Rafał Grodzicki: Hejtem się nie przejmuję

- Czy zostanę wygwizdany? Jeśli w piątek będzie inaczej, zdziwię się. Wiem, że niektórzy z kibiców we mnie i Łukaszu Surmie upatrują głównych winowajców spadku - mówi stoper Stali Mielec, były kapitan "Niebieskich".

Ruch Chorzow - Piast Gliwice
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

LESZEK BŁAŻYŃSKI: W lipcu odszedł pan z Ruchu, a teraz powraca na stadion w Chorzowie jako zawodnik Stali. Jakiego spodziewa się pan przyjęcia?

RAFAŁ GRODZICKI: - Cicha to dla mnie szczególne miejsce. Spędziłem tutaj kawał czasu, zostawiłem mnóstwo zdrowia, przeżyłem wspaniałe chwile. Mam w Chorzowie wielu znajomych i będzie okazja do krótkiej pogawędki.

 

Nie obawia się pan reakcji kibiców?

RAFAŁ GRODZICKI: - Czy zostanę wygwizdany? Jeśli w piątek będzie inaczej, zdziwię się. Wiem, że niektórzy z kibiców we mnie i Łukaszu Surmie upatrują głównych winowajców spadku, ale jest to niezrozumiałe. Przez osiem lat grałem w Ruchu, w ostatnim sezonie włożyłem w grę tyle samo serca, co w rozgrywkach, w których zdobyliśmy wicemistrzostwo, czy też trzecie miejsce w ekstraklasie. Kibiców mocno bolał spadek, ale mnie, jako zawodnika tej drużyny, jeszcze bardziej. To moja wielka porażka. Razem z Łukaszem Surmą i innymi zawodnikami, zrobiliśmy wiele, aby skupić się na graniu, aby utrzymać ligę dla „Niebieskich”, niestety, nie udało się. Spodziewam się też, że z trybun usłyszę epitety.

 

Jest pan impulsywną osobą. Ponad rok temu, po porażce przy Cichej z Piastem 0:3, gonił pan jednego z kibiców na trybunach.

RAFAŁ GRODZICKI: - Udzielałem wywiadu, a ten gość mnie obrażał i to były personalne ataki, nie mające nic wspólnego z moją grą. Przeskoczyłem przez barierki i wołałem w jego stronę, aby zszedł na dół i powiedział mi to prosto w twarz, ale szybko uciekł. Jednak odchodząc latem z Ruchu miałem z większością kibiców dobry kontakt, bo byłem szczery w stosunku do nich.

 

W internecie jednak pana nie oszczędzali.

RAFAŁ GRODZICKI: - Hejtem nie ma się co przejmować. W sieci pojawia się wiele różnych skrajnych wpisów. Anonimowość temu sprzyja. Nikt mi jednak nie odbierze tego, co tutaj przeżyłem. Rozegrałem blisko 200 spotkań w ekstraklasie, zapisałem się w historii tego klubu. To jest dla mnie zaszczyt. Niektórzy z kibiców jednak na to nie patrzą. Może za kilka lat zrozumieją, że przyczyniłem się do dobrej gry i sukcesów. Nigdy też nie zapomnę, jak wspólnie z fanami świętowaliśmy siedem lat temu zajęcie trzeciego miejsca. Kilka godzin przed ostatnim meczem sezonu urodziła się moja córeczka. Mam w domu filmiki, jak fetujemy podium, a kibice skandują imię Mai. To było dla mnie coś wyjątkowego. Pamiętne były też zwycięstwa w derbach z Górnikiem.

 

Obecny Ruch to całkiem inna drużyna niż za pana czasów. Jakby określił pan styl zespołu kierowanego przez Juana Ramona Rochę i Krzysztofa Warzychę?

RAFAŁ GRODZICKI: - Staram się oglądać mecze „Niebieskich”, ale w tej rundzie na żywo widziałem tylko jeden, gdy grali w Niepołomicach. Nie wypadli wtedy najlepiej, ale ja bym ich usprawiedliwił. Boisko w Niepołomicach jest specyficzne: małe, wąskie i Ruch, ze względu na swój styl, nie dał sobie rady. W ostatnim czasie grają fajną piłkę, mają bardzo mocny środek pola, bardziej doświadczeni piłkarze potrafią grać kombinacyjnie. To bardzo trudny i wymagający rywal.

 

Jak pan zareagował, gdy usłyszał, że przy Cichej ustalono premię za awans do ekstraklasy w wysokości 800 tysięcy złotych?

RAFAŁ GRODZICKI: - W poprzednim sezonie był obiecany bonus za awans do ósemki, chociaż nasza sytuacja była wtedy bardzo trudna. Nie będę jednak krytykował działaczy Ruchu za to, że próbują obecnie zmobilizować zespół. Widać, że prezes mocno wierzy w zawodników, w ich umiejętności. I dobrze, że tak jest.

 

Czy reforma rozgrywek może pomóc Ruchowi?

RAFAŁ GRODZICKI: - Powiększenie ekstraklasy to dobry pomysł. Odkąd gram w Stali Mielec jestem pozytywnie zaskoczony, jak to wygląda u nas, czy w niektórych klubach na zapleczu ekstraklasy. W Mielcu są obecnie dwa trawiaste boiska, jedno dla nas, drugie dla zespołu rezerw oraz zawodników akademii, ale na dniach zostaną oddane do użytku dwie kolejne murawy, jedna z naturalną nawierzchnią, a druga ze sztuczną. Stal jest dobrze zorganizowanym klubem.

 

Również walczycie o awans?

RAFAŁ GRODZICKI: - Wiem, że moja odpowiedź będzie banalna, ale obecnie najważniejsze dla nas to zdobycie jak największej ilości punktów, a później będziemy mogli określić konkretnie swój cel.

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
~Baran :
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
Jo sie hejtym nie zajmuja. Laza na mecze imom uszy i ślypia , anonimowo tysz nie pisza . Tak jak Rafal nazywo sie Grodzicki tak jo nazywom sie Baran. I Rafal i Michal piepszom bzdury. Wszystkim Wiadomo, ze za rozjechanie i spadek do 1 ligi Ruchu odpowiedzialni sa Fornaliki i Smagor. Z tym jednak ze Waldek nie popszestal na tym ze uciyk jak szczur, to jeszcze namowiol zawodników (niektórych) zeby z Ruchu odeszli. O tym huczy cala trybuna ino tacy jak Rafal, Michal , czy Martin, a i Helik , nic o tym nie wiedza?? Bezczelność. Mimo tego Zycze im sukcesów.
17 lis 17:49 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SWUżytkownik anonimowy
~SW :
No photo~SWUżytkownik anonimowy
Dobrze, że już go nie ma w Ruchu. Czystka była potrzebna. Mimo wszystko powodzenia w Stali.
17 lis 13:27 | ocena:50%
Liczba głosów:8
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BieszczadyUżytkownik anonimowy
~Bieszczady :
No photo~BieszczadyUżytkownik anonimowy
Stalówka jedziem dziś z ruchem Małopolska wierzchiem jup twoju mać Mielec Mielec Mielec Stal Stal Stal i Koroneczka.
17 lis 14:14 | ocena:60%
Liczba głosów:10
40%
60%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii