„Górale” też mają kamizelki

Podbeskidzie podpisało wczoraj umowę z firmą dostarczającą inteligentne kamizelki. "Urządzenia" te przydają się w różnorodnych analizach ruchu piłkarzy.

Łukasz Sierpina
 fot. Katarzyna Mielnik  /  źródło: 400mm

Od dłuższego czasu popularne wśród coraz większej liczby zespołów stały się niewielkie kamizelki, które zaopatrzone są w system GPS, a z których piłkarze korzystają podczas treningów i meczów. Służą one wykonywaniu wszelkiego rodzaju pomiarów, które następnie są szczegółowo analizowane. Wczoraj Podbeskidzia Bielsko-Biała podpisało umowę z firmą LUDMO, dostawcą systemu analizy ruchu zawodników. - Nasz produkt przetestowaliśmy w stu klubach. W tym roku gotowy produkt trafia do klientów i bardzo się cieszę, że pierwszym klubem, który zdecydował się podpisać z nami umowę, jest właśnie Podbeskidzie – powiedział Krystian Duława, współzałożyciel LUDMO i prezes spółki.

 

Podstawą działania narzędzi raportujących parametry ruchowe zawodników są w rozwiązaniu LUDMO telefony komórkowe. Firma nadal pracuje nad rozbudową poszczególnych elementów. - W chwili obecnej oferujemy podstawowe dane, tzn. gdzie biegał zawodnik i jak się poruszał. Mamy obecnie kompletną analizę GPS dla jednego zawodnika gdzie czytamy jego prędkości, przebyte dystanse i powiązane raporty, ale również statystyczną analizę zmiany danego zawodnika w czasie. Można porównywać ze sobą dowolnych dwóch zawodników. Jest też gotowy moduł porównujący w jednym miejscu cały zespół. Mamy smartfon, czy nawet normalny telefon z aplikacją. Po uruchomieniu należy umieścić go w specjalnej kamizelce i można rozpocząć trening, po którym dane wysyła się na serwer, gdzie dostęp do nich w formie rozmaitych raportów ma trener po zalogowaniu się. Sama kamizelka jest wygodna a telefon znajduje się na plecach, pomiędzy łopatkami, więc nie przeszkadza zawodnikowi w poruszaniu się na boisku. – precyzuje Duława.

 

- To narzędzie, które pozwoli nam starannie przyjrzeć się pracy wykonanej przez drużynę. Daje to sztabowi trenerskiemu wiele możliwości nie tylko kontroli aktywności zawodnika, ale też po analizie raportów, dostosowania potrzeb każdego z nich – mówi o najnowszej innowacji w klubie Andrzej Rybarski, dyrektor sportowy Podbeskidzia.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
~tomeczek :
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
co im pomogą kamizelki? Dopóki nie będzie lidera, który podejmie ryzyko, rozrusza akcję pozostanie zachowawcza gra na remis
17 sty 19:50 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii