Podbeskidzie szlifuje formę w Turcji. „Działamy bez ociągania”

W piątek późnym wieczorem „górale” dotarli samolotem do Antalyi, skąd autokarem dojechali do miejscowości Turkler nieopodal Side. To tam do 21 lutego ekipa Adama Noconia będzie przygotowywać się do rundy wiosennej rozgrywek I ligi

Adam Nocon
 fot. Krzysztof Dzierzawa  /  źródło: Pressfocus

Na miejscu piłkarze zostali powitani... kwiatami. - „Walentynki” dopiero za parę dni, a ty kwiaty już masz – tak z Kacpra Gacha, który znalazł się w kadrze na zgrupowanie pod nieobecność Damiana Chmiela, żartował Łukasz Sierpina.


W sobotę, po raz pierwszy w tym roku, zespół Podbeskidzia trenował na naturalnej nawierzchni. - Łączymy przyjemne z pożytecznym. Ma być na tym zgrupowaniu fajnie, ale przede wszystkim mamy do wykonania robotę. Trenujemy dwa razy dziennie. Zagramy trzy lub cztery sparingi. Dostaniecie też czas wolny na to, aby trochę się zresetować. Musimy maksymalnie wykorzystać warunki, które tutaj mamy. Jest komenda - działamy bez ociągania; tutaj jest dużo drużyn i czas mamy ograniczony – powiedział do zespołu trener Adam Nocoń przed pierwszym treningiem.
Jego asystent Adrian Pajączkowski, uzupełnił naszą wiedzę na temat planów zespołu. - Treningi będą już tylko i wyłącznie z piłką, czyli będą to typowe zajęcia techniczno-taktyczne, a także stałe fragmenty gry. Praca nad mocą, nad szybkością po to, aby jak najlepiej przygotować się do ligi. W poniedziałek i środę zagramy na dwa składy, każdy z graczy po 45 minut. W sobotę chcemy zagrać dwa mecze, w których każdy dostanie 90 minut. Myślę, że maksymalnie spożytkujemy te bardzo dobre warunki: świetne boiska i fajną pogodę. Już na pierwszym treningu było widać, że zeszliśmy ze sztucznej nawierzchni. Z każdą jednostką będzie pod tym względem lepiej – powiedział drugi trener Podbeskidzia.


Masażysta Marek Ociepka, który zmienił nieco swój wizerunek, gdyż zgolił... swój wieloletni charakterystyczny atrybut, czyli wąsy, potwierdził, że jeżeli chodzi o sytuację zdrowotną, wszyscy są do dyspozycji trenera Adama Noconia. Do treningów z zespołem na pełnych obrotach powraca Bartosz Jaroch. Lekkiego stłuczenia w okolicach kolana doznał Kacper Kostorz i sobotnie zajęcia zakończył z opatrunkiem, ale nie jest to uraz, który wykluczyłby go z zajęć. Wczoraj młody piłkarz Podbeskidzia normalnie trenował.


Dziś o godz. 16.00 czasu miejscowego (14.00 polskiego), Podbeskidzie rozegra w Side szósty mecz kontrolny tej zimy. Rywalem „górali” będzie gruziński zespół Czichura Saczchere. To piąta drużyna tamtejszej ekstraklasy w sezonie 2017 (system wiosna-jesień) i aktualny zdobywca Pucharu Gruzji. Zespół ten w ostatnich latach regularnie występuje w eliminacjach Ligi Europy. Najlepszy wynik osiągnął w sezonie 2014/15, kiedy po wyeliminowaniu Horizontu Tetowo z Macedonii i tureckiego Bursasporu, odpadł w dwumeczu z azerskim Neftczi Baku.

Z tej samej kategorii