Pogoń Siedlce - GKS Katowice 1:1. Zabrakło determinacji

GKS Katowice nie zdołał pójść za ciosem i na wyjeździe tylko zremisował z Pogonią Siedlce 1:1. Warto dodać, że katowiczanie zaprezentowali się przeciętnie i na wygraną najzwyczajniej nie zasłużyli.

Pogon Siedlce - GKS Katowice
 fot. Adam Starszyński  /  źródło: Pressfocus

Katowiczanie udali się do Siedlec z mocnym postanowieniem zdobycia trzech punktów. Po pierwsze - w tym sezonie lepiej radzą sobie na wyjazdach. Po drugie - w meczu poprzedniej kolejki z Górnikiem Łęczna pokazali charakter wygrywając 3:1 i to grając w osłabieniu.

 

I podobnie do meczu z Górnikiem zaczęło się spotkanie z Pogonią. Już w 17 min po faulu Mateusza Mączyńskiego sędzia Pskit nie zawahał się podyktować rzut karny, a jedenastkę na gola zamienił Grzegorz Tomasiewicz. Od tego momentu mecz zaczął nabierać tempa, choć na pewno daleko było do porywającego widowiska. Na następnego gola trzeba było czekać aż do końca pierwszej połowy. Wtedy to sędzia po raz drugi wskazał na 11 metr - tym razem jednak w polu karnym gospodarzy. Koncentracją i skutecznością popisał się Wojciech Kędziora. 

 

Druga połowa była już zdecydowanie lepsza w wykonaniu obu zespołów. Zarówno jedni jak i drudzy próbowali podwyższyć rezultat, jednak w większości przypadków zawodził podstawowy czynnik - skuteczność. Z czasem jednak przewagę przejmowali gospodarze i szczęśliwie dla katowiczan nie mieli pomysłu na kreowanie naprawdę klarownych sytuacji. Ostatni kwadrans nie dostarczał już żadnych emocji, a po grze zawodników można było poznać, że remis jest zadowalający dla obu stron.

 

Pogoń Siedlce - GKS Katowice 1:1 (1:1)
1:0 - Tomasiewicz, 18 min (karny)

1:1 - Kędziora, 41 min (karny)

sędziował: Paweł Pskit (Łódź). widzów: 1355.

Pogoń: Misztal - Świerblewski (82. Szrek), Wichtowski, Żytko, Chyła - Garyga (67. Bajdur), Polkowski, Mroziński, Zjawiński, Tomasiewicz (84. Krawczyk) - Paluchowski. Trener Bartosz TARACHULSKI.

Katowice: Nowak - Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński - Skrzecz (46. Mandrysz), Kuliński, Zejdler, Prokić (75. Ćerimagić), Błąd (82. Foszmańczyk) - Kędziora. Trener Piotr MANDRYSZ.

żółte kartki: Garyga, Tomasiewicz, Wichtowski, Misztal, Zjawiński - Mączyński, Zejdler.

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~otto:
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
19 lis 07:38 użytkownik ~otto napisał
i to cie boli hanysie
Napisałem szkoda ale nie płaczę nad tym.
To jest sport i są wygrani i przegrani gdybyś o tym nie wiedział. Kibicuję Górnikowi Zabrze który jest liderem w Ekstraklasie i nie mam nad czym płakać i ubolewać ale widzę że to ciebie bardziej zabolała to nazwa własna, haha. Tak jestem Hanysem "po waszemu" i nie kryję się z tym. Możesz tak na mnie mówić bo wcale mnie to nie boli w przeciwieństwie do ciebie. Pogódź się z tym a będzie ci lżej, wyluzuj pantalony, "całkiym serio ci to godom - gorolu", hahahahaha :)))
19 lis 12:40 | ocena:92%
Liczba głosów:12
92%
8%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~podlesieUżytkownik anonimowy
~podlesie
No photo~podlesieUżytkownik anonimowy
do ~otto:
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
19 lis 07:38 użytkownik ~otto napisał
i to cie boli hanysie
otto prawdziwy przykład jak myśli gorol
22 lis 13:56 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
~otto
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
18 lis 22:30 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Szkoda tego bo gorole zAltreichu wygrali i przeskoczyli GieKSe o 1 pkt.
Ale na pocieszenie zostaje że 1-1 na wyjeździe to zawsze lepiej niż smRody 1-2 u siebie :)))
Ino K.S.\G/.K.S.
i to cie boli hanysie
19 lis 07:38 | ocena:85%
Liczba głosów:13
15%
85%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii