Tomek na muzycznej ścieżce. Marzenie? „Zagrać z przytupem”

W młodości grał na koncertach na akordeonie, ale zawodowym muzykiem nie został. Powiedział ojcu, Eugeniuszowi (po którym dostał ksywkę), liderowi zespołu „B.A.R”, że ma inne marzenia. I je spełnia! Tomasz Loska w rundzie wiosennej strzeże bramki 14-krotnego mistrza Polski.

JERZY MUCHA: Zastanawia się pan czasem, czy wybór był dobry? Może lepiej było zostać muzykiem i zarabiać na życie grając na koncertach? Górnikowi przecież jakoś ostatnio nie idzie...

TOMASZ LOSKA: Myślę, że dobrze wybrałem. Od najmłodszych lat byłem w rodzinie przygotowywany do gry na instrumentach. Chyba od ósmego roku życia chodziłem na lekcje gry na organach i akordeonie. Do czternastego roku grałem na koncertach - powiedziałbym -... kameralnych. W każdym razie nie waliły na nie tłumy (śmiech). „Tato, to nie jest to, co kocham. Ja kocham piłkę” – powiedziałem w końcu ojcu i zacząłem na poważnie trenować w bramce. Choć wtedy już całkiem dobrze grałem na akordeonie, miałem nawet iść do gimnazjum do szkoły muzycznej. To były poważne przymiarki.

Ale porzucił pan ostatecznie muzykę...
TOMASZ LOSKA: Piłka zwyciężyła, ale coś z muzykowania jednak mi zostało. W domu lubię zasiąść do pianina i coś zagrać. Nigdy nie grałem z nut, ale ze słuchu. Wystarczy, że coś usłysę w radiu i po 3-4 minutach już to gram. Jak będzie jakiś fajny hymn Górnika, chętnie go wykonam.

Łatwo zgadnąć skąd się wziął pański boiskowy pseudonim, czyli „Gienek”.
TOMASZ LOSKA: Ojciec jest Gienek, a do tego jest jeszcze inny Gienek Loska, który wygrał polską edycję programu X Factor w TVN. W szatni chłopaki szybko to podłapali i tak zostałem „Gienkiem”. Nie mam nic przeciwko temu, najważniejsze, że jest luz i zabawa. Jako niedoszły muzyk chciałbym, byśmy zagrali wreszcie z przytupem. Najlepiej od meczu z Bytovią.

Nie będzie to jednak takie proste, ostatnio Górnik przegrał dwa mecze, tracąc praktycznie szanse na awans. Co się dzieje z drużyną?
TOMASZ LOSKA: Jesteśmy źli na siebie po porażce z Zagłębiem. Na stadion przychodzi 15 tysięcy kibiców, a my dajemy ciała... Przed takimi wspaniałymi kibicami wypadałoby wygrać. A jak już nie potrafimy, to chociaż zremisować. Tracimy bramkę zaraz na początku, potem na końcu meczu... Tak nie można! Są jeszcze szanse na awans, który jest naszym celem. Ja w to wierzę; jak wygramy w Bytowie, to nadal będziemy się liczyć.

Ma pan do siebie pretensje o bramki puszczone w meczu z Zagłębiem? Można było zachować się lepiej?
TOMASZ LOSKA: Zawsze można lepiej się zachować. Przy pierwszej rzeczywiście mogłem lepiej zareagować. Powinienem przed strzałem Michalaka zrobić bardziej ruch na długi słupek. Ale on ułożył ciało tak, że wyglądało na to, iż uderzy w krótki róg. Byłem na to przygotowany, a on przymierzył po długim. Sytuacja „sam na sam” to jest loteria. Nie jest łatwo obronić. Drugi gol? Byłem bez szans. Fidziukiewicz uderzył z bliska mocno i bez namysłu, piłka wpadło w okienko.

Ostatnie porażki Górnika są zastanawiające. Może tej drużynie brakuje lidera, może są w drużynie podziały na starych i młodych? Ekspert Polsatu Sport, Andrzej Iwan, mocno was skrytykował po porażce z Zagłębiem.
TOMASZ LOSKA: Trzymamy się razem, nie ma podziału na młodych i starych. Adam Danch ciągnie nas do przodu, on robi to nawet wtedy, jak jest na ławce. To gość z charakterem, zawsze można na niego liczyć. Takich przywódców jest zresztą więcej. Naszym problemem jest co innego – nie mamy swojego stylu grania. A najgorsze jest to, że nawet na swoim boisku dajemy się zdominować. Na własnym stadionie, w obecności 15 tysięcy kibiców, to jest niedopuszczalne.

Spotkanie w Bytowie to dla was mecz ostatniej szansy?
TOMASZ LOSKA: Nie ma już czasu na głaskanie się, sentymenty. Trzeba tam wygrać i koniec. O remisie nie może być mowy. Wiosną na wyjazdach tylko przegrywamy, ale to się zmieni w Bytowie. By awansować, musimy wygrywać już wszystko do końca. Innej drogi nie ma. Awans jest jeszcze możliwy.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~TrŚLUżytkownik anonimowy
~TrŚL :
No photo~TrŚLUżytkownik anonimowy
No to zobaczymy jak zagracie....
15 kwi 12:24 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii