Czas decyzji przy Bukowej. A raczej - przy... Młyńskiej

Pogon Siedlce - GKS Katowice
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Już ponad dwa miesiące klub z Bukowej obywa się bez dyrektora sportowego. Minęło też już sześć tygodni od złożenia przez Wojciecha Cygana dymisji z funkcji prezesa. Lada moment jednak - zapewne pierwsze rozstrzygnięcia personalne.

Klubem zarządza od tamtej pory dotychczasowy wiceprezes, Marcin Janicki, który przez kilka lat zbudował „zaplecze partnersko-sponsorskie” wokół GieKSy. Właściciel sportowej spółki ocenia wysoko to działanie, stąd nie ma w tej chwili gorączkowego poszukiwania nowego sternika. Co innego kwestia szefostwa pionu sportowego. - Być może jeszcze w tym tygodniu wybrany zostanie nowy dyrektor - usłyszeliśmy w niedzielę, przy okazji derbów z Ruchem, od jednej z osób z „ratusza”, niewątpliwie mającej wpływ na wspomnianą nominację. Inne źródło potwierdza, że nazwisko nowego „menedżera sekcji piłkarskiej” (tak tytułowano Dariusza Motałę, odpowiedzialnego m.in. za transfery i kontrakty zawodnicze oraz skauting) poznać mamy do 31 października.

Wespół w zespół

Oba źródła są wiarygodne, więc zapewne nominacja owa rzeczywiście nastąpi lada dzień. Wiadomo, że ciężar rozmów z kandydatami - początkowo spoczywający w gabinecie na pierwszym piętrze budynku przy Bukowej - zdecydowanie przesunął się... na Młyńską, czyli siedzibę władz miejskich. I ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie właśnie tu; to tutaj potencjalni „nominaci” w ostatnim czasie pojawiali się na rozmowach. I to stąd właśnie słyszymy jeszcze jedno ważne zapewnienie: przyszły dyrektor sportowy, jakkolwiek będzie mieć w zakresie obowiązków również sprawy transferowe, będzie w nich zobowiązany do współpracy z szerszym gronem osób, również wskazanych przez gminę. - Właściciel chce mieć znaczący wpływ na kształt personalny drużyny; to oczywiste - mówił nasz rozmówca.
To nie nowy pomysł; kilkanaście miesięcy temu w GKS-ie też powoływano „z pompą” zespół transferowy, w ramach którego - poza sztabem szkoleniowym i menedżerem Motałą - wchodziły władze klubowe, a także byli zawodnicy (m.in. Jan Furtok). W praktyce jednak raczej mało który z kontraktowanych graczy opiniowany był przez owo szerokie gremium. Teraz - jeśli wierzyć wspomnianym zapewnieniom urzędniczym - pomysł „zespołu doradczego” odżywa.

Na giełdzie

Najważniejsze jednak i tak będą personalia. Na giełdzie przewija się wiele nazwisk. Znaczącą grupę wśród nich stanowią byli piłkarze. Marek Świerczewski, Kazimierz Węgrzyn, Sławomir Wojciechowski - nawet jeżeli nie każdego z nich sondowano na okoliczność pracy przy Bukowej, kandydatury takie były rozważane. Ale nie zamykano się wyłącznie w gronie niegdysiejszych GieKSiarzy; niezobowiązująco padała także propozycja zaangażowania Grzegorza Mielcarskiego, który akurat pracował już w podobnej roli - ponad dekadę temu w krakowskiej Wiśle.
„Rynek” przyniósł też inne kandydatury, pewnie nieco mniej porywające wyobraźnię fanów katowickiego klubu. Swój akces zgłaszali skauci niektórych klubów ligowych (np. Zagłębia Lubin), a także trenerzy „chwilowo bez przydziału” itp. Jednym z pomysłów włodarzy z Bukowej była próba sięgnięcia po Radosława Mozyrkę. Tenże nie zamieniłby jednak raczej roli koordynatora ds. rozwoju Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa na posadę w ekipie pierwszoligowca.

Twitter prawdę ci powie?

Być może więc na Bukową wróci - bo był tu „przez chwilę” m.in. trenerem pierwszej drużyny - Wojciech Osyra, od kilku lat pracujący w niższych ligach w województwie śląskim. Swoją drogą - i chyba nie trzeba tego składać wyłącznie na karb jego przywiązania do klubowych barw - uaktywnił się mocno w serwisach społecznościowych.

- napisał w tych dniach, po derbowej porażce z „Niebieskimi”. - To wyraz troski o GKS i zainteresowania jego losem - skomentował nam we wtorek te - bardzo konkretne przecież - wpisy. Skądinąd wiadomo jednak, że już dwukrotnie gościł w progach urzędu, kreśląc własną wizję funkcjonowania pionu sportowego...

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~ChozowUżytkownik anonimowy
~Chozow :
No photo~ChozowUżytkownik anonimowy
A w chorzowie doja kasę podatnika .A my w Chorzowie mamy syf.I jeszcze chcą budować stadion zamiast jadłodajnie
25 paź 10:29 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii