Piłkarze Podbeskidzia czują się pokrzywdzeni po meczu z Górnikiem

Gornik Leczna - Podbeskidzie Bielsko-Biala
 fot. Wojciech Szubartowski  /  źródło: Pressfocus

Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 0:1 i tym samym "ugruntowali" swoją pozycję w strefie spadkowej. Po meczu podopieczni trenera Adama Noconia - Adrian Rakowski oraz Mariusz Malec - nie ukrywali jednak, że remis byłby bardziej sprawiedliwy.

Adrian RAKOWSKI, pomocnik Podbeskidzia: Cóż po takim spotkaniu można powiedzieć. Piłka nożna jest bardzo bolesnym sportem. Czasami mecz ułoży się tak, że wystarczy jeden błąd, aby stracić bramkę która decyduje o zwycięstwie lub porażce. Niestety dziś ten błąd przydarzył się nam i po meczu trzy punkty zgarnia drużyna z Łęcznej. Na pięć minut przed końcem Górnik cofnął się pod własne pole karne i po prostu bronił korzystnego rezultatu. Może wydawać się, że brakowało dziś u nas szybkości w rozegraniu piłki czy akcji indywidualnej na skrzydle. Ciężko na gorąco to ocenić, wiadomo jesteśmy źli, że nie udało nam się tego meczu wygrać. Nasza gra nie wyglądała dziś tak jak wszyscy sobie to przed meczem zakładaliśmy. Jedyne co nam teraz pozostaje to analiza tego meczu i wyciągnięcie wniosków, aby nasze błędy się już nie powtarzały.

 

Mariusz MALEC, obrońca Podbeskidzia: Z przebiegu spotkania wydaje mi się, że bezbramkowy remis byłby bardziej sprawiedliwy. Żadna z drużyn nie stworzyła sobie jakiś dogodnych sytuacji, prócz tej jednej zespołu z Łęcznej. Bramka, która padła wydaje mi się, że była bardzo przypadkowa. Po pierwszej połowie można było wywnioskować, że ten kto pierwszy strzeli wygra to spotkanie. Ewidentnie nasza gra dziś się nie układała. Mieliśmy dwa tygodnie, aby przygotować się do tego spotkania trochę mocniej niż do poprzednich, bo i mieliśmy na to więcej czasu. Wydawało nam się, że dziś musimy już ruszyć i zdobyć bardzo cenne trzy punkty. Zespół Górnika dobrze przesuwał się w defensywie, a co za tym idzie nam było ciężej stworzyć sobie jakąś sytuację. Po dwóch zmianach w drugiej połowie ruszyliśmy trochę bardziej do przodu i wydawało się, że któraś z akcji musi zakończyć się bramką. Niestety to nie my zdobyliśmy gola, a na pięć minut przed końcem spotkanie ciężko się jest już podnieść. 

Więcej na temat:Adrian Rakowski, Mariusz Malec

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Przyjazny kibicUżytkownik anonimowy
~Przyjazny kibic :
No photo~Przyjazny kibicUżytkownik anonimowy
Rację ma Pan Malec ,że dopiero po zmianach zaczęło się coś dziać w ataku .Dlaczego Pan trener nie może jakoś ustawić ataku . Może nasze uwagi weźmie pod uwagę .Panie trenerze niektórzy zawodnicy ruszają się po boisku jak muchy w smole .Skorzystajcie z pomocy trenerów sprintu a macie to w zasięgu ręki . W ataku powinien grać zawodnik szybki i w miarę technicznie rozgrywający piłkę . ( skład ataku : Iliejew , Kostorz , Tomczyk ,Moskwik )
Pozwólcie się im zgrać . Pytanie dlaczego Kostorz jest wciąż na ławce rezerwowych ,czy dlatego ,że zauważył go trener Kocian czy odżyły stare antypatie II trenera ? Korzystajcie więcej z własnej młodzieży .
11 wrz 10:48 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~zawiedzionyUżytkownik anonimowy
~zawiedziony
No photo~zawiedzionyUżytkownik anonimowy
do ~Bzyk:
No photo~BzykUżytkownik anonimowy
11 wrz 07:29 użytkownik ~Bzyk napisał
Nie no, jak czytam, że czują się poktzywdzeni, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Trzeba zaper...... na boisku, gryźć trawę, a nie grać takiej kaszany to was nie skrzywdzą. Gdyby w BB byli tacy kibice jak w Zabrzu to pogroziliby wam palcem. A bielskie pata
masz dużo racji, niestety.... ale osobiście uważam, że piłkarzom aktualnie nie brakuje ambicji i waleczności. Problem to niestabilność klubu, która będzie się odbijąć czkawką i odkąd się dowiedziałem, że Kocian odchodzi i jest zamęt jest jasne że lato było stracone. Teraz trzeba wszystko budować od nowa, pytanie dlaczego po roku od spadku znowu musimy budować od nowa a Podbeskidzie to ciągle dostawca 3 punktów
11 wrz 09:46 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BzykUżytkownik anonimowy
~Bzyk :
No photo~BzykUżytkownik anonimowy
Nie no, jak czytam, że czują się poktzywdzeni, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Trzeba zaper...... na boisku, gryźć trawę, a nie grać takiej kaszany to was nie skrzywdzą. Gdyby w BB byli tacy kibice jak w Zabrzu to pogroziliby wam palcem. A bielskie patalachy pozala się po meczu, a potem poleca do Ratusza po kolejną dotację, bo nikt takiego badziewia nie chce oglądać
11 wrz 07:29 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii