Andrzej Kretek: Czub tabeli nie zdziwi

Już w piątkowy wieczór ruszy kolejny sezon w pierwszej lidze. Czego się po nim spodziewać? Zapytaliśmy o przedsezonowe prognozy tych, którym losy śląsko-zagłębiowskich drużyn nie są obce. O swoich oczekiwaniach mówi były bramkarz Rakowa Częstochowa.

Andrzej Kretek
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

1. Czego oczekuje pan od „swojej drużyny”?

Mimo że chodzi o beniaminka, spodziewam się dobrej gry od pierwszej kolejki. Znam trenera Marka Papszuna i na tej podstawie mogę oczekiwać Rakowa nawet w czołówce tabeli. Awans na zaplecze ekstraklasy nie był dziełem przypadku. A o poczuciu siły zespołu świadczy bardzo ciekawa akcja z karnetami – nabywcy dostaną zwrot ich podwójnej wartości, jeśli drużyna spadnie z ligi.

 

2. Z jakim transferem wiąże pan największe nadzieje?

Śledziłem letnie ruchy transferowe, ale dobrze wiemy, że i tak wszystko zweryfikuje boisko. Najciekawszą postacią wydaje się Daniel Boateng, wychowanek Arsenalu Londyn. Trzeba jednak pamiętać, że nazwiska i nazwy klubów nie grają. Gra zespół. Poczekajmy na kilka pierwszych kolejek.

 

3. Kogo widzi pan wśród faworytów?

Walka o awans znów będzie zaciekła. Faworyta wskazać trudno. W tamtym sezonie było ich wielu, a najlepszy finisz mieli niespodziewanie zabrzanie. Przeczucie podpowiada mi jednak, że tym razem uda się GKS-owi Katowice. Ale nie zdziwię się, jeśli po cichutku do wyścigu włączy się również Raków.

 

Z tej samej kategorii