Jan Kocian nowym szkoleniowcem Podbeskidzia. Podpisze kontrakt do końca sezonu 2017/18!

Jan Kocian
 fot. Łukasz Grochala  /  źródło: Cyfrasport

Po zwolnieniu Dariusza Dźwigały, nowym szkoleniowcem Górali zostanie słowacki trener, który już kilka razy przymierzany był do tej funkcji.

Tak jak przewidywaliśmy, Jan Kocian zostanie nowym trenerem pierwszoligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. We wtorek o 14.00 podczas specjalnej konferencji prasowej klub ma go oficjalnie przedstawić.

Akcja w Bielsku-Białej toczyła się w ostatnich dniach bardzo wartko. Jeszcze przed meczem ze Stalą Mielec, który ostatecznie pogrzebał trenera Dariusza Dźwigałę, prezes Tomasz Mikołajko prowadził rozmowy z potencjalnymi następcami szkoleniowca. Po porażce z najgorszą drużyną I ligi, szef klubu nadal nie przesądzał, że dojdzie do zmiany trenera. Ostatecznie jednak w niedzielne południe poinformował o zwolnieniu nie tylko Dźwigały, ale też jego ściągniętych w lecie do klubu asystentów - Marcina Popiełucha i Tomasza Świderskiego oraz trenera bramkarzy, Roberta Mioduszewskiego. Następca miał zostać zaprezentowany dziennikarzom na konferencji prasowej, która miała się odbyć o godzinie 11.00 w poniedziałek.

 

Negocjacje z Dźwigałą
Z tych planów nic jednak nie wyszło. Najpierw klub poinformował o przesunięciu konferencji na godzinę 13.00, a później całkowicie ją odwołał. Początkowo wydawało się, że jest to spowodowane fiaskiem negocjacji z Janem Kocianem. Okazało się jednak, że nic takiego nie miało miejsca, a przyczyna leżała jeszcze u poprzedniego trenera. Dźwigała, mimo dwuletniego kontraktu, który podpisał w czerwcu, miał w kontrakcie zapisaną możliwość rozwiązania umowy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Jak jednak udało nam się ustalić, prezes Podbeskidzia chciał dokonać zwolnienia jeszcze bardziej oszczędnie i negocjował z Dźwigałą możliwość wypłacenia mu kwoty niższej niż równowartość pensji za trzy miesiące. Jako że w poniedziałek trwały jeszcze pertraktacje z 47-letnim szkoleniowcem, a moment podpisania przez niego wypowiedzenia opóźniał się, klub przeniósł konferencję na wtorek na godzinę 14.00. To z powodu przeciągających się negocjacji z Dźwigałą, na stronie klubowej w poniedziałek nie pojawił się żaden komunikat na temat zmiany trenera.

 

Cel: awans
Co jednak istotne, opóźnienie nie powinno niczego zmienić w kwestii nowego trenera Podbeskidzia. Zostanie nim we wtorek już oficjalnie Jan Kocian. Słowak już kilkakrotnie był przymierzany do zespołu z Bielska-Białej, jednak teraz w końcu udało się go przekonać. Jurij Szatałow, z którym władze klubu kontaktowały się po sobotnim meczu ze Stalą Mielec, był dla bielszczan jedynie wariantem B, na wypadek gdyby nie udało się dogadać ze Słowakiem. Kocian podpisze w Podbeskidziu półtoraroczny kontrakt, obowiązujący do końca sezonu 2017/2018. Celem, jaki zostanie przed nim postawiony, będzie awans do ekstraklasy, najlepiej jeszcze w tym sezonie. Jednocześnie trwa też kompletowanie nowego sztabu. Trenerem bramkarzy ma zostać ponownie Richard Zajac. Słowak pełnił tę funkcję w poprzednim sezonie. W lipcu zastąpiono go jednak Mioduszewskim, a Zajac miał się zajmować szkoleniem młodych bramkarzy w bielskim klubie. Szybko jednak wraca na swoją posadę. Jednym z asystentów Kociana ma być Dariusz Fornalak, który pracował z nim już w Chorzowie. Niewykluczone, że Świderski, dotychczasowy asystent, zostanie w klubie, ale na innym stanowisku.

 

Drugi obcokrajowiec
Na poniedziałek piłkarze Podbeskidzia nie mieli zaplanowanego żadnego treningu, więc zamieszanie w sztabie szkoleniowym jeszcze się na nich nie odbiło. Wtorkowe zajęcia, rozpoczynające przygotowania do meczu z GKS-em Tychy, ma już po raz pierwszy poprowadzić Kocian. Nie ma czasu do stracenia, bo Podbeskidzie ma siedem punktów straty do miejsc premiowanych awansem i jeśli ma się włączyć do gry o ekstraklasę, musi od razu zacząć bardzo dobrze punktować. Jedynym pocieszeniem dla władz Podbeskidzia, po nieudanym eksperymencie z Dźwigałą, jest to, że trwający sezon jeszcze nie jest przegrany i jeszcze można go uratować. Potrzeba „tylko” tak drastycznej poprawy wyników jak ta, która udała się Kocianowi w Chorzowie, gdy przejmował Ruch Jacka Zielińskiego na dole ekstraklasy, a na koniec sezonu wprowadził „Niebieskich” do europejskich pucharów. W bielskim klubie nie powinien mieć problemów z aklimatyzacją, bo w Podbeskidziu Słowacy od lat czują się dobrze. 58-letni trener będzie drugim zagranicznym szkoleniowcem bielskiego klubu w historii. Poprzednim był Czech Zdenek Dembinny, który prowadził „Górali” w latach 1997-1998, jeszcze w lidze okręgowej.

 

Komentarze (10)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Jestem pewien że pan Kocian wprowadzi Podbeskidzie do Ekstraklasy ma sposoby na górnicze kluby powodzenia
10 paź 16 21:47 | ocena:100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BodzioUżytkownik anonimowy
~Bodzio :
No photo~BodzioUżytkownik anonimowy
Juź dzisiaj poprowadził pierwszy trening i jest zdziwiony że mamy paru dobrych , młodych zawodników którzy w ogóle nie grali w żadnym meczu bo ich Dzwigała nie wystawiał.
10 paź 16 20:18 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Znafca Użytkownik anonimowy
~Znafca :
No photo~Znafca Użytkownik anonimowy
Panie Janie odstaw Pan tylko emerytów a pozostałych do galopu aby mieli siły na 90 minut. I powoli budować drużynę na awans w przyszłym sezonie.
10 paź 16 18:19 | ocena:89%
Liczba głosów:9
89%
11%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii