystko wymaga zabezpieczenia ze strony policji. Nie chcę, by coś wymknęło się spod kontroli, co mogłoby rzutować na nasze kolejne mecze. A przecież dobrze wiemy, że wystarczy jakaś iskierka. Nie chcę, by do tej iskierki doszło.

 

Niektórzy pewnie tylko przebierają nogami i czekają, aż Ruch się potknie.

JANUSZ PATERMAN: - Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego musimy być daleko od takich tematów. Bo wtedy to już nam nikt nie pomoże. My będziemy odpowiedzialni i będziemy musieli ponieść konsekwencje nie do końca swoich poczynań.

 

Czyli derby przy Cichej.

JANUSZ PATERMAN: - Na razie tej wersji jesteśmy bliżej i jej się trzymamy.

 

Na zgrupowaniu w Rybniku-Kamieniu drużyna najpierw zremisowała z Pniówkiem Pawłowice, a potem – Podbeskidziem. Jest jakikolwiek powiew optymizmu przed wiosną?

JANUSZ PATERMAN: - Na razie trudno powiedzieć, choć generalnie jesteśmy optymistami. Sparing z Podbeskidziem pokazał, że jest postęp. Widać po chłopakach power i wolę walki. Piękną bramkę zdobył Mello, ale nie żyjmy nią, a spójrzmy, że z trzech innych świetnych sytuacji nie wykorzystaliśmy ani jednej. Myślimy o transferach. Czekamy teraz na warunki Legii Warszawa i zakontraktujemy Mateusza Majewskiego. Hubert Kotus, który akurat w sobotę zszedł z lekką kontuzją, też będzie nasz. W piątek lecimy na Cypr. Wszystko jest „klepnięte”, trzeba się przygotować. Ta drużyna musi się zgrywać. W Kamieniu nie było fajerwerków, bo zawodnicy mieli w nogach ciężkie treningi. Na Cypr lecą, by trochę „wyluzować” z obciążeniami, zacząć grać i się scalać.

 

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
"Czyli derby przy Cichej?
JANUSZ PATERMAN: - Na razie tej wersji jesteśmy bliżej i jej się trzymamy."

Czyli derby z GieKSą i mecz z Zagłębiem na SŚ to kolejna obietnica Patermana bez pokrycia.
Do tego odwlekana sprawa przebudowy stadionu (unieważniony przetarg) a przecież wystarczyło dołożyć kilkadziesiąt tysięcy by zacząć wdrażać już w życie ten inżynierski projekt.
30 sty 11:05 | ocena:68%
Liczba głosów:22
68%
32%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~buc:
No photo~bucUżytkownik anonimowy
30 sty 11:04 użytkownik ~buc napisał
a przepraszam ile to miasto Zabrze wpompowało w Górnika......
Czy to jest artykuł o Górniku albo o Ruchu ?
A z drugiej strony to ci na to pytanie odpowiem :
- Zdecydowanie dużo mniej niż do tej pory Chorzów władował w Ruch.
Większość kasy to była pożyczka zamieniona w obligacje które Górnik teraz po stabilizacji finansów spłaca sam.
A jak tam w tych sprawach wygląda Ruch ?
No co ? Głupio teraz ci ?
30 sty 16:49 | ocena:69%
Liczba głosów:16
69%
31%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~GrandUżytkownik anonimowy
~Grand :
No photo~GrandUżytkownik anonimowy
Janusz zbastuj bo się coś za pewnie czujesz, ten przed tobą też był taki pewny siebie... nie zapominaj czyja to jest kasa, więc trochę pokory proponuje.
30 sty 14:03 | ocena:92%
Liczba głosów:12
92%
8%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii