Bolesny brak koncentracji. Pechowa porażka Rakowa

Raków Częstochowa przegrał z Chojniczanką Chojnice 0:1 w 3. kolejce I ligi. Porażka tym bardziej pechowa, że bramkę częstochowianie stracili w ostatnich minutach meczu, a strzelcem był Adam Ryczkowski, który na boisku pojawił się kilka chwil wcześniej.

Rakow Czestochowa - Chojniczanka Chojnice
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Raków już zdążył przyzwyczaić, że od pierwszych minut chce przejąć kontrolę nad meczem. Nie inaczej było w spotkaniu z Chojniczanką. Już niedługo po pierwszym gwizdku sędziego uderzenie Malinowskiego wybili „z linii” defensorzy Chojniczanki, a kilka sekund później do piłki dopadł Oziębała, który trafił w słupek, a następnie piłka odbiła się od rąk instynktownie broniącego Janukiewicza. W ogóle w pierwszej połowie "więcej z gry" mieli podopieczni Marka Papszuna, ale... piłka za nic nie chciała trafić do siatki.

 

W drugiej części meczu Raków grał tak, jakby postawił wszystko na jedną kartę - atakował z jeszcze większą zawziętością, ale brakowało skuteczności. Swoje sytuacje mieli Oziębała, Papikyan... Ale znów sprawdziło się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Wystarczyła jedna akcja Chojniczanki, by to właśnie goście mogli cieszyć się z wygranej. W doliczonym czasie gry Adam Ryczkowski silnie uderzył na bramkę Rakowa, a piłka przeleciała pod rękami golkipera gospodarzy.

 

Raków Częstochowa - Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:0)
0:1 - Ryczkowski, 90 min

Raków: Lis - Djuriszka, Niewulis, Góra - Oziębała (86. Tomalski), Łabojko, Figiel, Malinowski - Papikjan (78. Wróbel), Embaló (64. Piceluk), Wójcik. Trener Marek PAPSZUN

Chojniczanka: Janukiewicz - Lisowski, Boczek, Markowski, Pietruszka - Drzazga (57. Podgórski), Zawistowski, Paprzycki, Drozdowicz, Bąk (80. Ryczkowski) - Mikołajczak (50. Grzelak). Trener Krzysztof BREDE.

żółte kartki: Embaló, Figiel.

Z tej samej kategorii