Kolanem w pośladek, czyli pechowi GieKSiarze

Pogon Siedlce - GKS Katowice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Środowy sparing GieKSy z Karpatami Lwów przedwcześnie zakończył Mateusz Kamiński, zdjęty z boiska jeszcze w I połowie.

Dostał kolanem w pośladek. Zdrętwiał mu mięsień, ból się nasilał, kulał coraz mocniej. Nie było sensu trzymać go na boisku choćby tylko do przerwy - wyjaśniał po końcowym gwizdku Piotr Mandrysz.

W ogóle nie zagrał przeciw Ukraińcom lewy obrońca, Mateusz Mączyński. - Podczas testów szybkościowych nabawił się urazu mięśnia dwugłowego. Jest po prostu lekkie naderwanie - to jeszcze raz opiekun GieKSiarzy.

Na swój debiut wśród nowych kolegów ekstyszanin poczekać więc musi przynajmniej do dziś. Bo właśnie dziś (11.30) katowiczanie zmierzą się z byłymi podopiecznymi Mandrysza, czyli Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Będzie to okazja do sprawdzenia nie tylko Rafała Kulińskiego, ale także Wojciecha Słomki (z gry przeciw Karpatom wykluczyło go stłuczenie podbicia) i trenującego od czwartku z katowiczanami Krzysztofa Danielewicza.

 

Z tej samej kategorii