Derbowi aktorzy drugiego planu

Pilka nozna. Nice I liga. Gornik Zabrze - GKS Katowice. 16.5.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

We wtorkowy wieczór oczy kibiców przy Roosevelta zwrócone były na piłkarzy, telewizyjne kamery zaś - na zawodników i wypełnione niemal w całości trybuny. Siłą rzeczy (taka rola...) w cieniu pozostawali trenerzy obu drużyn. Momentami niesłusznie; przy linii rozgrywali przecież swój własny mecz!

Jerzy Brzęczek, stojący przez kilkanaście sekund twarzą w twarz - w odległości kilku centymetrów! - z sędzią technicznym Mateuszem Złotnickim - to jeden przykład. Marcin Brosz przebiegający wzdłuż linii bocznej kilkanaście metrów i rwący włosy z głowy, gdy arbiter nie podyktował karnego dla jego drużyny - widok bezcenny!

- Cóż... Po pierwsze - większość przekazu ustnego po prostu nie docierała do zawodników przy głośnym dopingu. Stąd staraliśmy się ich bardziej wspierać gestami, niż słowami - wyjaśniał gwałtowność zachowań (swoich i rywala) trener Górnika. Było też jednak i „po drugie”, zwyczajnie, po ludzku... - Podobnie jak zawodnicy i kibice, również chcieliśmy mieć swój udział w tym widowisku - dodawał z przekornym uśmiechem Brosz.

 

Z tej samej kategorii