Adam Nocoń: Szkoda Tomczyka, bo dobrze się prezentował

Podbeskidzie Bielsko-Biała zremisowało z Ruchem Chorzów 1:1 w sobotnim meczu sparingowym. Szkoleniowiec bielszczan, Adam Nocoń podkreśla, że najbardziej "zapalnym" punktem meczu był ostry faul na Pawle Tomczyku.

Adam Nocoń
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

Nerwy puściły po faulu na Tomczyku?
ADAM NOCOŃ: Bardzo się zdenerwowałem, bo wejście Markovicia było niepotrzebnie tak ostre. Przecież to był tylko sparing. Szkoda Tomczyka, bo dobrze się prezentował. Początkowo uraz wyglądał bardzo groźnie, mam jednak nadzieje, że kontuzja nie będzie poważna.

 

Byliście bardzo dobrze prezentującym się kolektywem. Widać było pomysł na ten mecz, więc pewnie remis odebraliście z niedosytem?
ADAM NOCOŃ: Zgadza się. Nasza gra wyglądała dużo lepiej niż poprzednia, z Zagłębiem Sosnowiec. Był porządek w defensywie – inaczej niż w Sosnowcu, była jakość, ale też jest jeszcze dużo do poprawy. Na przykład końcówka meczu z Ruchem już mi się nie podobała.

 

Co teraz przed Podbeskidziem?
ADAM NOCOŃ: W środę rozegramy kolejny mecz - z trzecioligowym Podhalem Nowy Targ, a w sobotę z Koroną Kielce. Dalej ciężko pracujemy, zgrywamy się. Być może jeszcze ktoś do nas dojdzie, ale to musiałoby być solidne wzmocnienie.

Z tej samej kategorii